Nerwica a związek

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Donkey 26 gru 2009, 10:59
Ja jestem strona z problemme rowniez i steraz kiedy mam pogorszenie samopoczucia zastanawiam sie czy on znioesie to wszytsko. jak mam porozmawiac o tym na co cierpie,. Jak bylam sama to przynajmniej nie musialm sie tlumaczyc, jak byl zly dzien to p prostu zaszywalam sie w lozku !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 26 gru 2009, 22:38
A jak sobie radzicie kiedy macie ataki? jak ta druga połówka stara się wam pomóc?
ja próbuje ,żerby sie uspokoił ale jak widze ze za bardzo sie staram to jest jeszcze gorzej i kiedys gdy wracałam troszke pijana z nim ,to nie przejmowalam sie jego atakiem emocjonalnie tak bardzo i to mu pomoglo ,mniejszy miał atak.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez bowie 27 gru 2009, 15:27
Mam dziwne myśli od czasów nerwicy. Gdy wszytko się zaczęło miałem problemy z oddychaniem i waliło mi serce np. w autobusie, później w czasie największego nasilenia nerwicy miałem dziwne myśli samobójcze, a teraz co najgorsze mam wrażenie, że mogę zrobić coś mojej dziewczynie. Strasznie mnie to męczy, wiem że nigdy bym jej nie uderzył i strasznie źle się z tym czuje.

Zacząłem zażywać leki i mam nadzieję, że to przejdzie jak najszybciej. Kontroluje się cały czas, jednak czasami jest to bardzo męczące.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 gru 2009, 09:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 27 gru 2009, 20:07
A dostrzegasz u siebie jakas poprawe?
Ja ostatnio miałam w kościele okropne coś .Nie mam nerwicy ale z łatwościa mogę sie nią zarazić. Taka panika ale nie daje się ,nie dam się swoim ukrytym lękom .Nie wolno .
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

przez Feith 27 gru 2009, 22:13
Hm, w przypadku mojego chłopaka jak jest źle, to staram się jakoś odwrócić jego uwagę, choć to nie zawsze skutkuje, bo ciężko się mu wtedy skupić na czymkolwiek innym poza strachem...
Feith
Offline

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 27 gru 2009, 22:22
Feith napisał(a):Hm, w przypadku mojego chłopaka jak jest źle, to staram się jakoś odwrócić jego uwagę, choć to nie zawsze skutkuje, bo ciężko się mu wtedy skupić na czymkolwiek innym poza strachem...

Oj znam to.. A sam mi mówi ,że mu to pomaga jak do kogoś piszę czy dzwoni, ale gdy jest ze mną gdy widze atak to rzadko pomaga. Raz pomogło to ,że mówiłam do niego staralam sie abysmy rozmawiali i po panice uspokoił się i bylo dobrze .
Często gdy gdzieś idziemy i soptykamy znajomych to mu przechodzi albo stara sie na tym panować. Przy obcych udaje mu się by atak zniknął. Ale co można zrobić gdy się jest z tą osobą.. W sumie zapobiec też jest ciężko bo nie wiadomo kiedy tej osobie ''odstrzeli'.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

przez Feith 27 gru 2009, 22:43
Mojego chłopaka, jak sam mówi nieraz trzyma "adrenalina", ale jak ona odpuści, to bywa nie za ciekawie... Przede wszystkim pojawiają się bardzo gwałtowne bóle brzucha, a na to już nie ma rady
Feith
Offline

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 28 gru 2009, 22:06
To znasczy Twój chłopak ma napadi furii i adhd ,że tak określe ,ze musi coś robić ,nagle ,już?
U mojego jest całkowicie co innego. Ataki, tiki na twarzy tak jakby w nim coś siedziało i go opanowywało ,trzęsenie się ,uczucie ,że się udusi. Ma manie świerzości w pokoju lodówke.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez carlos 05 kwi 2010, 17:55
To tak bardzo ciekawy temat, ale widzę, że nie wiele osób się w nim udziela. Mam nadzieję, że ktoś napisze mi co o tym sądzi, bo sam nie jestem w stanie tego poukładać, potrzebuję waszej pomocy kochani.

