Lęk-nieustanny, przeszywający, dręczący lęk

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk-nieustanny, przeszywający, dręczący lęk

przez malone89 01 kwi 2014, 23:19
Witam, mam na imię Ula. Ponad rok temu miałam pierwszy atak paniki, od tamtej pory żyję w ciągłym strachu.
Nie mogę powiedzieć, ze przed rokiem byłam normalną osobą,nie.. problemy z depresją, huśtawki nastroju, nałogi,owszem-byłam świruską ale nie byłam tym, kim jestem teraz. Jedno zdarzenie zmieniło wszystko, zmieniło mnie do tego stopnia, ze ludzie, którzy znali mnie wcześniej nie wierzą w to,co się dzieje. 13 miesięcy temu miałam wypadek, niby nic poważnego..2 miesiące L-4, kilka wizyt u chirurga i po sprawie, niestety tak tylko mi się wydawało, parę tygodni po wypadku miałam pierwszy atak paniki, od tamtej pory ataki te stawały się codziennością, a wraz z nimi rozpoczęła się gehenna-bezsenność, zawroty głowy, zimne poty, stany lękowe tak potworne, że błagałam na kolanach domowników, aby nie zostawiali mnie samej w domu-to rwało kilka miesięcy, przez ten czas straciłam pracę, kilka razy wzywano do mnie karetkę, wizyty w szpitalu i u różnych specjalistów, wkońcu wszyscy zaczęli miec mnie dosyć,nie dziwię się. Od 3, może 4 m-cy nie miewam ataków, stany lekowe pojawiają sie sporadycznie, objawy somayczne prawie ustąpiły, bez terapii, ale na tym nie koniec niestety. Zmieniłam się. Boję się niemal wszystkiego. Czuję lęk, nie wiem nawet przed czym, ale nieustannie go odczuwam...jestem jak małe dziecko, ciągle chce się przytulac i byc przytulana, mojego partnera zaczełam traktować jak ojca, w łóżku zamiast czuć podniecenie, chcę aby tylko mnie do siebie tulił, na ulicy trzymał za rękę i prowadził jak mała dziewczynkę. Mam 25 lat, niektóre kobiety w tym wieku maja kilkuletnie dzieci a ja sama czuje sie jak dziecko, mając 17 lat byłam bardziej samodzielna niż dziś, czy ja się cofam w rozwoju? Jak to możliwe, ze odważna, beztroska zawsze samowystarczalna kobieta może się aż tak zmienić? Czy ja kiedys bede sobą? przecież cechy, z ktorymi zylam przez tyle lat nie mogą tak po prostu zaniknac, tak zwyczajnie ? Jestem tchórzem jakich mało, jestem kims, kim kiedys najbardziej bym gardziła!
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 sty 2014, 00:19

Lęk-nieustanny, przeszywający, dręczący lęk

Avatar użytkownika
przez hania33 01 kwi 2014, 23:34
malone89, Witaj , musiała byś skorzystać jednak z terapii, gdzieś w Tobie jest ten lęk ukryty i dopóki go nie poznasz , bedzie trwal..Masz jakies leki?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk-nieustanny, przeszywający, dręczący lęk

przez Fabienka 02 kwi 2014, 20:54
Malone ja również zmagam się z nieustającym lekiem..nie jesteś sama i pamiętaj że to wszystko może minąć i powrocisz do równowagi Ale trzeba zacząć działać. Ja też nieraz radxilam sobie s teraz jestem w takim stanie ze wezmę wszystko co mi dadzą byleby to straszne uczucie zniknęło to wyobcowanie lek niewiadomo przed czym:( pocieszające jest to że lęki są wyleczalne i musisz iść tak jak tu koleżanka dobrze napisała na terapię albo po pomoc do psychologa lub psychiatry. Pisz gdy tylko będziesz potrzebowała
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do