Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Dorcia14 02 lut 2007, 21:37
szczeze mówiąc zaskoczyłac mi bardzo sie wytraszyłam...jej no niespodziewałam się...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lut 2007, 00:42
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 lut 2007, 00:52
Konwalia erytrofobia... zajrzyj na www.czerwienienie.prv.pl . Z tego co wiem to trzeba to czerwienienie zaakceptować i/lub ignorować i wtedy dopiero przejdzie. Zresztą poczytasz na tamtym forum - tam trochę o tym jest...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez elzjaro 03 lut 2007, 21:00
Ja tez mam to samo,istny horror,ale trzeba to opanowywac samodzielnie,mowiac-spokoj,nic mi nie bedzie,to tylko nerwica.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 kwi 2006, 16:40
Lokalizacja
Polska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez meskalina87 03 lut 2007, 22:37
u mnie problem z trzęsącymi się rękoma zaczął sie gdzieś w gimnazjum, teraz jestem na drugim roku studiów i nadal nie mija. Ręcę trzęsą mi się tylko i wyłącznie gdy zaczynam o tym myśleć, gdy wiem że zaraz nastąpi najmniej odpowiedni moment na trzęsienie się rąk... :/ najgorzej jest w obecności innych osób które mnie obserwują (bo kiedy robię dokładine identyczne rzeczy sama w domu, nie mam znimi najmniejszego problemu). Jednak na całą sprawę nie zwróciłabym większej uwagi gdyby nie fakt że mój wymarzony zawód opiera się właśnie na umiejętnym wykonywaniu precyzyjnych czynności manualnych i to właśnie na oczach innych osób. Bardzo nie chcę rezygnować z tych marzeń i dlatego mam też pytanie - czy psycholog/psychiatra jest mi w stanie w tym pomóc? czy ktoś miał podobny problem i udało mu się go pozbyć (bo na razie widziałam tu tylko wypowiedzi ludzi aktualnie przeżywających anaogiczne problemy, a nie takich którzy mają je juz za sobą)? a jeśli tak to czy ktoś może mi polecic psychologa/psychiatrę w warszawie, zajmującego się tego typu problemami? Będę niesamowicie wdzięczna za wszelkie rady... Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 lut 2007, 22:24

przez Szajbus 03 lut 2007, 23:31
Wlasnie mnie tu skierowano z innego forum na ktorym juz sie ze mnie wysmiewali i od razu poznalem te objawy bez dluzszego przegladania forum ... Troche uspokaja mnie fakt ze to moze byc nerwica wiec uff...
Blade rece i stopy (zimne) odczuwalne tetno w szyi (bez przytykania palcow) bole w szyi tez.. Bole w klatce i rekach bywa i w brzuchu... Masakra tak siedziec do 2 i miezyc sobie cisnienie albo sprawdzac czy sie ma poprawny puls we wszystkich zylach... Obled jakis jak to mozne zwalczyc : /?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2007, 23:27

przez marcin_t 13 lut 2007, 04:40
... cały czas mam wątpliwości czy to napewno to, a nie jakaś straszna choroba (np. rak płuc).
Od dłuższego czasu mam bóle w łopatkach, kręgosłupie, kłuje mnie między żebrami, czasami promieniuje ten ból, aż do rąk....


Mam 95% te same objawy. Tak samo sie boje (balem) u mnie dość często ból jest zależny od oddechu. Czasem pojawia się przy wdechach, czasem przy wydechach, czasem się wtedy nasila. Taki kłujący z lewej strony ciała (żebra). Jak boli bardziej z przodu to raczej niezależnie od wdechu.
Też oczywiści nie wierzyłem lekarzom. O dziwo nie dali mi nawet RTG (mimo iż popalam czasem do pół paczki, a zdażały się okresy że i paczkę). Nie dziwię się że nie dostałem RTG. Mam 23 lata, to popalanie może ze 4, wcześniej miałem "objawy" kolejno: nadciśnienia, niewydolności serca, tętniaka muzgu, raka muzgu, wrzodów
objawy pojawiały się, robiłem jakieś badanie które wykluczało, lub znajdowałem inną chorobę o podobnych objawach. Poprzednie powoli zanikały, pojawiały się nowe.
Ale to u każdego może być inaczej, bo "choroba" może być dowolna. Może boleć np. ucho.
Co do paniki to wiem ż nie da się tak poprostu nie myśleć. Po tym jak uświadomiłem sobie że to nerwica miałem rok spokoju, a teraz mimo wszystko panikuje że mam raka płuc. I szaleje, bo czytam statystyki itp.
Uspokoiłem się jak poczytałem ogólnie o objawach: kaszel, krwioplucie itp. Ale ta cholerna choroba mnie sprowokowała żeby szukać dalej i wmówiłem sobie że to rak bezobjawowy z przeżutami które dają takie objawy....
Z jednej strony myślę sobie żeby iść do lekarza, żądać RTG, tomografu ... z drugiej nie mam już siły tam chodzić i to trochę bezsens bo jak uspokoje się z tym to za jakiś czas będzie coś nowego, pewnie jeszcze bardziej śmiertelnego, nieuleczalnego itp. Moim zdaniem trzeba sobie robić badania krew+mocz raz na 3-5 lat i ew jakieś naprawde prawdopodobne choroby, jak już sobie człowiek nie daje rady. A nie np. rak płuc u 23-latka. Jak bede miał 40 i nie poradzę sobie tym paleniem to będę biegał i się badał, a teraz trzeba leczyć co innego.