Od pół roku rozmawiam ze swoją kobietą przez internet. Dzieli nas dosyć duża odległość ( ok 800 km )
Od 3 miesięcy razem. Na te święta ona była gotowa przyjechać do mnie i to zrobiła.
Cierpię na zaburzenia lękowo-depresyjne lub po prostu nerwica lękowa z depresją jak kto woli.
Mam 21 lat i nie ukrywam, że w tym wieku mi to nadzwyczajnie przeszkadza.
Zanim się spotkaliśmy miałem wrażenie, że przez tę nerwicę nic nie czuję do swojej kobiety, że ją okłamuję mówiąc Kocham...
Podejrzewam, że umiecie sobie wyobrazić jak to jest, kiedy macie ciągle obsesyjne lęki, więc wyobraźnie sobie jak to jest, że przy każdym słowie kocham czuje się jakby cios od sumienia, które mam nadzieję i tak myślę, że jest błędnie oszukiwane przez nerwicę.
Bałem się, że ją tylko wykorzystam... Ale za wiele sobie naobiecywaliśmy, zresztą zależy mi na niej i jest to tak wspaniała kobieta, że będąc z nią bez miłości miałbym pewnie więcej szczęścia, jak z jakąś idiotką ( bo zazwyczaj w takich się zakochiwałem do tej pory), która by mnie raniła mimo, ze bym ją kochał. Mimo wszystko nie chciałem jej o tym mówić, ranić jej i nie powiedziałem, ale będę musiał to zrobić. Jak czytałem w tym temacie, kiedy choroba bierze "górę" sami nie wiemy co czujemy i ja też tak mam...
Bałem się, że jak przyjedzie to lęki egzystencjalne/derealizacyjne nasilą się do tego stopnia, że nie będę w stanie nic robić oprócz oglądania TV lub spania, w dodatku sumienie z wyżej opisanego punktu mnie męczyło, czyli megamix lękowo depresyjny na starcie.
Jednak powiem wam, że jak przyjechała czułem się lepiej. Była tu 2 dni i tyle funkcjonowałem normalnie, bez lęków. :):) Troszkę z początku były ale przeszły. Dbałem o nią, adorowałem ją, szukałem okazji by pocałować i ciągle patrzałem jej w oczy, piękną twarz i cudowny uśmiech. Kiedy spotkaliśmy moich znajomych to siedziała obok mnie, ale jakbym o niej zapomniał. Może po prostu pochłonęli mnie wówczas znajomi, że chwilowo jej nie widziałem obok siebie. W domu u rodziny podobnie, chociaż tam ją widziałem taaaak, ale ja się wstydzę przy znajomych i rodzinie okazywać komuś czułość to pewnie dlatego.
Tak przez 2 dni i bałem się, że nerwica dalej mnie blokuje, ale mimo wszystko zachowuję się jak zakochany i teraz najdziwniejszy moment, który mnie zmieszał, bo nie sądziłem, że tak w ogóle będzie.
Kiedy wstaliśmy rano i jechaliśmy na peron, doszło do mnie, że ona wyjeżdza i jej nie będzie przy mnie. Od tamtej pory zaczęły lecieć mi łzy, a kiedy wsiadła w pociąg i pojechała rozkleiłem się normalnie jak dziecko. Płakałem całą drogę do domu ( z pół godziny ). Dodatkowo pewien człowiek przechodził obok mnie 2 razy i patrzał jak ja płaczę idąc, a później widząc mnie drugi raz 15 minut później robiłem to dalej. Płakałem i płakałem, że ona jedzie już do siebie, że znów odchodzimy do swoich własnych rzeczywistości, że teraz znów trzeba poczekać na kolejne spotkanie, ale podczas tych łez widziałem to i byłem pewien, że to tą kobietę kocham i chcę z nią spędzić resztę życia. Łzy tęsknoty głównie, ale i szczęscia we tle. Dałem jej szczęscie, a ona dała je mnie, tylko czy to możliwe, że ta nerwica działa tak, że prawie całe te przyjemne uczucia mi odbiera? Płakałem jeszcze po przebudzeniu, niedawno i teraz dałbym radę.
Powiedzcie mi zmieszanemu emocjonalnie, czy takie oznaki mogą świadczyć o tym, że ją naprawdę bardzo kocham i dzięki niej pokonam to świństwo zwane nerwicą lękową z depresją?? :)
Ona mówi, że czuje się kochana, że widzi w moich oczach ten blask i jak na nią patrzę, to wie, że jestem w niej zakochany.

Dla niej jestem gotów brnąć do przodu, nie poddam się, zaszliśmy już za daleko.

