Rozwiązanie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Rozwiązanie?

przez relanium200 28 kwi 2014, 23:14
Nie mogę już dłużej wytrzymać. Męczę się ze sobą i swoim lękiem każdego dnia. Czasem jest lepiej, ale potem od razu nawet najgorsza drobnostka sprawia, że jestem rozbita i nie mogę normalnie funkcjonować przez kolejny dłuższy okres. Ostatnio coraz częściej myślę o tym, że samobójstwo jest jedynym rozwiązaniem. Niby nie chcę umierać, chciałabym coś jeszcze przeżyć, osiągnąć w życiu, ale z drugiej strony nie mogę już tak żyć, nie mam siły. To nawet nie jest życie. Nawet nie pamiętam już jak to jest czuć się dobrze. I kiedy myślę o tym, że jeszcze przez jakieś 20-30 lat (zakładam, że umrę młodo, skoro mój organizm jest tak wyniszczony przez nerwice) mam jeszcze się tak męczyć, to naprawdę nie widzę w tym żadnego sensu i samobójstwo wydaje mi się wręcz logicznym rozwiązaniem. Myśleliście kiedyś o tym w ten sposób? Czy tylko ja jestem tak nadzwyczajnie rąbnięta?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 kwi 2014, 10:31

Rozwiązanie?

przez J-23 28 kwi 2014, 23:52
nooo, wiem o czym piszesz :D. myśli samobójcze są bardzo negatywne, czasami takie myślenie przynosi pozorną ulgę (niby to rozwiąże wszystkie problemy i przyniesie upragniony spokój), ale to tylko chwilowa ulga, bo później poczujesz się jeszcze gorzej. nie czytałem twoich postów i nie wiem skąd się biorą (gdzie jest problem) u ciebie lęki, ale rzeczywiście lękom towarzyszą napięcia, które strasznie wykańczają i nie ma się ochoty do życia. to że masz nerwicę nie oznacza, że jesteś rąbnięta - pamiętaj, że każde negatywne słowo, myśl przy zaburzeniach nerwicowych jeszcze bardziej to wszystko nakręca.
J-23
Offline

Rozwiązanie?

przez relanium200 29 kwi 2014, 01:26
same myśli raczej nie przynoszą ulgi (a wręcz przeciwnie), chyba tylko czyn może to zrobić. chociaż i tak nikt z żyjących tego nie wie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 kwi 2014, 10:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozwiązanie?

przez Saraid 29 kwi 2014, 04:31
relanium200, Nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość w tym samopoczucie.Z nerwicą możesz żyć długie lata dbając o siebie o to by Ci się żyło jak najlepiej to nie wyrok .Chodzisz na psychoterapie ?bądz chodziłaś?To klucz do radzenia sobie z takimi dolegliwościami.
Saraid
Offline

Rozwiązanie?

przez relanium200 29 kwi 2014, 11:24
chodziłam, ale zrezygnowałam. teraz chciałam znowu podjąć terapię, w przyszłym tygodniu mam wizytę u psychiatry, ale martwię się tym, że do przyszłego tygodnia nie wytrzymam.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 kwi 2014, 10:31

Rozwiązanie?

przez Siddhi 29 kwi 2014, 11:31
relanium200, Nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość w tym samopoczucie.
Raczej są efektem samopoczucia.
Siddhi
Offline

Rozwiązanie?

przez fobik90 30 kwi 2014, 22:19
relanium200 napisał(a):Nie mogę już dłużej wytrzymać. Męczę się ze sobą i swoim lękiem każdego dnia. Czasem jest lepiej, ale potem od razu nawet najgorsza drobnostka sprawia, że jestem rozbita i nie mogę normalnie funkcjonować przez kolejny dłuższy okres. Ostatnio coraz częściej myślę o tym, że samobójstwo jest jedynym rozwiązaniem. Niby nie chcę umierać, chciałabym coś jeszcze przeżyć, osiągnąć w życiu, ale z drugiej strony nie mogę już tak żyć, nie mam siły. To nawet nie jest życie. Nawet nie pamiętam już jak to jest czuć się dobrze. I kiedy myślę o tym, że jeszcze przez jakieś 20-30 lat (zakładam, że umrę młodo, skoro mój organizm jest tak wyniszczony przez nerwice) mam jeszcze się tak męczyć, to naprawdę nie widzę w tym żadnego sensu i samobójstwo wydaje mi się wręcz logicznym rozwiązaniem. Myśleliście kiedyś o tym w ten sposób? Czy tylko ja jestem tak nadzwyczajnie rąbnięta?


Mam to samo, niby chce żyć, ale kiedy nie mam pieniędzy chociaż na leki to chce mi się ryczeć i nie widzę sensu. Też myślę, że umrę młodo przez nerwicę - czuję się jak 60 latka, na skraju życia (psychicznie)
Niech nie myli Was nick! Jestem kobietą...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
13 mar 2014, 17:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do