GLOSSOFOBIA - lęk przed publicznym występem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez konwalia123 06 kwi 2012, 15:42
czesc mam 20 lat.od jakis 5 mam powazny problem z wystapieniami publicznymi.Nie chodzi tu o zwykly stres,ale o paraliz ,zaburzenia w mysleniu,walanie serca.Nie odzywam sie nigdy sama z siebie nawet 1 slowem na lekcji,referaty sa dla mnie czyms przerazajacym i mega stresujacym.Zmienia mi sie glos,trzesa dlonie,zaczynam mowic niewyraznie.Trauma.Kiedys tak nie mialam ,moglam nawet zartowac publicznie,zglaszac sie na zajeciach,dzisiaj siedze sparalizowana.Nie umiem wypowiedziec slowa,Sprawdzanie listy jest nawet stresem.Ogolnie kiedys mialam gorzej,cala klasa sie smiaal ze mnie ze kolka nie moge narysowac na tablicy tak mi rece lataly.Zero swobody ,bola mnei plecy pd napiecia ,jak pytaja..Naprawde to okropne.Nie potrafie sie skoncentrowac na zajeciach jak istnieje chociaz cien szansy ze pojde do tablicy czy zada mi pytanie.ogolnie w 4 oczy jest ok,wiadomo odczuam czasem lęk przed ludzmi..ale rzadko paralizujacy>ogolnie nie mam jakis wielkich problemow z kontaktami z ludzmi.
czy ktos sobie z tym poradzil z tym??jak?
mam 3 referaty w tym semstrze i jestem przerazona....:(
boje sie ze nie wytrzymam i uciekne albo wszystcy zaczna sie smiac.
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez vifi 10 kwi 2012, 00:03
Psychoterapia. Z dobrym psychoterapeutą da się to sprawnie przepracować.
Nie bój się. Nawet jeśli rzeczywiście się zatniesz czy uciekniesz świat się nie zawali. Chociaż pewnie dasz sobie jakoś radę, ale wizyta u psychologa może Ci oszczędzić wiele trudów w przyszłości.
Trzymam kciuki.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi

przez Tunia41717 04 wrz 2012, 16:03
Witajcie !
Mam 17 lat . Od ostatniego czasu zmagam się z okropnym problemem , otóż nie zdałam 1 klasy LO , przez swoje lęki . Nigdy nie byłam specjalnie strachliwa wręcz przeciwnie brałam udział w występach i nie miałam kłopotów z nawiązywaniem nowych znajomości . Więc tak szkołą do której trafiłam była moją wymarzoną cieszyłam się niesamowicie na LO , lecz wszytsko okazało się inne sposób w jaki nas traktowali nauczyciele był tragiczny co byśmy jako klasa zrobili wszytsko było źle , że sie nie uczymy że nic nie robimy . Moja Mama obrała również złą taktykę motywacji mnie do nauki . Uczyłam się a i tak dostawałam 2 .. Wysłuchiwałam od niej wciąż jaka to jestem okropna , po co mnie urodziła że jestem tłukiem i leniem . Z czasem przyzwyczaiłam się do jej obelg . Lecz pod koniec szkoły jakoś w kwiecień-maj zdarzył się jeden incydent na lekcji angielskiego ( dodam iż to była moja ulubiona lekcja na której najbardziej się duzielałam ) . Pani zadała nam dialog który świetnie wykułam trzeba było go wyrecytować przy klasie . Nie stresowałam się przed gdyż umiałam go i nie sprawiało mi kłopotu odzywanie się przy klasie . Pani zaczęła przepytywać gdy czekałam na swoją kolej strach przyszed znikąd napięcie rosło rosło , aż była moja kolej zaczełam recytować zgubuiłam się zaczełam się trząść brakowało mi oddechu nie mogłam się skoncentrować co zdanie zapominałam co powiedziałam to był koszmar . Myślałam ze to tylko raz mi się tak zdarzyło ale nie zaczeło to się przejawiać na innych lekcjach siedziałam cichutko i coraz mniej się na nich odzywałam . Pamiętam też lekcję niemieckiego na którą miałam zadanie ale trzeba było je przeczytać gdy pani powiedziała do klasy no to zaczynamu poczułam lęk , paniczny musiałam jak najszybciej się stamtąd wydostac . Zapytałam się czy nie mogę wyjść do toalety , już stamtąd nie powróciłam płakałam zamknięta w ubikacji musiałam wrócić do domu symulowałam , ból brzucha . Wróciłam i zaczełam płakać opowiedziałam o wszytskim Mamie ale Mama tylko powtarzała że będzie dobrze to przejściowe i ze musze się brać w garść . Na nic to się zdało więcej nie poszłam do szkoły nie mogłam nie dałam rady ... przepadł praktycznie rok mojej pracy . Teraz zaczął się nowy rok nowa skzoła , nowi ludzie myślałam że bedzie inaczej ale nie jest wczraj rozpoczecie poranne wymioty suchość w ustach bóle brzucha szybkie bicie serca , bardzo się boje tam chodzić mam liczną klasę ok.36 ludzi nie wiem co robić nie wiem do kogo się udać popadam w coraz częstsze doły .. Mój dzień : Budzę się zestresowana , żyję zestresowana kładę się spac sestresowana ! Pomocy ! dodam iż nie jestem osobą teoretycznie zamknięta w sobie mam wielu bliskich znajomych .. ale wszystko zaczyna zmierzać ku fobi społecznej .. Co mam robić ! . Proszę o Pomoc !
Ostatnio edytowano 05 wrz 2012, 01:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 wrz 2012, 15:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 wrz 2012, 01:06
Tunia41717, Witam Cię serdecznie na forum.
Myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny i powinnaś chcieć dojść do źródła problemu. Ja zaproponowałabym Tobie psychoterapię.
Zastanawiająca jest dla mnie Twoja relacja z matką. Jest w stosunku do Ciebie krytyczna, mówi straszne rzeczy skierowane w Twoją stronę, myślę, że dobrze byłoby przepracować Twoją relację z matką na terapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez Keji 05 wrz 2012, 19:13
No cóż, ja nie jestem w stanie również ani przeczytać tekstu, ni wygłosić referatu, bo nie dość, że trzęsawka, to i głos mi się załamuje i przez szybszy oddech nie mogę nic z siebie wydusić. Poza tym nienawidzę być w centrum uwagi, jeszcze się nie wyleczyłam ze wstydu co do swojej osoby.
Keji
Offline

