Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez alusia 17 sty 2007, 16:46
Witam. Wiesz ja mam tak samo jak Ty, gdy bardzo się denerwuje jakąś sytuacją, zaliczeniem-tylko musi być to silny stres to chce mi się wymiotować i niestety wymiotuję. Objawami nerwicy są m.in. nudności i wymioty także to normalna sprawa w nericach choć nie każdy to ma ....
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez Margaryna 17 sty 2007, 23:22
Może to nerwica żołądka?Oczywiście nie jestem pewna, trzymaj sie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sty 2007, 20:56

przez vnv 18 sty 2007, 00:54
Nie jest to nerwica natręctw, wbrew jednemu z powyższych komentarzy. Być może bardziej adekwatne byłoby stwierdzenie że to nerwica lękowa, która przybiera somatyczną formę. Być może za bardzo poważnie (i to niekoniczenie świadomie) traktujesz to, co się dzieje w Twoim życiu, tak, że staje się to kwestią życia i śmierci i spiętrza lęk, który tylko podbudza przekonanie o ważności tego czy tamtego. I tak spirala się nakręca. Nie trzeba iść do psychiatry od razu, Twój problem nie wymaga chyba farmakoterapii, a przede wszystkim wymaga psychoterapii - także ja osobiście sugerowałbym psychologa...
vnv
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
12 paź 2006, 00:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drżące ręce.....problem dnia codziennego

przez Adgam 22 sty 2007, 15:55
Witam wszystkich
Jestem na tym forum pierwszy raz i od razu chciałam prosić o radę bo nie wiem gdzie mam się z tym zwrócić. Otórz mam problem z drżącymi rękoma i całym ciałem. Wcześniej wydawało mi się że ręce mi drżą jak jestem zdenerwowana ale teraz każdy zwraca mi uwagę że jest to u mnie normalne tzn że zawsze mi drżą. Dodatkowo mam problemy z pamięcią, nie wiem co się ze mną dzieje potrafie czytać coś a za chwile nie wiedzieć co czytam. Na studiach stres mnie dopada do tego stopnia że nie moge sklecić ani zdania. Jakby było mało mój chłopak zaobserwował u mnie tiki nerwowe podczas snu, tzn mimowolne drgnięcia poszczególnych partii ciała. Co ja mam z tym zrobić bo już sama nie wiem. Byłam u lekarza, zrobiłam badania ale jest wszystko ok. Biore magnez i nie wiem co moge zrobić z tym jeszcze ...Prosze o jakieś wskazówki jeśli ktoś miał podobne problemy gdzie z tym iść jakie leki itd...Dziękuje
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 sty 2007, 02:05

przez nibyOK 22 sty 2007, 17:05
lekarz lekarzowi nie równy...zrób jeszcze raz badania.Szukaj przyczyny sama również.Czytaj o tym.Może to sprawa neurologiczna..no nie daj się..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 sty 2007, 02:32

Uczucie ciezkosci na brzuchu (altman historia)

przez altman 22 sty 2007, 20:49
hej dlugo sie nie odzywalam poniewaz zdrowieje zazywam lek fevarin bardzo lek ten mi pomaga zniknely moje uciski na gardle moge juz normalnie spac leki tez zniknely nie boje sie juz byc sama wieczorami i normalnie sie juz tez odzywam czyli mowie bo kiedys to po godzinie 17 oo kiedy bylo juz ciemno to nie odezwalam sie ani slowka .Ale pojawila sie u mnie znowu jedna taka dziwna dolegliwosc jakies pare dni temu otoz mam po prawej stronie brzucha tak kolo pepka cos mnie tak kluje ale nie tak ze caly czas tlko tak nie kiedy i tez po lewej stronie tak pod zebrem po nizej serca tak mi sie ciezko robi na brzuchu takie uczucie ciezkosci co to moze byc tylko nie straszcie mnie znowu ze moze to byc nerwica te uczucie ciezkosci nie jest na klatce piersiowej tylko tak z boku po lewej stronie tak okolo 5 cm po nizej serca tak mi sie niekiedy ciezko robi takie uczucie ciezkosci napiszcie mi cos co to jest
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 sty 2007, 00:07
może i to nie nerwica... ale musisz dokładnie, na spokojnie przeanalizować kiedy to się dzieje, bo jeżeli to występuje to musi być jakiś element, czynność lub czynnik otoczenia to wywołujący (i nie chodzi mi tu o nerwicę). Zrób sobie przypomnienie z anatomii. No i może trzeba będzie się wybrać do specjalisty... W sumie nie wiem. Musisz wykluczyć kilka możliwości - pozostałość po nerwicy albo jedna z kilku możliwych drobnych dolegliwości. Ale z drugiej strony nie wpadaj w panikę bo raczej nie jest to coś groźnego. Ważne, żebyś konkretnie dowiedziała się co to może być i wykluczyła wszystkie możliwości aż do pozostawienia tej właściwej przyczyny. Wykurować, wyleczyć jeżeli będzie potrzeba i będzie po wszystkim.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Bóle w klatce piersiowej