Jeśli ktoś przeczyta ten długi post to dziękuję, ale ja mam problemy z wyrażaniem się krótko.
Musiałem to z siebie wyrzucić, aby ktoś mnie wysłuchał i mi coś powiedział... :)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 09 kwi 2010, 17:44
Nie wpakuj sie w myslenie " jest ok a co jeśli to znowu się powtórzy? "Wtedy na pewno trafią cie ataki .
Ja w sumie miałam kiedyś uczucie lęku,niepokoju i nie pamiętam ale to mineło ,nie pamiętam od czego.
Może nauka ,znajomi mnie pochłoneli że nie miałam czasu się nad tym zastanawiać..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Iqwetka 12 kwi 2010, 12:59
Nerwicę lękową mam od dziecka.. po tatusiu który miał identyczne objawy jak ja. Moja mama też ma nerwicę chociaż to nie jest nerwica lękowa.
Znalezienie stałego partnera było dla mnie priorytetem odkąd skończyłam 15 lat.. nie wiem czemu ale zawsze chciałam mieć przy sobie osobę która mnie zrozumie i której będę mogła zaufać..
Dopiero gdy skończyłam 20 lat pojawił się ktoś kto zrozumiał mój stan, który wie że potrzeba dużo cierpliwości i w żadnym wypadku nie wolno robić nic na siłę..
Jesteśmy ze sobą 4 lata a mieszkamy ze sobą od 2. Raz jest lepiej raz gorzej.. on jest silną osobowością i czasem mu ciężko znosić moje "cuda na kiju".. Cieszę się że jest przy mnie.. ja to jestem jak duże dziecko często potrzebuję aby się mną zaopiekował w takich codziennych gestach.. otulił kocem czy przytulił..cieszę się że go mam..
Tylko spokój nas uratuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 13 kwi 2010, 18:17
Więc potrzeba cierpliwości to zgadza się ,poprzez związek ucze sie cierpliwości ,ja chciałabym ,żeby od razu wyzdrowiał .
Myślałam ,że poprzez działania ,poprzez zmuszanie osoby ,wyciąganie wszędzie to będzie czynnikiem ,który pomoże mu .
Z jednej strony nie można czekać aż ta osoba nagle będzie w pełni sił ,zawsze będzie mówić że sie źle czuje ,że trzeba próbować od dzisiaj .Tak mu mówię ponieważ i to jest moją dolą .
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

przez bardziej_plejer 13 kwi 2010, 19:25
Iqwetka napisał(a):Nerwicę lękową mam od dziecka.. po tatusiu który miał identyczne objawy jak ja. Moja mama też ma nerwicę chociaż to nie jest nerwica lękowa.
Znalezienie stałego partnera było dla mnie priorytetem odkąd skończyłam 15 lat.. nie wiem czemu ale zawsze chciałam mieć przy sobie osobę która mnie zrozumie i której będę mogła zaufać..
Dopiero gdy skończyłam 20 lat pojawił się ktoś kto zrozumiał mój stan, który wie że potrzeba dużo cierpliwości i w żadnym wypadku nie wolno robić nic na siłę..
Jesteśmy ze sobą 4 lata a mieszkamy ze sobą od 2. Raz jest lepiej raz gorzej.. on jest silną osobowością i czasem mu ciężko znosić moje "cuda na kiju".. Cieszę się że jest przy mnie.. ja to jestem jak duże dziecko często potrzebuję aby się mną zaopiekował w takich codziennych gestach.. otulił kocem czy przytulił..cieszę się że go mam..


Dobrze Ci. Moj zwiazek niestety sie rozsypal. Zbyt duzo napiecia sie pojawilo... i ona nerwicowa i ja nerwicowy.
A apropos nerwicy - tez najprawdopodobniej mam ja po ojcu. Ojciec mial zawsze silne leki i byl wycofany.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Nerwica a uczucia,miłość , związek. Odczucia w związku

Avatar użytkownika
przez Lariana2 13 kwi 2010, 21:09
U mnie ja mam depresje on nerwice. I ostatnio poczułam jak jego choroba mnie przytłacza (tzn. czułam ,że on chce na moich barkach przejśc przez zycie )Powiedziałam dosyć takiemu układowi. I teraz oczekuje równości w układzie pokręconych chorób :)
Próbuje mu wytłumaczyć jak to u mnie wygląda z emocjami i staram się zrozumieć na czym polega jego. W jego rodzinie ojciec ma nerwice, matka jest znerwicowana przez ten fakt. I nie mogę pojac czemu on z trójki rodzeństw na to zapadł. To że jest najmłodszy?
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do