dziwne zaburzenia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

dziwne zaburzenia

przez anonimowy1 19 lut 2014, 13:32
Kilka dni temu dostałem dość mocnej infekcji, miałem wysoką gorączkę ponad39C i jakieś objawy przeziębienia. Oczywiście ze względu wielki młyn w pracy przez ostatnie dni, położyłem się do łóżka dopiero po dwóch dniach, oczywiście po imprezie z okazji finalizacji pewnego tematu. Chciałem zbić temperaturę preparatami typu fervex. Po dwóch dniach temperatura zaczęła ustępować natomiast uwidoczniły się inne objawy typu drętwienia, skurcze, mrowienia. Myślałem ze być może jestem odwodniony i wypłukałem minerały typu- magnez/potas.

Niestety objawy infekcji powoli mijały, a pozostały objawy zaburzeń nerwowych typu: zesztywnienie pleców, problem z pełnym nabraniem powietrza i delikatne zatykanie podczas szybkiego monologu lub emocji. Byłem wczoraj u lekarza, ekg i ciśnienie ok, dostałem tylko lek hydroksyzynę, i za dwa dni po otrzymaniu kompleksowych wyników krwi/tarczycy itp, skierowanie na dalsze badania.

Oczywiscie wiem że zaburzenia których dostałem było poniekąd wynikiem zbyt dużej aktywności w pracy i związanym z tym stresem, w zasadzie sam się nakręcałem: za mało, za wolno, wszystko muszę robić sam. Ponadto naprawdę długo nadużywałem różnego rodzaju pobudzaczy/spalaczy (kofeina i dodatki, żadne narkotyki czy uzywki) które pomagały utrzymać wysokie obroty w pracy i dodatkowo reaktywowały znużenie po ciężkim dniu na trening. (biegałem 3-4razy w tygodniu- żeby rozładować stres) Nie podlega dyskusji, ze wpadłem w błędne koło tj. w wprowadzałem się od rana w stan pobudzenia, popołudniu poprawiałem, a wieczorem mimo zmęczenia i znużenia, musiałem wspomagać się przy problemach z zasypianiem (tabletki ziołowe lub melatonina) ponadto czesto czulem potrzebe zresetowania poprzez alkohol. Wszystko było dość wyczerpujące ale czlowiek szedl do przodu i nie wnikal.

Nie podlega dyskusji ze muszę odstawić używki i ogólnie wyluzować w życiu, zmienić styl pracy, co z pewnością przyniesie wiele pożytku (zawsze chcialem kontrolowac swoj gniew) . Na razie zero kofeiny, tylko wit&min/omega-3/stress-control , ogólnie mentalnie jest ok, czuje się trochę nie swój bez kofeiny, ale musze sie zaadaptować. Objawy fizyczne tez zdecydowanie mijaja. Zostałem oczywiście w domu i w zasadzie bez problemu ogarniam tematy zawodowe, zwłaszcza te których załatwienia nie wyobrażałem sobie wczesniej bez mojej obecności. Nawet po 15-minutowym dosc ekspresyjnym monologu prowadzonym w dwoch jezykach obcych, nic mnie nie zatkało (oczywiscie starałem sie studzic emocje).

Zastanawiam się czy te moje objawy to tylko jakieś przegrzanie, czy tak już będę miał. Byc moze to czarny scenariusz, ale obawiam się suplementacji lekami psychotropowymi, ze nie będę w stanie przez jakiś czas normalnie funkcjonować , zarówno w kwestiach zawodowych(w pracy posluguje sie 3 jezykami) jak i codziennych (typu jazda samochodem).
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lut 2014, 11:46

dziwne zaburzenia

przez katris 19 lut 2014, 22:34
A nie możesz kilka dni dać sobie luzu, jakiś wypad na narty, deskę, daj mózgowi odpocząć! Na takim etapie powinieneś jeszcze zapanować nad swoimi emocjami, ale jak dłużej tak pociągniesz to problemy nerwicowe prawie gwarantowane.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
02 paź 2010, 19:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do