Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez slitzikin 11 kwi 2007, 10:43
Rada Róży, by o tym zapomnieć jest dobra, tylko że na pewno będzie Ci ciężko. Jeśli będziesz w tym konsekwentna będzie z czasem lepiej. Pamiętaj, że to tylko złudzenie. Tak naprawdę nigdy przecież nie upadłaś. Możesz o tym zapomnieć i przestać się tym przejmować, a wtedy to minie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez duskfall 11 kwi 2007, 10:53
Wyglada to zdecydowanie typowo nerwicowo.

Nierownowaga guzem mozgu nie jest, wiec nie nakrecaj sie, bo to bezsensu. Przez hipochondrie przechodzi tu prawie kazdy i to swoiste, ze ma sie takie stany. Twoj jest nieco specyficzny, ale mysle, ze zdecydowanie nerwicowy. Z drugiej strony; nawet jesli nie mialabys nerwicy, to nie jest to az taki powod do obaw. Naprawde nie jest to tak tragiczne zaburzenie w funkcjonowaniu. Nieraz nerwica stwarza wieksze problemy.

Pewnie Cie wkurzy to co pisze, wybacz. Wierze, ze Ci bardzo ciezko, ale naprawde bywa gorzej. Musisz nabrac dystansu.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

przez LINA 11 kwi 2007, 19:40
Witaj akaibara.
Ostatnio nie odzywam się tutaj zbyt często, ale po przeczytaniu Twojego postu uważam, że są to objawy nerwicowe, ponieważ sama takie objawy miałam... i to dość długo. Nawet po mieszkaniu nie mogłam chodzić bo zapadała się pode mną podłoga, nie wspominając już co działo się ze mną na dworze. Brałam cokolwiek do ręki, żeby tylko czuć się pewnie. Nie mogłam ustać w jednym miejscu bo czułam się niepewnie. Można pisać o tym długo...,ale to był dla mnie jeden z najgorszych objawów nerwicy. Muszę przyznać, że od czasu do czasu ( b. rzadko ) czuję jeszcze sekundowe zachwiania równowagi tzw. szarpnięcia zwłaszcza wtedy gdy jestem bardzo spięta. Wiem. Nie da się o tym tak po prostu zapomnieć - to jest bardzo trudne, zwłaszcza wtedy gdy nie możesz normalnie funkcjonować. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Powodzenia. Pozdrawiam LINA
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez akaibara 11 kwi 2007, 20:43
Z zainteresowaniem przeczytalam twoj post bo najbardziej pasuje do mojego.Dlatego chcielam zapytac jak sobie pomagalas? czy bralas moze jakies leki?Zawsze wiedzialam,ze jestem znerwicowana ale jakos sobie radzilam ze wszystkim.Teraz nie mam zadnych powodow do nerwow zycie rodzinne w porzadku finansowo tez niezle ale problem jest.Nie pojde do psychiatry bo to co on mi przepisze to moge dostac od lekarza pierwszego kontaktu.No i tak sie mecze.Masz racje czasem nawet w domu ide jakbym za chwile miala upasc.Zawsze stoje mocno oparta dwiema stopami o ziemie i w lekkim rozkroku, tak jakbym chciela utrzymac rownowage.Ale sie rozpisalam,ale juz koncze.Pozdrawiam.
aneks
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 12:11