przez sylwusia-78 23 sty 2007, 11:08
Witajcie,wczoraj postanowiłam wybrać sie z moją mamą w odwiedziny do jej pracy a to wiązało się oczywiście z przejazdem autobusem 12 przystanków.Mimo ze nie byłam sama strasznie się czułam na przystanku miałam skurcze żołądka i taki ucisk serca,jak wsiadłam do autobusu to zaczęłam się cicho modlić i śpiewać sobie pod nosem żeby zapomnieć o tym że jadę autobusem,jakoś przeżyłam.Jak dojechałam na miejsce i doszłam do mamy do pracy to od razu zwymiotowałam i wszystko mi minęło.Postanowiłam więc że przejdę się trochę po mieście sama i był spoko ąz do momentu kiedy poczułam taki dziwny ucisk w gardle a potem w szyi i zaczęło mnie boleć w klatce piesrsiowej potem nastąpiły udeżenia gorąca myślałam że nie dojdę na miejsce ale doszłam usiadłam na krzesle i mi przeszło.Czy to są objawy nerwicy? Ja już mam tego naprawde dość,żebym nie mogła nigdzie wyjśc bo jak o tym tylko pomyślę to od razu ściska mnie w klatce piersiowej. :roll: Ten strach mnie dobija,jak tylko wychodze do sklepu to od razu o tym myslę żeby to mi się nie stało i zawsze to się dzieje a ten ból nie jest miły :cry:
Nerwica to wróg Którego trzeba pokonać.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 11:49
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Lusi 23 sty 2007, 11:14
Tak jest. To są TYPOWE objawy nerwicy. Wielu z nas tak ma.

Użyj opcji SZUKAJ a znajdziesz tematy z tym związane.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez malutki_194 29 sty 2007, 22:11
Mam podobny problem ale może zaczne od początku...
Nigdy nie miałem żadnych problemów nerwicowych do pewnego "cudownego" dnia. Pojechaliśmy z klasa (chodze do liceum) na wycieczke do kina. Oczywiście znalazło się kilku przygłupów którzy się schlali. Zachawtowali sale w kinie a potem autobus. Żenujące ale niestety tak było. Wiele razy widziałem już jak ktoś wymiotuje ale niegdy nie robiło to na mnie wrażenia. Niestety w pewnej chwili poczułem jak mnie zemdliło, zaczeły piec mnie poliki, zrobiłem się blady i słaby tak że ledwo mogłem chodzić. (dodam jeszcze że nie piłem alkoholu). Jakoś dojechałem do domu bez wymiotów. To był koszmar ale jak się później okazało to był dopiero początek. Już w domu poczułem że mam też lekką goraczke(37-37,5). Nastepnego dnia w szkole znowu dostałem takich ataków i skończyło się tym że poszedłem do domu. Od tego czasu przestałem chodzić do szkoły. (bałem się że w końcu wymiotuje na lekcji przy całej klasie). Na początku nie było bóli brzucha, tylko te parszywe nudności. Po odwiedzeniu wielu lekarzy i połknięciu kilogramów tabletek trafiłem do neurologa (początkowa diagnoza to błednik) ale neurolog stwierdził że wszystko jest ok. Pojawiły się bóle brzucha, najpierw w maire regularne, potem już kompletnie z niczym nie powiązane, "chlupanie" w żoładku itp. Znowu kilka wizyt, skierowania itd. i wylądowałem na gastroskopii(nigdy więcej nie dam sobie tego zrobić). Chirurg stwierdził że za dużo jem(sic!) i mam rozepchany żołądek. Na wyniku napisał jednak "lekkie zaczerwienienie dwunastnicy". Poszedłem z tym do kolejnego lekarza i dostałem controloc i jakiś lek na uspokojenie. Niestety zero efektów. Skończyło się tak że teraz jade na psychotropach. Bioxetin rano, Lerivon wieczorem + jak gdzieś wychodze (np. szkoła) Afobam. Bóli brzucha już nie ma, ataki nudności są znacznie słabsze, ciągle czuje jednak jak bym miał w garde już gotowie wymioty, które tylko czekają żeby się wydostać na zewnątrz. No i ta gorączka. Wcześniej każdy dzień w szkole to był koszmar, teraz już jakoś sobie radze ale ta temperatura i "wymioty w gardle" już mnie dobijają:(

