Nieśmiałość w życiu codziennym.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez burza011 28 paź 2014, 16:29
lucaero@ Ja mam podobnie oczywiście tylko na początku rozmowy..tylko najgorsze jak mam siedzieć wspólnie przy jednym stole z kilkoma osobami wtedy moje oczy biegają po pokoju nie trzymam kontaktu wzrokowego ..Ale byłem strasznym domatorem nie wiem jak Ty.... I umnie od tego na pewno to się stało. Teraz mam kilka ważnych egzaminów i myślę czy czasem nie kupić sobie leku labofarm na bazie ziół :D Krok po kroku i bez ziółek się obejdzie ale na początku lepiej się wspomóc nimi będze bardziej wyluzowany ; ) Teraz będe pracował wsród ludzi więc jestem pewnien że sie wszystko unormuje a nie będe zachowywał się jak tarzan w dżungli :D
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez Lenka30 28 paź 2014, 16:49
burza011, A czy u ciebie ten problem pojawia się zawsze czy tylko w konkretnych sytuacjach i przy konkretnych osobach? Ja sobie słabo z tym radzę, najgorzej przy matce, a na drugim miejscu wszędzie tam gdzie jestem czy raczej byłam oceniana czyli szkoła/studia/egzaminy itp. Dokładnie to samo uczucie. Lepiej jest wtedy gdy wiem, że ktoś mnie lubi/akceptuje...rad nie mam, ja z tego powodu przerwałam studia.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez nie-smutna 28 paź 2014, 16:50
burza011 napisał(a):kosmostrada@ Dokładnie muszę całkowice o tym przestać myśleć .. i zając się normalnościa..Nie okłamujmy sie człowiek nieśmiały w tych czasach ma ciężko i nic nie osiągnie ; ) Tylko wyjście z domu i przeciwstawienie sie temu może to wyleczyć taka prawda,..


no niby masz rację - tzn jeśli takie podejście pomaga Ci to bardzo dobrze, ale z drugiej strony samo wyjście do ludzi osoby nieśmiałej z dobrymi intencjami i nastawieniem "jak wyjdę do ludzi to się przełamię i wszystko mi przejdzie" to chyba za mało. Nie dokońca wydaje się to być możliwe dla takiej osoby, mam tu na myśli oczywiście mnie :) Niektórzy potrzebują czegoś więcej niż przysłowiowego kopa w pupę.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lip 2014, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez lucaero 28 paź 2014, 20:09
Co do pytania, czy przy śpiewaniu też tak mam, to powiem Ci, że nigdy nie śpiewałem przy kimś. W domu jestem raczej na luzaku, mogę powiedzieć i mówić coś na wdechu, itd.

Przede mną matura usta.. Nie do zrealizowania z takim tokiem mówienia. Rozmowy towarzyskie też odpadają, kumple tylko, ale też w stopniu nie dużym. Mam też problem z czytaniem, ale ostatnio udowodniłem, że dam rade czytać normalnie, ale dlugo muszę złapać oddech i się uspokojić. Ogólnie = przejeb****
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 paź 2014, 20:49
Lokalizacja
Opole