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 wrz 2012, 18:36
glassofobia nie wiedziałem że tak to się nazywa- dla mnie to po prostu najpowszechniejszy objaw fobii społecznej podono 80% ludzi ma z tym problemy oczywiście w różnym nasileniu. Mi też załamywał się głos, wyłączał mózg jak publicznie przed klasa już nie mówiąc o większym audytorium występowałem. Drżenie rąk, poty, szybkie bicie serca to normalka była dla mnie zresztą nie tylko dla mnie bo to bardzo powszechne jak wcześniej napisałem. I to z wiekiem nie minęło tak jak niektórym wręcz chyba coraz gorzej by było bo sie od tego odzwyczaiłem gdyż szkołę skończyłem dawno temu, ale będąc na stażu miałem wygłosić interpretacje badań socjologicznych które przeprowadziłem oczywiście miałem mega stres przez kilka dni nie spałem a to referowanie mi zbytnio nie poszło pewnie mało kto co zrozumiał. A teraz to bym nie był w stanie już wystąpić przed nikim tak się zodludziłem. :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2012, 19:16
carlosbueno, Qrcze Karolu, powinieneś na serio pracować nad tym "zodludzieniem".
Ty nie chodzisz na terapię, nie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez ekolog 09 wrz 2012, 06:19
Witam jestem nowy Postanowiłem napisać ponieważ sam nie daję rady chociaż jestem 37 letnim facetem i różne sytuacje w życiu i w pracy mnie spotykają to z wystąpieniami publicznymi nie daję rady ,zapisałem się do kółka teatralnego żeby z tym walczyć i po roku nic .Po prostu wysiadam zapominam tekstu nie potrafię skupić wzroku,serce mało mi nie wypadnie ,nogi miękkie jak galareta .
Wiem że może mieć to związek z moją niską samooceną . Może podobny wątek był już poruszany .Pomóżcie proszę ,jestem z Krakowa.
Ostatnio edytowano 09 wrz 2012, 07:44 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 wrz 2012, 06:04

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez Saraid 09 wrz 2012, 08:44
Witaj
Skoro masz niska samoocene i strach przed wystapieniami publicznymi moze pomysl o psychoterapii?Pomoze Ci uporac sie ze swoimi lękami,problemami.
Saraid
Offline

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 wrz 2012, 08:53
ekolog, Witam Cię serdecznie na forum.
Svafa, dobrze radzi.
Trzeba dociec przyczyn Twoich trudności i zacząć zmieniać się w oparciu o psychoterapię.
Wielu użytkowników uczęszcza na sesje psychoterapeutyczne i sobie je chwali.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez ekolog 09 wrz 2012, 09:58
Najgorsze w tym jest to że byłem u jakiegoś psychologa i po kilku spotkaniach miałem kolejne wystąpienie i wszystkie sugestie których mi udzielał poprostu wyparowały dalej miałem przed oczami obraz gapiących się na mnie ludzi ,którzy póżniej ironicznie się wysmiewali i mruczeli pod nosem " ale go zamurowało ,zobacz,jaki różowiótki,znów się pomylił ... itp. i taki obraz mam od dziecka . Dlatego nie wiem co z psychoterapią skoro nie potrafię jej zastosować.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 wrz 2012, 06:04

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 wrz 2012, 17:07
ekolog słyszałem że akurat w tej materii techniki NLP pomagają przynajmniej niektórym, że jakoś ustawia się w umyśle, wyobraża innych ludzi na swoim czy też niższym poziomie i to przynosi efekty, ale nie wiem czy to wszystkim pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

przez vifi 09 wrz 2012, 21:50
Bo nie wystarczy tylko nauczyć się jakiś "technik" na lęk, ale trzeba jeszcze dojść do jego przyczyny. Dlaczego tak się tego boję. I to jest pole dla psychoterapii, tylko że to potrwa.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

glassofobia- strach przed wystapieniami publicznymi.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 wrz 2012, 21:57
kiedyś pracowałem z panią psycholog która miała właśnie taki lęk przed wystąpieniami publicznymi, widać sama sobie pomóc nie mogła, występowała publicznie ale kosztowało ją to wiele stresu, nieprzespane noce. Chyba tylko nieliczni nie stresują się przed publicznymi występami ale też nie u wszystkich to przybiera taki patologiczny wręcz lęk. Wielu polityków, aktorów, artystów w początkach swej kariery a nawet później bardzo się tym stresuje ale dzięki praktyce jakoś się oswajają.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do