Nie radze sobie z lekami

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie radze sobie z lekami

przez anna1967 03 sie 2014, 18:44
Witam, jestem zrozpaczona. Od ponad miesiaca nie wychodze z domu a jak juz to z kims i jedynie do lekarza na kolejne badania. Mam zawroty glowy i nudnosci prawie codziennie, mam takie dni ze jest mi duszno i slabo, serce mi kolacze a wtedy mam wrazeie ze zemdleje. Miesiac temu w sklepie zrobio mi sie slabo, jakby krew do mozgu nie doplynela / no jakby zdretwial mi mozg ale to bylo kikla sekud / a potem kolatanie serca i slabosc z omdleniem / ale nie zemdlalam bo od razu usiadlam /. Od tamtej pory mam takie napady oraz lek przed wyjsciem gdziekolwiek. Mam prace ktorej nie chce stracic a nie wiem co bedzie jak zwolnieia sie skoncza. Mam zrobione badania na serce , krew, tomografia glowy kregow szyjnych oraz wszystkich narzadow. Wszystko jest OK, lekarz jedyne to wskazal ze mam czestoskurcz nadkomorowy i gesta krew. Niestety na to nic mi nie przypisal. Neurolog tez mnie badal i wszystkie badania sa OK. Lekarze albo udaja glupa i nie chca mi wprost powiedziec co mi jest albo nie wiem jak to nazwac skoro nie chca mnie leczyc ani nazwac moich dolegliwosci fachowo. Przeciez skads mi sie to bierze. Ja jestem psychicznie wyczerpabna, przy kazdym ataku panicznie sie boje, placze i nie wiem co sie dzieje. Czuje sie jakbym umierala. Najgorsze ze mieszkam od niedawna w Niemczech i nie mowie jeszcze po niemiecku wiec ciezko mi o psychologa niemieckiego a polskich jest bardzo malo i to daleko od mojego miejsca zamiezkania. Nie wiem co mam robic jak zaczac sie leczc soro nie wiem co mi jest, a czasem mysle ze skoncze ze soba soro jestem zdana sama na siebie. Lekarz rodzinny podsowa jedynie przypuszczenia ze mam nerwice. Prosze o pomoc.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sie 2014, 18:27

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez braksił22 03 sie 2014, 19:07
Witaj. Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość. Może zacznę od tej dobrej.
Nie jesteś z tym sama. Sam dokładnie miałem takie same objawy.
Teraz pora na złą.
To dopiero jest początek. Im bardziej będziesz się izolowała od społeczeństwa, tym bardziej będziesz się w tym pogrążała. U mnie swojego czasu wykształciła się taka agorafobia, że przez dwa lata może ze 3 razy opuściłem swoje mieszkanie.
Im szybciej podejmiesz kroki, tj. wizyta u psychiatry i podjęcie leczenia, tym lepiej dla Ciebie.
Oczywiście żeby postawić diagnozę w postaci "nerwica" należy najpierw wykluczyć wszelkie możliwe choroby, które mogą powodować takie dolegliwości. Niemniej jednak z samego opisu widzę, że to głównie zaburzenia lękowe, a więc terapia jakaś jest wskazana.
Jakoś zareagować musisz, póki nie jest za późno. Jak to zwykłem mawiać w przypadku takich zaburzeń nerwicowych "zabij to, zanim złoży jaja" :)
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez freemind 03 sie 2014, 19:14
Witam serdecznie, jestem psychoterapeutą i z podobną trudnością spotykam się w mojej pracy dość często. Trudność z którą się Pani boryka to moim zdaniem AGORAFOBIA. To, że lekarze sugerują nerwicę jest trafne, bo agorafobia ma podłoże lękowe tak jak większość zaburzeń nerwicowych. Może nie potrafią tego nazwać bo nie wszyscy lekarze orientują się w nazwach konkretnych zburzeń lękowych. Proszę się jednak nie poddawać, bo jest to trudność z którą można sobie poradzić za pomocą leków, w ciągu 3 tygodni następuje znaczna poprawa stanu psycho-fizycznego (lekarz psychiatra), bądź poprzez psychoterapie Poznawczo-Behawioralną. Taką terapię można odbywać przez Skypa z polsko języcznym terapeutą. Myślę jednak, że jeżeli jest już Pani tak bardzo wyczerpana psychicznie to leki są na ta chwilę najlepszym i najszybszym i najmniej kosztownym rozwiązaniem. Jeżeli będzie miała Pani wątpliwości i pytania to zapraszam do napisania do mnie na biuro@freemind.com.pl.
pozdrawiam ciepło i serdecznie
Małgorzata Reiter
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 maja 2014, 10:30
Lokalizacja
Warszawa ul. Chmielna 5/7 lok.16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 03 sie 2014, 19:21
Anna1967, właściwie Braksił22 wyczerpująco odpowiedział na twój post. Dodam z własnego doświadczenia, że faktycznie jak najszybciej do specjalisty. Sam fakt, że upewnisz się, że to nerwica lękowa, że to twój mózg ci płata figle, przyniesie lekką ulgę i da ci możliwośc walki. Czy będzie to farmakologia, czy terapia, o tym zadecydujesz z lekarzem. W twojej sytuacji, gdy mówisz, że jesteś w desperacji, wykorzystaj, że masz zwolnienie i przyjedź na konsultację do Polski.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7449
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Nie radze sobie z lekami