A! i najważniejsze. trzeba z tą nerwicą walczyć, chodzić na psychoterapie, czy prywatnie ... bo takie lęki wyniszczają organizm. Na dłuższą mete mogą sie przycynić do rozwoju chorób, a szczególnie samej nerwicy właśnie.

PS Walczy tu ktoś bezskutecznie z fajami? (w grupie raźniej :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 lut 2007, 04:18

Nerwica..wymioty

przez Arek26 13 lut 2007, 11:06
Cześć
Nie wiem czy piszę w odpowiednim dziale bo nie wiem jak nawet moje objawy nazwać.
Te objawy są moim utrapieniem życia !! Są nie do opanowania.
Zawsze kiedy się denerwuję napada mnie dziwny lęk..zaczyna mnie strasznie ściskać w gardle czasem boli brzuch...ale najtrudniejsze są odruchy wymiotne.Nawet jeśli nic nie będę jadł te objawy się pojawiącją i męczą mnie prawie do upadłego.
Odruchy te są nie do opanowania ....w całej sytuacji stresowej dla mnie.
Nawet błache rzeczy wywołąją wszystkie objawy.
Normalnie stres bym jakoś wytrzymał ....poprostu mnie dusi...i zbiera na wymioty.W tym czasie mam nawet problemy z poruszaniem się ...bo wtedy objawy są jeszcze silniejsze.
Od zawsze miałem z tym problem.Najdziwniejsze jest to ,że napada mnie to nawet w wesołych dla mnie chwilach , aczkolwiek nie jest to tak silne.
Proszę o porady , pomoc bo zbliżają sie znowu bardzo stresowe dla mnie dni...
Może są na to jakieś leki ??

[ Dodano: Wto Lut 13, 2007 10:06 am ]
Może ktoś mi doradzi ??? :roll:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 lut 2007, 11:11

nadwrazliwosc szyji czy nerwica ciag dalszy ? ;/

przez Szajbus 14 lut 2007, 13:15
Od jakiegos ladnego juz czasu zdarza mi sie ze jak naciagne skore na szyi albo otre o cos i podobne sprawy to wychodzi z tego wielki bol szyi. Nawet teraz mnie boli a zaczelo 20 min temu i orzez chwilke udalo mi sie o tym zapomniaec. Teraz to chyba wina poduchy a innym razem podparcia sobie reka brody a jeszcze innym kolnierzyk itd itd... Juz zaczyna mnie to wpieniac bo ten bol kojarzy mi sie z hmm... wyrywaniem czegos z szyi? ;/ Jakby ktos ciagna za zyly albo miesnie i probowal je wyrwac... paskudne ... Czy to dalej mopze byc przez nerwice czy to juz inna bajka ?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2007, 23:27

przez atrucha 14 lut 2007, 13:28
Raczej "jakaś inna bajka" :lol:
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Szajbus 14 lut 2007, 13:33
To niedobrze bo bylem u reumatologa neurologa i na usg tarczycy i naczyn i nikt nic nie wykryl zlego w mojej szyi a ona najbardziej mi przeszkadza ;/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2007, 23:27

przez atrucha 14 lut 2007, 13:36
Yhy...to zmienia postać rzeczy.. Skoro zrobiłes badania i wszystko jest ok to oznacza,że nerwica jest prawdopodobna..
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Szajbus 14 lut 2007, 18:02
No niby tak ale to moze miec chyba tez inne podloze ktorego Ci lekarze nie umieja sprawdzic ;/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2007, 23:27

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 15 lut 2007, 01:11
Mi się zdarzają bóle kręgosłupa no i karku--> stres mi ten kark chyba wykończy ;) ewentualnie jakiś masaż mi pomaga w takich chwilach.
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do