Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez aniek 07 wrz 2006, 13:42
pitek...ja mam to samo i się kompletnie tym nie przejmuję. Niestety nie ma na to lekarstwa :( jedyne co można zrobić to starać się o tym nie myśleć bo wtedy mózg może przestać to zauważać.
Poczytaj sobie tutaj, dużo konkretnych informacji:
http://swiatmetow.fm.interia.pl/
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 wrz 2006, 13:58

co robicie kiedy,

przez fendi 07 wrz 2006, 15:49
co zrobić, kiedy na twarzy pojawia sie rumieniec i wszyscy to widzą , a może wiecie jak zapobiec temu parszywemu czerwienieniu w chwili
złości , emocji lub gdy trzeba powiedzieć coś w szerszym gronie ? czy jest na to sposób? pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
16 sie 2006, 11:18

przez Nonenow 07 wrz 2006, 16:23
Ja wiem, ze to jest duzy problem dla niektorych, ale dla mnie rumienienie sie ma duzo uroku. Moze daloby sie to zaakceptowac u siebie?
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez artek28 07 wrz 2006, 16:33
milka kurde ja myslalem ze mam sam takie zajawki
dokladnie mam t samo
na przemian
rak
krwiak
aids
hiv
identycznie jak ty
jezu jaka ta nerwica jest glupia
jak sobie z tym oradzilas???
" Smutek dzielony jest smutku połowa a radośc dzielona jest radościa podwójną"
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

przez shadow_no 07 wrz 2006, 18:40
Obawiam się, że jedynym sposobem walki z tym zjawiskiem jest jak największa samoakceptacja, i nie przejmowanie się tym co się dzieje.
Ja nie mam z tym problemu, ale wg. mnie myślenie o tym powoduje tylko jeszcze większe nakręcenie się, co w konsekwencji wzmaga efekty rumieńców.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez milka 07 wrz 2006, 19:11
artek28, nie poradziłam sobie wcale, wciąż na przemian przerabiam to wszystko. Mam dni kiedy wstaję i walczę, ale mam też dni zwątpienia kiedy całkowicie oddaję się mojej chorobie. Jeszcze kilka dni temu byłam pewna, że z nią wygram, a teraz wiem, że ona zrobi wszystko by nie było mi łatwo i jak zechce to znów rzuci mnie na kolana. Może to jeszcze nie jest właściwy moment żeby definitywnie się z nią rozstać. Jeszcze żyję, jeszcze walczę, jeszcze nie zwątpiłam i Tobie życzę byś miał siłę do tej ciężkiej batalii o siebie. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez SCUD 07 wrz 2006, 21:17
mam tez tak jak bym mieal paraliz twazy ale moge normalnie mowic dzwne to jest uczucie czensto mialem to na kacu ale teraz tez sie zdarza .jak mam to to jak mowie to tak jak bym mruzyl oczy nie wiem jak to opisac ale spokojnie chyba sie od tego nie umiera

[ Dodano: Czw Wrz 07, 2006 8:47 pm ]
sory za pisownie nnie mialem czasu sie zastanowic co pisze pozdro
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Avatar użytkownika
przez jowita 07 wrz 2006, 23:00
witam!tez mam problmy ze wzrokiem:(czasem ludzi z daleka nie wiedze i czesto bola mnie oczy,zreszta bardzo mnie drazni np.słonce i tez czesto nosze okulary słoneczne na plazy ale jak widze to nie tylko ja:(pozdrawiam!
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez biedronka 07 wrz 2006, 23:46
O rany! Tez to mam, męty, swiatłowstręt, czasem obcina mi pole widzenia jednego oka, ale odkryłam, ze na to wszystko pomagają mi okulary (jestem krótkowidzem). Jak przestaję sie tym przejmować to wszystko znika, a te okulary to raczej działają na zasadzie autosugestii, jakoś bezpieczniej się czuję jak je mam przy sobie, czasem jak ich zapomne to wpadam w panike i oczywiscie od razu mam wszystkie w/w objawy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez SCUD 08 wrz 2006, 11:21
ty pitek oco chodzi z tym mozgiem ?? jakie choroby wez mnie nie strasz co .wes opisz swoje objawy dokladni ok prosze.
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Avatar użytkownika
przez pitek 08 wrz 2006, 12:01
SCUD - z mózgiem nic - a co masz cos nie tak z mózgiem??,A wracając do oczu to niestraszne cię, bo męty mogą być jednym z objawów odwarstwienia siatkowi oka lub zapalenia nerwu wzrokowego,ale raczej nie masz tego wiec żeby to wykluczyć idź do okulisty niech ci przebada oczy obluka, co i jak.A jak zdiagnozuje męty w ciele szklistym - to witaj w klubie - na to zabardzo nic nieporadzisz -trzeba się z tym pogodzić -prawdopodobnie dostanie krople do oczu i finał .
TU MASZ STRONKE, KTÓRA JUZ WCZESNIEJ PODAWAŁEM NA TEMAT MĘTÓW JEST TAM FULL PRZYDATNYCH INFORMACJI:
http://swiatmetow.fm.interia.pl/
--->pozdro<---
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez SCUD 08 wrz 2006, 12:43
ok zapisalem sie do okulisty ale wizyte mam za miesiac dzeki za strone .beka to bedze moja pierwsza wizyta u okulisty ciekawe co mni powie.pozdro a i jak czensto masz te menty ??
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Avatar użytkownika
przez pitek 08 wrz 2006, 13:00
SCUD i dobrze i jeszcze mała rada -jak idziesz na kasę chorych po przebadaniu oczu jak ztwierdzi męty, niedaj się spławić - powiedz żeby ci przepisał krople nazwa:Vitreolent i popytaj się okulisty czy sa jakieś inne sposoby leczenia...,a co do moich mętów ja je mam non stop nie ma tak ze mam a zaraz niemam, bo znikają sa cały czas tylko wieczorem jest luz, bo ich niewidze.Jeszcze jest jedna dziwna sprawa jak byłem u okulisty - to zakropił mi oczy kroplami do rozszerzenia źrenic taka jazda - ze po wyjściu z gabinetu nic nie będziesz widział(nie jedz samochodem) puszcza gdzieś tak dopiero po 2-3 godzinach, ale, o co mi chodzi...ja po wyjściu z gabinetu i po upływie 3 godzin miałem wrażenie ze męty poznikały :shock: kurewsko się cieszyłem - ale na drugi dzien rano jak się obudziłem znowu były :? Wiec nie kumam do końca tego, ale podejrzewam ze to spowodowały te krople do znieczulenia oka (rozszerzenia źrenic)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez SCUD 08 wrz 2006, 13:18
jak to nic nie bede widzal to jak wroce do domu a a masz czasem tak rze widzisz takie czrane plamki ja mialem cos takiego czensto na kacu nie wiem jak to nazwac take czrane kule czy plamy ale znikaly a czasem mam tak ze wieczorem ja siedze w ciemnym pomieszczeniu i z niego wyjde i spojrze na swiatlo maprzyklad lapa to mi obraz mruga tak ja ekran w monitorze kumasz tak jak bys patrzyl na ekran kompa przez kamere

[ Dodano: Pią Wrz 08, 2006 12:27 pm ]
sorry za bledy
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot] i 9 gości

Przeskocz do