Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Te mdlosci przeciez to mozna oszalec :(:(

przez korms 25 kwi 2006, 14:45
Juz pisalem pare postow na temat moich mdlosci i ostatnio sporo razy zmienialem leki ale co dziwne za kazdym razem jak zmienial leki na poczatku brania lekow przez jakies 2-4 dni jest dobrze a potem znow jest mi caly czas niedobrze nie wiem czy to od tych benzodjazepin bo bralem clonozepam potem rudotel i bylo pare dni dobrze i jak sie zjeb..... to teraz biore Cloraxen no juz nawet zaczynam sie zastanawiac czy to oby napewno ta choroba hm....ale z drugiej strony zmiana leku z grupy benzo... przez pare dni przynosi ulge sam juz nie wiem ja juz nie daje rade to sie idzie wykonczyc przez to :cry: :cry:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez anita27 25 kwi 2006, 16:14
Ja mam ostatnio straszne mdlosci moze jakis miesiac temu sie pojawily.u mnie raczej nie od lekow raczej na tlenerwowym.kiedy bralam clonazepam to czulam sie calkiem ale zrezygnowalam z niego bo dziala krotkotrwal.Ale pociesze ciebie moze tym ze jak juz nie daje rady z tymi mdlosciami.Robilam nawet panendoskopie czy aby nie mam wrzodow ale wszystko czysciutkie czyli u mnie to wszystko nerwy
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

re

Avatar użytkownika
przez Tunia03 25 kwi 2006, 17:59
Mdłości to jeszcze małe piwo,ja od kilku miesięcy mam odruch wymiotny.Jestem u lekarza,on zaczyna mnie badac a ja wtedy myślę sobie-Boże żeby tylko teraz nie chciało mi się wymiotować i nadchodzi. I morduję się,mówię sobie-jeszcze chwilkę wytrzymaj i albo wytrzymuje albowybiegam do łazienki.Z regóły idąc do lekarza jestem naczczo w razie czego ale to masakra.W pracy też to mam,nieraz muszę wychodzić z pokoju.Jak sobie z tym poradzić!?
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez korms 25 kwi 2006, 18:30
a ile wy juz sie borykacie z tym problemem?? Ja teoretycznie od grudnia 2005 z tym ze wczesniej mialem wiecej objawow obecnie to sie ogranicza do mdlosci i do podjadania co jakies 30-40 min bo jak jestem glodny to jest mi niedobrze i z tym niebardzo da sie funkcjonowac ja tez mam z tym problem jak jestem u lekarza i robi mi sie niedobrze to sobie tez wmawiam ze jeszcze tylko chwila i ze wytrzymam normalnie horror i tez nie mam pomyslu jak sobie z tym poradzic najgorsze jest to ze jak czytam niektore posty to ta choroba potrafi dlugo meczyc zanim jej objawy ustapia w moim przypadku chcialbym zeby ustapily na tyle zebym chociaz mogl normalnie funkcjonowac :cry: a jakie wy bierzecie leki na te mdlosci?? ja biore sulpiryd depakine chrono i cloraxen a i aurex tylko nie bardzo wiuem ktory z tych lekow ma mi pomuc na mdlosci :roll: niby sulpiryd ale on jest na apetyt a ja nie hce duzo jesc tylko chce muc zjesc jak normalny czlowiek z 3 razy dziennie i zeby mi starczylo a tu sie tak nie da eh...ciezkie to nasze zycie to ja cie podziwiam ze sobie dajesz rade w pracy ja jak narazie chyba szkole zawale :?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez bibi 25 kwi 2006, 18:33
siemka Tunia :D
dawno cię nie było
ja mam mdłości jak się najjem ponad miarę :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez roccola 26 kwi 2006, 07:46
ja właśnie uporałam sie z mdłościami. To było straszne dzien w dzien zwijałam sie na łożku i walczyłam w wymiotami. Poszłam do lekarza okazałosie ze mam niestrawność na tle nerwowym. Dostalam leki i przeszło. czuje sie wspaniale. Jezeli wasze mdłości są na tle nerwowym i są zwiażane z trawieniem polecam Duspatalin po 4 dniach wszystko przechodzi...
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Paulina557 26 kwi 2006, 08:16
witam
moja zmora takze sa mdłosci. biore sertahexal i cloranxen, tylko problem w tym ze nie specjalnie działaja. maja nerwica polega głównie na tym ze robi mi sie niedobrze jak mam wyjsc z domu a nie daj Boze gdzies jechac. Środki lokomocji sa dla mnie tragedia (nie mam choroby lokomocyjnej) a musze jezdzic do szkoły. Ale stram sie jakos sobie z tym radzic. Jak mnie bierze to próbuje sibie wmówic ze to tylko moja psychika, ze przeciez jestem zdrowa... czasmi sie udaje:)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 kwi 2006, 11:09

