mam 18 lat i duży problem...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

mam 18 lat i duży problem...

przez ingrid.t 18 sie 2014, 01:25
Dzień dobry.
Mam pewien problem. Nie chcę zanudzać, więc może napiszę szybko i w skrócie:
Mam 18 lat i już parę lat meczę się z nerwami. Odkąd pamiętam byłam bardzo nerwowa. Wszystko mnie denerwowało, byłam wybuchowa, przez to też traciłam znajomych czy ludzi, którzy byli dla mnie ważni bo najpierw mówiłam, potem myślałam...
Od pewnego czasu moje nerwy nasiliły się. Nasiliły się do tego stopnia, że dostawałam ataków paniki, nie mogłam oddychać, drętwiały i mrowiły mi usta, palce u rąk i stóp, dusiłam się, przy każdej okazji z nerwami wymiotowałam(dosłownie jak na zawołanie).
Na początku piłam melisę, brałam validol, ale nic mi to nie pomagało. Wraz z tymi objawami doszło jeszcze serduszko. Waliło mi ono niesamowicie, mogłabym porównać to do tremy albo uczucia lęku, niepokoju, tak, jakby coś zaraz miało się stać. Coś złego.
Z owym kołataniem udałam się prywatnie do kardiologa. Ten porobił mi odpowiednie badania po czym powiedział, że prócz nadmiernie wiotkiego płatka jest wszystko jak najbardziej w porządku i z tego co mówię wnioskuje, że to typowa nerwica. Przepisał mi wtedy NeoPersen Forte, który mam brać dwa razy dziennie oraz Sedam jako lek doraźny w gorszych momentach i propranolol również doraźny na kołatanie serca.
Chciałam swego czasu iść do psychologa, ale moja mama ma odmienne i dziwne zdanie na ten temat twierdząc, że mi nie potrzebny jest psycholog, że sama wszystko wymyślam, że mam się uspokoić. Chciałabym. Chciałabym się uspokoić, wszystko brać na spokojnie, nie bać się w pewnych momentach wszystkiego, nie być w lęku w momentach kołatania serca. Nawet w tym momencie pisząc to czuję dziwny lęk, jest mi zimno, serce mi kołacze i trzęsą mi się dłonie. Ta cała sytuacja jest nie do zniesienia, a co najgorsze nie mam w nikim wsparcie więc postanowiłam napisać tu. Mam nadzieję, że otrzymam jakąkolwiek odpowiedź, która pomoże mi się z tym uporać. Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź.

PS. Mam niedoczynność tarczycy. Przyjmuję euthyrox 75.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 sie 2014, 01:07

mam 18 lat i duży problem...

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 sie 2014, 01:29
Witaj ingrid. Biorę Euthyrox w tej samej dawce co Ty :)

Problemy z sercem często występują przy problemach z tarczycą. Też czasami mam wrażenie że moje serce wariuje. Sama też leczę nerwicę i depresję psychoterapią. Po rocznej terapii hormonami i ustawieniem tsh, oraz terapią psychologiczną widzę u siebie dużą poprawę. Zdarzają się dni że bywam znerwicowana ale to wszystko. Nie przejmuję się już tym - bo tak już po prostu mam.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

mam 18 lat i duży problem...

przez ingrid.t 18 sie 2014, 01:33
Dziękuję za odpowiedź.
Jakiś czas temu miałam wizytę u endokrynologa, który powiedział, że to nie problem tarczycy tylko coś na podłożu psychicznym i trzeba by było skontaktować się z psychologiem, ale tak jak już wspomniałam, to odpada, ponieważ moja mama się na to nie zgadza. Gdybym wiedziała, że to przez tarczycę to może też by mi ulżyło, ale niestety to nie to...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 sie 2014, 01:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mam 18 lat i duży problem...

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 sie 2014, 01:35
ingrid.t, ale co to znaczy, że się nie zgadza? Jesteś pełnoletnia i masz pełne prawo zrobić coś dobrego dla swojego zdrowia. Zawsze będziesz pod pantoflem matki i jak ona stwierdzi, że do dentysty nie powinnaś chodzić to będziesz czekać aż Ci klawiatura odpadnie?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

mam 18 lat i duży problem...

przez ingrid.t 18 sie 2014, 01:39
To znaczy, że nie pójdę. Jestem teraz na jej utrzymaniu, a za takie usługi się płaci. Pieniędzy nie znajdę ani nie wydrukuję... Z resztą nawet gdybym mogła pójść... tylko mama by się o tym dowiedziała, miałabym następną dawkę nerwów...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 sie 2014, 01:07

mam 18 lat i duży problem...

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 18 sie 2014, 01:41
ingrid.t, możesz iść na NFZ i nie płacić. Potrzebne Ci tylko skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. A Twoja mama nie musi wiedzieć, że raz w tygodniu chodzisz do psychoterapeuty.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

mam 18 lat i duży problem...

przez hawan 18 sie 2014, 21:13
Hej Ingrid. Z tego, co napisałaś, to masz drobną wadę serca (wypadalność płatka zastawki dwudzielnej). Nie ma ona znaczenia kardiologicznego, w tym sensie, że nie przyczynia się do chorób serca (np. choroby niedokrwiennej). Niestety ma ona pewne konsekwencje psychiatryczne. Okazuje się bowiem, że znaczna część osób, u których zdiagnozowano wypadalność płatka zastawki dwudzielnej, cierpi zarazem na zaburzenia lękowe z napadami paniki. Czasami pewne objawy pojawiają się zanim uda się zdiagnozować tę przypadłość kardiologiczną. Wiele osób, które mają tę wadę serca, miewa napady lekkiego częstoskurczu po wypiciu kawy, zapalaniu marihuany itd.

Jeśli chcesz się zająć swoją przypadłością, to powinnaś działaś dwukierunkowo. Po pierwsze, warto popracować nad tym, aby dolegliwości sercowe (które są - powtarzam to raz jeszcze - całkowicie niegroźne) były mniejsze. Tutaj dobre efekty daje wysiłek fizyczny. Ważne, aby to były ćwiczenia aerobowe. Ćwicz przede wszystkim dla relaksu (a nie dla jakichś osiągnięć). Jeśli te ćwiczenia będą systematyczne (np. codziennie po 30 minut), to reaktywność serca znacznie się zmniejszy (nie będziesz czuła jego bicia - a czucie bicie serca to częsta przypadłość u osób z wypadalnością). Warto też wzmocnić serce odpowiednimi pierwiastkami - głównie magnezem oraz potasem. U osób z wypadalnością równowaga chemiczna krwi jest nieco zaburzenia (w największym stopniu brakuje tych właśnie pierwiastków).

Po drugie, warto popracować nad zaburzeniami lękowymi z napadami paniki, które często towarzyszą wypadalności. Tutaj dobrym rozwiązaniem wydaje się terapia behawioralno-poznawcza bądź leki.

Jeśli sprawnie posługujesz się językiem angielskim, to jest taka amerykańska strona poświęcona wypadalności płatka:
http://www.mitralvalveprolapse.com/

Pozdrawiam
hwn
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2014, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do