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez burza011 28 paź 2014, 20:45
Lenka30@@U mnie też głównie ten problem pojawia się przy ważnych egzaminach ..rozmowach itp.. Nie i trwa to chwilkę jak już sie rozluznie to leci wszystko ok:D wiesz co Ci powiem musisz się starać z tym walczyć ja nawet u siebie tego nie zauważałem zawsze zganiałem wine na charakter itp.. dopiero teraz zdałem sobie sprawe ze olałem wszystkich znajomych itp.. Ja tak jak pisałem najpierw spróbuje wspierać sie na ziółkach ..a później całkiem trzeba z tego wyjść ..Jestem pewien ze sobie poradze z tym Lenka a nie warto isc do psychologa?? Jeśli przez takie coś olałaś studia .. musimy z tym walczyć to nie jest nic wielkiego i łatwo z tym sobie poradzic tylko trzeba chciec.. Jesteś osobą towarzyską ?? Czy tak jak ja praca /komputer i 4 sciany ? Lucaero@@ Ja mature ustna mialem 3 lata temu i dałem rade :) To i Ty dasz sobię radę .. musisz w siebie uwierzyć i wyjść z domu krok po kroku..ja też już staram się coraz więcej kontaktować ze znajomymi i musi się udać..Jak zauważyłeś nasz problem leży w tym że siedzimy sami ograniczamy się wsród najblizszych znajomych itp.. trzeba sie wyluzować inaczej się nie zmienimy nigdy. Ja jak byłem z poł roku temu ze znajomymi na imprezie to cała impre przy stoliku z piwkiem siedziałem więc wiesz :D Zawsze mówiłem ze impry to nie dla mnie...ale nie wychodzac do ludzi nigdy sie nie zmienimy bez względu na wiek.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez Lenka30 28 paź 2014, 21:37
burza011, Możliwe, że jak dla kogoś to jedyny problem to mu sobie poradzić łatwiej. Niestety u mnie to nie był jedyny problem, właściwie to problemy mogłabym w szeregu ustawić. I na pewno nie mam takiego poczucia, że olałam studia, bo przerwać z konkretnego powodu nie znaczy olać. Zresztą u mnie cała edukacja odbywała się z przerwami. I tak, na moje nieszczęście jestem cholernie towarzyską osobą, która lubi ludzi, lubi dyskutować i lubi się bawić, niestety nigdy nie poznałam nikogo kto lubi to samo. Szczęście w nieszczęściu, że z samą sobą czuję się dobrze i że jak ktoś się dużo bawi sam jak jest mały to potrafi też się bawić sam jak urośnie. Mi się wydaje, że pomocne mogą tu być zajęcia z emisji głosu, miałam okazję kiedyś trochę uczęszczać, zabawne ale to był mój ulubiony przedmiot. Jak ktoś ma okazję to polecam, uważam że to może dać więcej niż psycholog. Wcześniej to pojęcia nie miałam o tym mówieniu na wydechu itd. itp.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez monooso 28 paź 2014, 22:00
lucaero napisał(a):Jak normalne? :D Powinienem mówić bez zadnego problemu. Powinienem trzaskać po kilka zdan bez problemu. A tu pare wyrazów i jest po mnie.
Każdy mowi na powietrzu, a ja bez, a to też nie jest normalne :)
Do tego czasami jąkanie, czasami nie moge nawet na bezdechu wypowiedzieć wyrazu ;d

Ja już sam nie wiem, zacznę to obserwować. Nie mówię na kompletnym wydechu, jednak mam trochę powietrza w płucach ale dość mało. Na pewno nie jestem w stanie mówić z pełnymi płucami, a Wy jesteście? U mnie to bardziej objawia się w formie napadów bezdechów w różnych sytuacjach, wtedy mam nawet problemy aby nabrać powietrze ale to jest na tle nerwicowym. Nie można dopuścić do bezdechu bo brak tlenu nakręca inne reakcje, jak zobaczy się bezdech do trzeba na siłę dotleniać się.

gamertr9 napisał(a):A jak coś śpiewacie to też na bezdechu?

Ja tak jak kolega, który się wypowiedział przede mną nie śpiewałem nigdy w towarzystwie, chyba ostatnio we wczesnej podstawówce na lekcjach ale nie pamiętam czy wtedy miałem takie problemy.
monooso
Offline

Nieśmiałość w życiu codziennym.

przez burza011 30 paź 2014, 13:18
Widze że u większości z nas wlaśnie wszystko tyczy sie oddychania,ja nawet jak odbieram ważny telefon to z początku też brakuje mi tlenu :D Po chwili pełen luz oczywiscie nie wiem skąd takie rzeczy w ogole się pojawiaja;)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
01 paź 2013, 20:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nerwa i 43 gości

Przeskocz do