Jedyne do czego te objawy mi pasują to nerwica, zwłaszcza że psychotropy troche pomogły. Ale z tego co tu przeczytałem to nie idzie tego paskudztwa wyleczyć. Jeszcze troche i deprecha gwarantowana. Ja bardzo dziękuje za takie życie
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 sty 2007, 21:47

przez wiatr 30 sty 2007, 10:28
Witam Serdecznie Wszystkich. Jestem również nowa. Czytajłam te posty i Jam mam ten sam problem tz. drżą mi ręce. Głęboko zaczełam się zastanawiać w jakich okolicznościach one występują. Podczas egzaminu gdy mam pisać , wtedy te objawy się nasilają i wtedy dlugopis trzymany w ręce caly chodzi. O jeju wtedy natychmiast rozglądam się po bokach czy ktoś nie widzi.Walczę z tą uciążliwą reakcją jest bardzo trudno. Ale a trudem udaje mi się zapanować nad rękami stopniowo mija. Najbardziej boję się by wykładowca nie wyznaczył zbyt krótkiego czasu by odpowiedzieć na pytania.Bo nie zdążę zapanować na drżącymi rękami i jednocześnie skoncentrować się nad zagadnieniami żeby napisać . Wtedy pomimo że uczyłam się wszystko zapominam. To plama na całej linii
Nikomu jeszcze nie odważyłam się powiedzieć o moim problemie. I może dlatego trudność ta dla mnie była ogromnym ciężarem.A terea mysilę że muszę zacząć od siebie by znaleść żródlo z którego wypływa ta moja reakcja organizmu. Muszę przeanalizować moje życie. Dam znać. ;)
Gdzieś przeczytalam nic nie dzieje się bez przyczyny .Pozdrawiam Wszystkich gorąco.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Dorcia14 02 lut 2007, 14:50
HEj ludzie mam ten sam problem i niemoge go pokonać mam 13 lat i strasznie się czerwienie a zwłaszcza wtedy gdy jest mi gorąco albo się śmieje...to niejest takie tam zwykle czerwienienie się tylko to jest naprawde mocnt czerwień niewiem jak go pokonać strasznie mnie jest głupio ze niektóre kolezanki mówią ze jestem czerwona jak dosłowny Burak... Pomocy! :oops:

[ Dodano: Pią Lut 02, 2007 1:50 pm ]
Prosze pomuszcie mi poniewaz niedługo spotykam się z moim chłopakiem którego pozanałam w internecie,niechce aby sie mnie wystraszył albo się ze mnie śmiał... moze dacie mi jakies nazwy na kosmetyki które zamalujeą czy nawet zapobiegom te czerwienienie...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lut 2007, 00:42
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Margaret 02 lut 2007, 21:12
Erytrofobia...skąd ja to znam :roll: dwa miesiące była z tym problemem u dermatologa , bo miałam serdecznie dość mojej purpurowej buzi nawet nauczyciele zwracali mi uwagę, dlaczego się tak czerwienie? I wiecie co mi powiedział dermatolog? '' Z tym czerwieniem to nie do mnie tylko do psychologa, masz problem ze sobą a nie z cerą'' :shock: szczena mi wtenczas opadła...uzywałam bardzo drogi krem Bioderma Sensibo Ar i nic mi nie pomógł, ale teraz nauczyłam się nad tym panować choć bywają jeszcze tak potwornie stresujące sytuacje, że nie mogę. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Andhariel 02 lut 2007, 21:37
Otoz mam to samo:( cały czas widze jak ruszaja sie moje tetnice szyjne nie musze ich mocno dodtykac aby czuc jak pulsuja widze tez jak mi sie rusza klatka piersiowa po lewej stronie tu gdzie jest czesc serca mam tez tez zimne stopy czesto i rece ale bardziej stopy do tego dochodzi uczucie cipła na twaarzy oraz na szyji a badania miałem w marcu robione i wszystko ok bez patologi czy mozliwe ze w ciagu niecałeo roku zaszły by jakies bardzo złe zmiany w sercu?:( cały czas jestem nakrecony nic tylko cicnisnie i serce puls mierze ze 1000000.....razy i cały czas dotykam serca poprostu niedługo juz oszaleje bo nie wytrzymuje!!!!
"Go With The Flow"-QOTSA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do