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 12 kwi 2007, 22:05
OJJJ JA MAM ARDZO PODOBNIE! czasem własnie jak ide po równym chodniku wydaje mi sie ze zaraz nogi mi sie zegna i upadne!albo jak stoje w kolejce , ub poprostu na cos czekam mam uczucie ze zaraz upadne bo wszystko lekko wiruje:( a czasem sa dni kiedy tego wogole nie odczówam!ale kiedy ide z kims to raczej nie mam takich objawów.Ojj ale dzis mi sie bardzo kreciło w glowie jak zeszłam z bieżni bo byłam pierwszy raz od dłuzszego czasu na siłowni ;p ale nie wiem czy to było spowodowane nerwicą ?...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez akaibara 13 kwi 2007, 20:11
A w jakim jestes wieku?Chyba jeszcze bardzo mloda.tak odczulam z wypowiedzi.Ja tez kiedy ide z kims mam te objawy jakby mniejsze ale mam.To od czegos zalezy ,ze raz jest dobrze a kiedy indziej czuje sie okropnie.Ale nie wiem od czego bo napewno bym probowala wyeliminowac te przyczyny,A na biezni zawroty mogly byc spowodowane podniesionym tetnem po wysilku.
aneks
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 12:11

Avatar użytkownika
przez lula 13 kwi 2007, 20:50
Niestety też to mam. moja nerwiczka wędrowniczka po okresie ssercowym, następnie dusicielsko-oddechowym wzięła się teraz za błędnik. I bardzo mnie to ciesy (tzn. nie że w ogóle), ale że przeniosła się tu, bo paranoi z zawałami już nie wytrzymywałam.
Zawsze mnie łapie gdy jestem niewyspana, albo długo siedzę przed komputerem, czyli mniej więcej po 7 godzinie w pracy.
Mnie pociesza myśl, że nigdy nie upadłam i że często przechodzi mi jak ręka odjął gdy coś przykuje moją uwagę lub gdy jestem w towarzystwie. Z tego wyciągnełam wniosek, że jest to li i jedynie moje subiektywne odczucie i nie ma powiązania z realnym zagrożeniem upadku. Poza tym staram sie tym nie martwić, ponieważ wiem, że zawsze mogę poprosić kogoś o pomoc w tramwaju, sklepie czy gdziekolwiek. Ludzie reagują normalniej na zasłabnięcia niż informacje, że ma się w moim wieku zawał.
Staram się nastwaić do tego pozytywnie. Nic mi się nie stanie i Wam tez. A że jest niemiło. Co zrobić...taka karma czy jak kto woli taki los.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
15 sty 2007, 22:47
Lokalizacja
skądinąd

przez akaibara 16 kwi 2007, 19:08
Poczytalam sobie dzis posty z 54 str.i dalsze i znalazlam temat Miekkich nog.To tak samo jak u mnie.Czyli Nie tylko ja mam taki dziwny objaw nerwicy.Teraz juz wiem ,ze musze sie z tym pogodzic i jakos walczyc i przestac sie bac.Moze sobie poradze?
aneks
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 12:11

Nerwica,a cialo i zaburzenai psychosomatyczne!

przez Anczitka 04 maja 2007, 15:05
Help!Choruje na nerwice tak o 2-3 lat pierwsze objawy zaczely sie tak z 3 latka temu i byly zwiazane z dosyc silnym stresem przyczym zaczal cierpiec moj zoladek(byl poprostu scisniety)stracilam tez troszku na wadze mimo ze jadlam tyle samo a moze i wiecej nawet:)bo apetyt to ja mam:)a nawet jak nie mam to i tak jem bo lubie:)gdzies kiedys slyszalam ,ze dobre kobiety duzo jedza:)ale to tak na marginesie!do rzeczy:teraz juz nie ma takich problemow z zoladkiem za to juz jakis czas temu pojawily sie problemy zwiazane z plytkim oddechem a do tego doszlo ogolne spiecie ciala tak jak bym miala wszystkie miesnie scisniete i poprostu nie mogla wyluzowac ciala przytym nie moge przytyc tak jakby ta energie z jedzenia pochlaniala mozg a nie cialo nie wiem czy wiecie o co cho?drazni mnie to bo od 3 tygodni biore leki(tzn1) i psychicznie to ja sie wzmocnilam-czuje sie o wiele lepiej i weselej:)nie mam takich duzych lekow tylko dalej pozostaje problem ciala nie mowie ze nic sie nie poprawilo bo troche sie poluzowalo ale dalej czuje taki cielesny scisk i jak juz wspomnialam nie moge przytyc:P a oddech jest troszku glebszy ale dalej plytki!