przez anna1967 03 sie 2014, 20:31
Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi, do Pani psychoterapeutki napewno sie odezwe . Nie sadzilam ze nerwica moze objawiac sie objawami chorob. Mialam robione szereg badan od morfologii krwii po tomografie glowy. kregoslupa i narzadow i neurologiczne. Wszystkie badania okazaly sie OK poza czestoskurczami nadkomorowymi i gesta krwia ktorej nabawilam sie po opercj histerektomii pol roku temu. DDodatkowo mam od kilku lat podleczona zakrzepice zyl konczyny lewej i zapobiegawczo nosze uciskowe podkolanowki. Poza tym ponoc jestem zdrowa. Jestem meteopatka wiec upaly wzmagaja moje zaslabniecia i dusznosci ktore wystepuja jako ataki kilkuminutowe. Kazdy atak konczy sie wyczerpaniem psychicznym , placzem histerycznym. Jesli chodzi o leczenie w Polsce to bez lekow jest niemozlwe gdyz ja jedynie w towarzystwie meza dam rade dojechac pare kilometrow do mojego rodzinnego lekarza i dostaje paniki , juz pare razy ucieklam z jego gabinetu bo myslalam ze sie udusze albo zemdleje. Takze do Polski 600 km minimum do miasta przygranicznego to niemozliwe na tym moim etapie. Corka dowiadywala sie dzis prywatnie w odleglych miastach odemnie o terminy u psychiatrow to najblizszy jest za 4 miesiace co jest dla mnie zabojstwem i utrata pracy. Nie wiem jak sobie poradzic aby juz teraz umowic sie na wizyte do psychiatry bo czy dluzej tym dla mnie gorzej. Mam pytanie - czy lekarz rodzinny tez moglby przypisac mi jakies leki na nerwice czy musi byc to psychiatra?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sie 2014, 18:27

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 03 sie 2014, 20:48
Niestety nie wiem, jak to jest w Niemczech. Pewnie może ci wypisac coś na uspokojenie. Ale psychiatra postawi szczegółową diagnozę, dobierze odpowiednie leki, jeśli będą potrzebne. Diagnoza przyda ci się również, przy wyborze terapii. Może ci to pomoże, ale ja jadąc do psychiatry wyjątkowo nie miałam ataku paniki, bo chyba gdzieś tam coś mi mówiło, że jadę po pomoc. Myślę, że tobie też się uda. Powodzenia!
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7449
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 03 sie 2014, 20:58
anna1967, a TY masz już chyba 47 lat ? Co ty sobie myślisz ,że będziesz wiecznie młoda ?
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Nie radze sobie z lekami

przez anna1967 03 sie 2014, 21:45
Do Mariana1967 --> kazdy mimo wieku chcialby byc zdrowy .
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sie 2014, 18:27

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 03 sie 2014, 22:59
To,że po czterdziestce ludzie tracą siły fizyczne nie jest chorobą .Też źle znoszę upały ,tracę siły,pojawiają zawroty głowy,otępienie.Tak samo zmiany pogody źle na mnie wpływają .
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez cyklopka 03 sie 2014, 23:44
Wow, skoro stawiamy diagnozy po jednym poście, to ja, ponieważ jestem pedagogiem z wykształcenia oraz posiadam matkę powiem, że tak niestety wygląda klimakterium przy somatycznych objawach nerwicowych. Podobne objawy nakładają się na siebie i bardziej się to odczuwa.

