Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 kwi 2014, 12:56
Rudeemily napisał(a):Drodzy użytkownicy, jestem tu nowa i bardzo potrzebuję pomocy. Problem dotyczy mojego męża, nie bardzo wiemy gdzie znaleźć jakiekolwiek wyjście z obecnej sytuacji, a wizyta oko-w-oko z psychologiem budzi w mężu wstyd i duży dystans. A teraz krótko o problemie: Mąż posiada prawo jazdy od wielu już lat, jest wspaniałym kierowcą, nigdy nie spowodował żadnego wypadku, kolizji, nie był też uczestnikiem podobnego wydarzenia. Jednakże od jakiegoś czasu, nie potrafię dokładnie określić ile to trwa, może ok roku, dwóch lat zrodził mu się w głowie dziwny lęk. Wsiadając do auta i jadąc gdziekolwiek, bez względu czy jest to odcinek 100m czy kilkudziesięciu km, kilka razy zastanawia się czy aby na pewno nie potrącił pieszego, czy nie zahaczył nikogo cofając autem, co prowadzi do tego, że wysiada z auta, przechodzi ileś tam metrów, ogląda drogę, kładzie się i zagląda pod auto- czy nie ma tam nikogo, a najczęściej wsiadamy do auta razem i milion razy przejeżdżamy ta samą trasę potwierdzając mu że naprawdę nic złego nie zrobił. Prowadzi to do wielu stresów, wielu pieniędzy wydanych na stracone w tych zwrotnych podróżach paliwo, a także nerwów między nami. Mąż jadąc do pracy prosi mnie bym wyszła z domu i przeszła się drogą którą jechał, w celu sprawdzenia sytuacji. Jestem w ciąży, nie łatwo mi codziennie wychodzić o 7.30 z mieszkania, ale nie chcę żeby mąż czuł się samotny z problemem... Błagam, czy jest jakakolwiek racjonalna przyczyna tej fobii? Czy zna ktokolwiek z Was sposób na poprawę sytuacji? Mąż nie śpi po nocach, oddala się ode mnie i dziecka, te nerwy go wykańczają... Prosimy o pomoc!

ZOK jak się patrzy ;) Z czasem mu mogą zaniknąć te natręctwa a pojawią się inne.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

przez Mightman 01 kwi 2014, 13:41
A ja bym inaczej do tego podszedł

Twój facet jest zdrowym chłopem tak? Do tego nigdy nie miał wypadku drogowego czy nawet stłuczki? A więc może powinniście poszukać czy przypadkiem w Waszym otoczeniu nie ma jakiś substancji chemicznych czy on w pracy nie styka się z czymś co go truje. Ja rozumie ktoś ma nerwicę przez zajechane dzieciństwo, ktoś przezył traumatyczne wydarzenia ale Twój facet jeżeli tego nie miał to pasuje mi to do tego że może coś go truje a on sobie sprawy z tego nie zdaje nawet.

Może to śmieszne, bawienie się w Sherlocka ale ja bym się rozglądnął dookoła, poczytał na internecie co może dawać objawy nerwicy czym zatrucie i porobił testy, badania - to tylko moja rada i nie popadaj w panikę, ale warto przeanalizować problem na wielu płaszczyznach

A wiem że niedobory czy substancje toksyczne mogą naprawde układ nerwowy przytulić pięknie i człowiek może się zachowwyać naprawdę bardzo nieracjonalnie.
Sam jestem przypadkiem chyba wyleczenia z tego shitu za pomocą suplementacji chociaż nie mówie że wizyty z psychologiem nie pomogły bo naprawdę dowiedziałem się dużooo cennych informacji które przełożyłem na swoje życie. Ale odkąd zeżarłem z tone magnezu i witamin dla sportowców i zacząłem się odżywiać racjonalnie i wyeliminowałem cukry, sól i inny badziew to mimo tego że sytuacji w życiu stresujących mam masę to jestem spokojny jak nigdy.
Ostatnio edytowano 01 kwi 2014, 13:46 przez Mightman, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 kwi 2014, 13:43
Mightman, chyba sobie żartujesz? :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

