Jadłowstręt - jak walczycie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jadłowstręt - jak walczycie?

Avatar użytkownika
przez piti_88 01 maja 2014, 15:14
Od kilku dni pojawił się u mnie jadłowstręt i uczucie, że ciągle mi niedobrze.
Głodny jestem, ale nic nie mogę wziąć do ust. Od razu chce mi się wymiotować.

Przed wczoraj nie zjadłem nic. Wczoraj miseczkę rizotto. Dzisiaj rano wypiłem szklankę wody i z trzy łyżeczki rizotto.
Czuję wyraźnie głód, ale nie mogę nic zjeść.

Macie na to jakieś sposoby?
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da i on właśnie to coś robi.
Chcesz pogadać - zawsze do dyspozycji :) GG:1543457
Avatar użytkownika
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
30 maja 2012, 19:54

Jadłowstręt - jak walczycie?

przez CałaJa 02 maja 2014, 23:01
Jak miałam epizod jadłowstrętu (a uwierz, że mam to za sobą) to też prawie nic nie jadłam, ale później denerwowałam się, że nic nie jem i, że mogę zasłabnąć i tak w kółko lęk potęgował lęk zdenerwowanie potęgowało zdenerwowanie i tak w kółko. Zauważyłam taką prawidłowość: Jak rano zjesz coś tak w przeciągu pół godziny po przebudzeniu (np. po porannych ćwiczeniach -dobre na stres i na apetyt) to cały dzień z jedzeniem idzie lepiej :) Ogólnie ja miałam niekonwencjonalne metody pokonywania jadłowstrętu w nerwicy. Po prostu dopóki nie poczułam zapachu jedzenia to nie byłam głodna, jak czułam zapach to robiło mi się trochę niedobrze ale zmuszałam się do jedzenia. Najczęściej czegoś tłustego niezdrowego bo to najszybciej mi "wchodziło" - np. kebab, pizza. Do dziś mam problemy z apetytem rano ale próbuję zjeść cokolwiek, a najczęściej zabija mój apetyt rutyna i stres, więc eksperymenty kuchenne, ćwiczenia oddechu, może medytacja, najważniejsze to uspokoić się i tak o tym nie myśleć, nie stawiać tego jako priorytet tego dnia i głowa do góry! Najważniejszy relax!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 maja 2014, 22:30

Jadłowstręt - jak walczycie?

Avatar użytkownika
przez mousike 02 maja 2014, 23:25
Ja mialam 2 epizoty jadlowstretu raz nie jadlam ze 2 tygodnie prawie nic ale sie zmuszalam bo balam sie ze te chorobsko calkiem mnie zniszczy no i dla rodziny to robilam. Bardzo schudlam i oslablam myslalam ze umre uhhhh ale powolutku po proszeczku jadlam i teraz jest lepiej :smile:

Mi pomagala modlitwa, nadzieja ze kiedys wyjde z tego bagna oraz mysl ze najblizsi sie martwia...a najbardziej wchodzily mi zupy...najgorzej chyba tluste rzeczy i mieso :P ogolnie przy chlopaku mialam wieksza chec jedzenia

Wazne jest zeby duzo pic najlepiej herbaty albo wody zeby organizm sie nie odwodnil ;)

Trzymam kciuki! Jedz czesto ale po troszku i pij sporo a w koncu sie troszke rozjesz :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
27 cze 2013, 14:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do