Szukam pomocy, mam kilka pytań

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Szukam pomocy, mam kilka pytań

przez Lonely_boy 30 wrz 2014, 04:21
Cześć mam 20 lat i od 10 choruję na nerwicę lękową. Dodatkowo od roku cierpię na depresję. Nigdzie się nie leczę.
W wieku 11lat miałem jedną wizytę u psychiatry dziecięcego, pamiętam, że wizyta trwała z 3minuty i przepisał mi tylko jakieś tabletki na tiki nerwowe (miałem z tym duży problem, unoszenie rzęs i przewracanie oczu). Moja mama jest bardzo zapracowana, sama wychowywała 3 dzieci. Wie że cierpię na nerwicę, ale nigdy z nią o tym nie rozmawiałem. Nie umiem po prostu podzielić się tym co czuję z bliskimi.
Tak praktycznie to mam bardzo słaby kontakt z rodziną, odkąd w moje życie weszła nerwica lękowa totalnie wyłączyłem się z życia publicznego. Zacząłem grać w gry, tam przynajmniej nie miałem żadnych lęków, czułem się spełniony, tam mogłem godnie "żyć". Przestałem spotykać się ze znajomymi. (...) Nerwica lękową: Mam ataki gdy zacznie mi się kręcić w głowie, nienawidze tego. Boję się również otwartych przestrzeni (pól, łąk, plaża nad morzem itp) wyobrażam sobie ogromną odległość między ziemią a kosmosem i wydaje mi się, że moge stracić grawitacje, zaczynam czuć się słabo, "lekko" tak jakbym zaraz miał odlecieć ku górze.Dzięki nerwicy mam wiele różnych kompleksów, m.in. czuję się gorszy od wszystkich, stałem się nieśmiały.
Rzuciłem studia z powodu depresji, jestem biednym chłopakiem, a grupa znajomych to byli bardzo rozpieszczeni i majętni ludzie. Nie mogłem tego znieść, że mam lęki, nie mogę nigdzie wychodzić bo nie mam pieniędzy, wpadłem w depresję.. Zacząłem płakać w nocy, żeby nikt nie widział. Zacząłem rozmyślać o śmierci, myśli samobójcze często się pojawiają. Ale spokojnie jestem za dużym tchórzem, żeby coś takiego zrobić. Rodzina myśli, że jestem leniem i nie mam pomysłu na życie. A ja chciałbym pracować, a np. studiować zaocznie, ale.. boję się moich lęków, że każda praca którą podejmę skończy się po 1 dniu. Tutaj kieruje pierwsze pytanie, słyszałem coś o grupach inwalidzkich. Czy mogę ubiegać się o coś takiego, nie chodzi mi tu dokładnie o te 100zł czy tam ciut więcej, ale o to żeby pracodawca wiedział kogo zatrudnia. Czy otrzymanie grupy wpłynie na coś, że nie będę mógł wsyzstkiego robić etc?
Zawsze byłem zdolną osobą, miałem wybitne wyniki w nauce, ale od liceum wszystko się zepsuło.
Jak starać się o takową grupę i czy mam szanse (mialem kiedys tylko 1 wizytę u lekarza) (mieszkam w małym miasteczku ok. 5tys. ludzi)?
Jak poradzić sobie z depresją? Mam nadzieje że minie wraz ze znalezieniem pracy..Wiem że jestem w głębi duszy silny, w końcu sam przez 10 lat zmagam się z tą chole*ną chorobą.
Nie chcę żadnych łykać leków, bo np. te leki na tiki nerwowe strasznie mnie "otępiały" i muliły, prawie zasypiałem na lekcjach i w koncu po 2tyg. przestalem je brac.
Chciałbym zmienić swoje życie, bo wiem że mogę.. Ale czy mi się uda? Czy w końcu będę szczęśliwym człowiekiem?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 wrz 2014, 03:51

Szukam pomocy, mam kilka pytań

Avatar użytkownika
przez sinister 30 wrz 2014, 06:41
Grupy inwalidzkiej z powodu nerwicy nie otrzymasz to Cim ówię od razu. Leki nie otępiają po dobraniu odpowiedniego wymagasz leczenia i to dlugoterminowe.Ja mialem podobna sytuacje 4krotnie rzucalem svtudia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Szukam pomocy, mam kilka pytań

Avatar użytkownika
przez pysiunia 30 wrz 2014, 07:36
Lonely_boy, smutna historia. Ale musiała być jakaś przyczyna pojawienia się nerwicy lękowej już u 10-letniego dziecka.
Polecam udać się do lekarza rodzinnego po skierowanie na psychoterapię na NFZ, poszukać w internecie certyfikowanego psychoterapeutę w Twoim mieście lub mieście wojewódzkim, pojechać tam i złożyć skierowanie. Na terapię do dobrego psychoterapeuty trzeba poczekać /ja czekałam rok/, ale warto.

Już teraz mógłbyś sobie pomóc:
*codziennie wychodzić z domu, by oswajać się z lękiem. Zaczynać od kilku kroków na zewnątrz i wracać. Po prostu oswajać lęk. To bardzo pomaga,
* uprawiać codziennie jakąś aktywność na zewnątrz: spacer, bieganie, jazda na rowerze. Pozwala to na rozładowanie negatywnych emocji,
* Warto też zapoznać się z chorobą, poczytać na temat emocji, nerwicy, psychoterapii, itp.

Lonely_boy, nie stój w miejscu. Walcz o siebie :)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szukam pomocy, mam kilka pytań

Avatar użytkownika
przez monk.2000 30 wrz 2014, 07:56
Cześć. Próbuj, póki są siły. Ja trochę się poddałem, ale wierzę, że tymczasowo. Taka hibernacja. Może popisz tu trochę, poczytaj jakieś teksty psychologiczne. Rada ode mnie to nie szukać złotego Graala, takiego czegoś co rozwiąże wszystkie problemy. Ja tak kombinowałem i niezbyt to pomogło. Chociaż kto wie, może jest tam gdzieś lepszy świat. :pirate:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Szukam pomocy, mam kilka pytań

przez Lonely_boy 30 wrz 2014, 15:26
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, sporo mi pomogły. W przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza rodzinnego, mam nadzieje że w końcu coś się ruszy..
Co do aktywności fizycznej miałem przed wakacjami lepsze dni i chodziłem 2 miesiące na siłownie, tak dla zabicia czasu, tam myślałem tylko o tym że chce być lepszym człowiekiem. Niestety jak zwykle w moim życiu przez 10 lat nie ćwiczenia porwałem się za szybko na takie coś. Za słaba rozgrzewka, za mała wiedza o ćwiczeniach i uszkodziłem sobie nadgarstek.
W wieku 8 lat pierwszy raz zauważyłem nerwicę, tzn tiki.. w wieku 10 lat przestraszyłem się zawrotów głowy, myślałem że umieram, ciśnienie podskoczyło do ponad 170/130 wylądowałem w szpitalu, nic mi tam nie stwierdzili. Od tej sytuacji właśnie w moimżyciu pojawiło się wele innych lęków, myślałem że umieram, załamałem się tak sądzę..
Przed 10 rokiem życia miałem super szczęśliwe dziecinstwo, codzienne wychodziłem na dwór bawić się z kolegami. Jak już wspomniałem świetnie się uczyłem, nie miałem w domu z niczym problemów. Wakacje spędzałem u rodziny i nad morzem :) To 10lecie nigdy nie zapomnę, więc sam nie wiem skąd lęki się dokładnie wzięły..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 wrz 2014, 03:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do