Sądzę, że wyjazd do pracy za granicą teraz nie tylko utrudnia podjęcie leczenia, ale pewnie jest też źródłem stresu. W Polsce lekarz rodzinny może wypisać receptę na leki psychiatryczne dla kogoś kto się wcześniej leczył a musi dokupić, ale na pewno nie może dobrać komuś leków na oko. Przy tak mocnych objawach somatycznych od razu się dostaje skierowanie do psychiatry po leki i na terapię. Bez tego będzie na pewno bardzo ciężko.

Natomiast lekarz rodzinny może dobrać witaminy/suplementy a ginekolog kurację hormonalną, żeby ten początek klimakterium nie był taki ostry.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7974
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez lonsdale 04 sie 2014, 00:08
anna1967, bierzesz jakieś leki ? Może warto rozważyć pójście do lekarza i poproszenie łamanym niemieckim o jakichś lek na aktywizacje, bo coś czuję że np amisulpryd by Ci pomógł
zespół natręctw; paroksetyna 60 mg, doraźnie diazepam 5 mg, fajki i kawa ogromne ilości

ściany mają uszy, ludzie to pluskwy, wiem to, część z nich jest jak szczury, co robią szczury - węszą, szklanka przy uchu życie na podsłuchu, i nawet nie wiesz kiedy już ziomek leżysz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
15 lip 2014, 11:34
Lokalizacja
klimaty Południowo-Wschodnie

Nie radze sobie z lekami

Avatar użytkownika
przez braksił22 04 sie 2014, 00:22
MARIAN1967 napisał(a):To,że po czterdziestce ludzie tracą siły fizyczne nie jest chorobą .Też źle znoszę upały ,tracę siły,pojawiają zawroty głowy,otępienie.Tak samo zmiany pogody źle na mnie wpływają .


Ok, ale tacy ludzie zazwyczaj nie przejmują się swoimi objawami i według nich są one czymś naturalnym. Sam fakt odczuwania lęku, przez autorkę tematu, składania do postawienia wstępnej diagnozy w postaci zaburzeń nerwicowych.
Kolejną rzeczą jest to, że autorka tematu mówi o "wrażeniach, że zaraz zemdleje", a mimo to nie ma to miejsca. Człowiek, który ma zemdleć, nie zastanawia się nad tym, nie przejmuje się tym, nie wykazuje żadnych lęków i obaw. Po prostu mdleje. To świadczy o kolejnym typowym objawie zburzeń nerwicowych, a nazywa się to "katastroficzne myśli".
Teraz pozwolę sobie zacytować autorkę tematu:
Od tamtej pory mam takie napady oraz lek przed wyjsciem gdziekolwiek.

Typowy objaw agorafobii, która świadczy o zaburzeniach nerwicowych. Ludzie, którzy chorują na nerwicę i napady paniki unikają miejsc, które te napady wywołują. Początkowo są to określone miejsca, a z czasem przeistacza się to w całkowitą agorafobię uniemożliwiającą chociażby wyjście z domu.
I najważniejsza sprawa. Zdrowa osoba, która doświadcza napadu paniki, a nie jest skłonna do zaburzeń nerwicowych, nawet go nie będzie rozpamiętywała. Autorka tematu obawia się kolejnych napadów, co po raz kolejny świadczy o zaburzeniach lękowych.

Piszemy tutaj o zaburzeniach ze strony psychiki. To czy objawy są podyktowane toczącą się chorobą w organizmie autorki tematu, to tego nikt z nas nie wie, dlatego napisałem, że należy wykluczyć choroby, które mogą dawać takie objawy.
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Nie radze sobie z lekami

przez anna1967 07 sie 2014, 20:48
Dziekuje wszystkim za cenne odpowiedzi, wszelkie rady sa dla mnie wazne.

Do braksił22 -> trafnie opisales moj przypadek. Dotarlam w koncu do Psychiatry, przedstawilam mu wszystkie dokumenty moich badan ktore okazuja sie OK czyli wykluczaja wszelkie choroby co i lekarka tez potwierdzila. Po dlugim wywiadzie niestety okazalo sie dokladnie to co stwierdziles. Mam Agorafobie. Do tego jestem meteopatka i przeszlam histerektomie ktora nasila moje procesy menopauzalne. Do tego calozyciowy stres i trauma po smierci mamy i wypadku drogowym mojej corki pare lat temu. Wszystko to spowodowalo ze ta brzydka choroba dopadla mnie na maxa dopiero teraz . Dostalam dzis lek o nazwie Venlafaxin. Od jutra zaczynam kuracje a o wynikach wstepnych napewno was poinformuje. Miejmy nadzieje ze pomoze. Jeszcze raz wszystkim wam dziekuje i serdecznie pozdrawiam. :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sie 2014, 18:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do