przez Mightman 01 kwi 2014, 13:48
W poście powyżej nie żartuję w żadnym wyrazie przez mnie napisanym i będę mojej tezy bronił. Ja wiem że tutaj jest kółko wzajemnej adoracji, że każdy ma najwieksze problemy i najlepszym rozwiązaniem dla więkoszości to pocieszanie w każdym poście, psycholog no i dla większości to SSRI. Też byłem w tym kółeczku przez dłuższy okres ale patrząc z perspektywy czasu na to chłodno naprawdę warto powalczyć na różnych frontach z naszymi niedomaganiami.
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 kwi 2014, 13:53
Mightman, ale ten post co napisałes nie brzmi racjonalnie. Sama choruje od ponad 10 lat na ZOK i nijak się ma to do tego co Ty piszesz.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

przez Mightman 01 kwi 2014, 13:58
Powiedz mi co Ci dokładnie tam nie pasuję? Że zachęcam (nie zmuszam) kogoś żeby podszedł do problemu nie tylko na płaszczyźnie psychologicznej ale także czysto fizycznej?

Ja wiem że to może brzmi jak jakiś odcinek dr Housa czy innego seriala medycznego ale jak dasz mi potwierdzenie że ZOK bierze się tylko z płaszczyzny czysto psychologicznej/duchowej człowieka to grzecznie przeproszę i przyznam się do błędu
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 kwi 2014, 14:01
Mightman, ZOK to zaburzenie które leczy się lekami i/lub terapią a Ty sugerujesz, że ma ZOK przez trucie toksycznym substancjami :roll: brzmi to jak sorry ale urojenia bo gdyby przez łykanie suplementów i magnezu mogło się wyleczyć to co bysmy na tym forum robili? ja choruje bardzo długo na ZOK i tylko leki pomagają w znacznym stopniu.
A ten człowiek wyrażnie ma ZOK własnie po tym pogrubionym zdaniu a Ty tutaj podajesz przykłady by sprawdził czy go cos nie podtruwa. No litości.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

przez Mightman 01 kwi 2014, 14:11
Okej tak więc to ja mam urojenia i niech autorka tego tematu idzie do psychiatry ( nie musi być mąż bo i tak większość daje SSRI już na 1wszym spotkaniu, opisze tylko jego problem) i niech łyka dropsy do usranej śmierci. Będzie jadł - będzie szcześliwy, nie będzie jadł - będzie taki jaki jest. Acha.... zapomniałbym o jednym, proszę o cierpliwość bo leki rozkręcają się po min 2 tygodniach, no i jeszcze kwestia później zejścia z tych leków jak np. psychatra nie trafi i mąż będzie musiał brać inne - wtedy większość ma jazdy jeszcze lepsze niż przed braniem.

Tak to był post uszczypliwy dla Ciebie khaleesi 8)

I nie mówie że ktoś go truję specjalnie - nie wiem żona mu sypie arszenik do każdego dania itp. Ale pracuje jako mechanik, ma do czynienia z bilionem substancji chemicznych w ciagu dnia, może mieszkają w obrębie jakiejś fabryki, albo mają grzyba w piwnicy no cholera nie wiem chciałem tylko pomóc ale widzę że się nie da bo wszyscy się tutaj leczą tylko SSRI i psychoterapią no i tak juz 5, 10, 15, 20 lat....
Ostatnio edytowano 01 kwi 2014, 14:13 przez Mightman, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Pilnie prosimy o pomoc.. Jazda autem.

Avatar użytkownika
przez deader 01 kwi 2014, 14:12
Mightman napisał(a):Ja wiem że to może brzmi jak jakiś odcinek dr Housa

Cóż... dokładnie sam się podsumowałeś ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do