Avatar użytkownika
przez Magda-27 26 kwi 2006, 10:11
Moim największym problemem również były mdłości i wymioty. Jeśli chodzi o leki to mam Velafax (to samo co effectin) i wymioty po tym leku ustąpiły. Teraz jestem w trakcie odstawiania velafaxu i jak narazie czuje się całkiem nieźle. Nie mam żadnych wymiotów ani mdłości. Ten lek chyba mi pomógł :D
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez korms 26 kwi 2006, 12:51
hmm z tego co czytam o tym effectin-ie to jest lek na leki i antydepresant ale skoro Magda mowi ze jej pomogl na mdlosci ja naszczescie nie wymiotuje ale mam do ciebie pytanko y oprucz effectin-u bierzesz jeszcze jakies leki czy na te wymioty i mdlosci lekarz przepisal ci effectin czy przepial na depresje a przy okazji przeszly mdlosci??? sorry ze tak wnikam ale wiesz tonacy chwyta sie brzytwy :lol: i przy najblirzej wizycie u lekarza zapytam co sadzi o tym leku i moze mi go przepissze choc jak wczesniej wymienilem te leki co biore nie przynasza efektu choc biore je dopiero tydzien i jest chyba gorzej a nie lepiej i dosc czesto zmienialem leki jak i lekarzy ale to dluga historia hm....
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez Magda-27 26 kwi 2006, 13:01
Możesz pytać o co chcesz, spoko :D Jak masz ochote to na gg napisz do mnie. U mnie te wymioty były właśnie na tle nerwowym i nie brałam nic oprócz velafaxu. Przed velafaxem czasem kalms ale chyba nie pomagał za bardzo. Prze pierwsze dni przyjmowania leku było mi jeszcze niedobrze, ale później jak ręką odjął. Brałam go 3 miesiące (3 opakowania, po 1 tabletce rano) i teraz odstawiam przy 4 opakowaniu. Możesz spytać lekarza o niego. Zawsze jest jakaś nadzieja, że pomoże tak jak mi. Życzę Ci tego :D
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Tunia03 26 kwi 2006, 17:53
bibi napisał(a):siemka Tunia :D
dawno cię nie było
Witaj bibi-nie było mnie bo mi sie poleprzyło,myślałam że sobie poradziłam z nerwicą ale ona jest cwańsza ode mnie. Naczytałam sie dużo książek na temat lęków, dowiedziałam sie dlaczego powstaja i jak działaja i zaczęłam je olewać.Pomogło,ale pojawiły się nowe problemy rodzinne, sprawa rozwodowa i zaczęła sie jazda. Moja nerwica wiedziała,że z lękami sobie już poradze to zaatakowała mnie z innej strony-od żołądka. Nad wymiotami i nudnościami niestety nie potrafię zapanować.Dodatkowo psychiatra zabronił mi przyjmować benzodiazepin bo doszło już do tego, że rano tabletka leżała obok mojego łóżka i gdy tylko oczy otworzyłam zażywałam żeby o siódmej kiedy będę już w pracy ona zdążyła zadziałać.Lexotan to dla mnie prawdziwe wybawienie ale lekarka mnie opieprzyła i powiedziała, że pewnie już jestem uzależniona i przepisała mi Pernazyne-bo ona nieuzależnia. Ja pierdziele pernazyna to neuroleptyk który stosuje sie w psychozach i załamałam się zupełnie. Nie wykupie jej i spróbuje przejść na zioła.Musi mi się udać,a lexotan będzie leżał na półce i w razie czego w torebce-ale czy mnie sie uda!?Pozdrawiam.

[ Dodano: Sro Kwi 26, 2006 6:14 pm ]
Magda-27 napisał(a): Jeśli chodzi o leki to mam Velafax (to samo co effectin) i wymioty po tym leku ustąpiły. Ten lek chyba mi pomógł :D
To masz wielkie szczęście że tak od razu natrafiłaś na swój lek. To antydepresant-ja biorę już 3 tygodnie Coaxil ale nie widze żadnej różnicy,dlatego lekarka przepisła mi pernazyne-ale to już ciężki lek i nie będę go brać!!.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

przez korms 26 kwi 2006, 18:21
hmm uzaleznienie od benzodjazepin skad ja to znam :lol: :lol: tez sie od cholerstwa nie moge uwolnic no ale niestety z tego co wyczytalem to skutki odstawienia to lustrzane odbicie ich działania ta choroba jest naprawde dziwna i specyficzna laczy w sobie objawy calej masy ruznych chorob i przy niej popada sie z skrajnosci w skrjnosc jak np. u mnie byl lek teraz leku nie mam ale mam problem z benzo aa noi te moje "ukochane" mdlosci ktore przez caly dzien nie daja mi o sobie zapomniec ale jak madzia wspomniala musze skonsultowac ten effectin z lekarzem moze to ten moj zloty lek na mdlosci na ktory czekam choc do tej pory nie wynalazlem nic jakim cudem lek antydepresyjny dziala na mdlosci no ale moze gdzies to wynajde :lol:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:40

Avatar użytkownika
przez venom 26 kwi 2006, 18:21
proponuje isc do lekarza i mu to opowiedziec dokladnie, albo zmienic lekarza
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez alive 26 kwi 2006, 20:32
cześć.
jestem tu pierwszy raz.nie wiedziałem jak się nazywa ta choroba.dobrze że jest takie forum.nerwica lękowa...wszystko do mnie pasuje.a najlepsze jest to że nie ma na to lekarstwa.muszę czekać na śmierć :) albo na cud.ta choroba paraliżuje życie.najgorsze są trzęsące się ręce,a reszta też się trzęsie.najgorzej z portfelem i linijką etc.,a o kobiecie trzeba zapomnieć.kołatanie serca to ciekawostka bo nie boli.niestety toważyszy temu dezorientacja w terenie i pocenie się w otoczeniu ludzi.rodzina nie wie,nazywają mnie pasożytem,pedziem bo nie mam dziewczyny.to boli.jestem katolikiem,a nie mogę iść do kościoła bo się trzęsę,do marketów nie wchodzę.mam perspektywy (19 lat) i co skoro boję się że nawet prawa jazdy przez cholerne łapy nie będę miał.szczęście i radość?co to jest?gdyby ktoś się ze mną zamienił docenił by swoje życie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 kwi 2006, 20:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do