A macie moze tak czasami jakbyscie tracili rownowage?to tez taka moja dolegliwosc szybki chod i tak jakby mnie wykrecalo nie moge usiedziec czasami na miejscu:P

wiem,ze jak cierpi dusza to cialo tez dostaje po dupce:)jak czlowiek kurczy sie w srodku to i cialo sie kurczy i spina masakra tylko moja dusz zdrowieje a cialo tez ale jakby tak wolniej:)wiem ze to wszycho dosyc chaotycznie opisalam ale moze ktos ma podobnie????????Moze powinnam byc bardziej cierpliwa nieodrazu Rzym zbudowali:)tak to sobie tlumacze!
Napiszcie cos o waszych zaburzeniach fizycznych zwiazanych z nerwica?
Moze ktos stracil na wadze tak jak ja?nie mowie tez ze to jkas zmora ale wczesniej bylam w sam raz kuleczka a teraz szczuplutka sarenka:)(55 kilo waze przy 1.64.)nie jest niby zle ale i tak bym chciala przytyc!a jem sporo!
Anczitka
Offline

przez Pstryk 04 maja 2007, 15:32
:D no niektóre babeczki pozazdrościły by Ci. Ja mam niestety na odwrót, tzn. nie jem, bo nie mam apetytu, ale reszta wypisz wymaluj.
Ciekawą kwestię tu poruszyłaś Kochanienka, a mianowicie utrata równowagi. Zdarza mi się ale jak dotąd nie kojarzyłam tego z nerwicą. A może trzeba???
Nie wiem. Ktoś mi powiedział, że to jakieś zaburzenia z błędnikiem.
Więc dołączam się

Anczitka napisał(a):moze ktos ma podobnie????????
Pstryk
Offline

przez Millka 07 maja 2007, 18:33
czy w tej somatyzacji mozna miec tez stany podgoraczkowe, bialy jezyk i inne namacalne objawy ????? chyba nie, prawda? to raczej bole, dretwienia, mrowienia, prawda?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
03 maja 2007, 13:45
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Mizer 07 maja 2007, 22:04
Bóle w skroniach.

nawet sama nie wiem czy tak niezidentyfikowane, bo wyszło mi na EEG jakieś rozproszenie.

Niewątpliwie boli gdy mysle :D
tzn. rozmyślam, ewentualnie- pierwszy sygnał do ucieczki. Wszystko okej, dopóki nie zacznie ćmić, wtedy ewakuacja, bo nic ze mnie danego dnia nie będzie. Coraz rzadziej jest, z początku umiem pokonywać, ale rozwala mi cały dzień.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Burza 07 maja 2007, 23:54
Mnie ciągle coś dolega. Gdy jest naprawdę źle, to idę do lekarza, tylko po to, żeby mi powiedział, że nie umrę. :) Gdy mi to powie, to przez jakiś czas czuję się lepiej.

Podczas terapii dowiedziałam się, że ze względu na to, że kochana i otaczana troską i ciepłem ze strony rodziny czułam się wtedy, gdy byłam chora, choruję, aby w ten sposób "zasłużyć" sobie na serdeczność innych. I nieważne, że teraz i bez tego czuję się kochana. To jest tak mocno zakorzenione we mnie, że nadal działa. :(
Do tego różne fobie i organizm odmawia posłuszeństwa.
"Im ciemniej dookoła, tym wyraźniej widać światło nawet najbardziej oddalone".

..."niewiele trzeba, by się w samym sobie dać żywcem zagrzebać"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
06 maja 2007, 22:55

Avatar użytkownika
przez Konwalia 08 maja 2007, 12:15
Dziękuję Wszystkim za odpowiedzi... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 maja 2006, 16:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 24 gości

Przeskocz do