NERWICO,PRZYJACIÓŁKO MOJA :(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

NERWICO,PRZYJACIÓŁKO MOJA :(

przez bella90 05 lut 2014, 16:06
Witam :mrgreen:
Mam 24lata i postanowilam juz wkoncu napisać.
Początki mojej nerwicy okreslam jakies 2,5roku wstecz.Moj dobry kolega popelnil samobojstwo i nagle dostalam ataku paniki,uczucia ciepła,dziwnych bardzo strasznych myśli(czemu nic nie zauwazylam czemu nie pomoglam),od tego momentu codziennie rano sie budzilam wymiotowalam (jak to wiadomo nerwica jest najsilniejsza nad ranem).Juz mialam takie mysli,ze jak bedzie tak dalej to poprostu sobie cos zrobie i po problemie,myslalam ze zwariowalam :( ! poszlam do lekarza swojego rodzinnego ten przepisal mi hydroksyzyne(25mg) i wypisal skierowanie do psychologa,dopiero chyba po 2miesiacach wybralam sie zapisac na wizyte :roll: .Siedzac w poczekalnii moja nerwica osiagnela poziom 200% !!! Pani psycholog zaczela sie pytac o cale zycie,cos tam opowiedzialam cos tam nie dopowiedzialam(jak sie otworzyc przed kims kogo sie zna 10minut :shock:.Jak sie okazało nerwice mam prawdopodobnie od tego ze w wieku 15lat moi rodzice wyjechali zagranice i zostalam z babcia :( jak to powiedziala Pani psycholog krylam w sobie emocje,dusilam je. :x I na tym jednym spotkaniu wszystko sie zakonczylo,nie nawiazalam jakiejs wiezi z ta Pania,czulam sie ze patrzy na mnie jak na jakiegos odludka! Mialam wtedy chlopaka ktoremu opowiadajac o tym co mi sie dzieje mowil slowa typu"nie gadaj mi o tym bo bede mial to co ty,musisz narzekać?" :( .Minelo tyle czasu,ataki mam dalej,takie ze zaczynam płakac co ja zlego w zyciu zrobilam ze takie cos mnie spotkalo,dochodza do mnie mysli ze juz nigdy nie bede taka jak bylam,zdrowa!!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: niczym sie nie martwilam,korzystalam z zycia.Nawet moj zwiazek sie rozpadl poniewaz mam ciagle mysli w glowie ze mnie zdradzi,ze cos ukrywa.Ja juz chyba nie bede nigdy normalna... nigdy nie bede taka jak bylam... nie widze sensu w psychoterapii,nie opowiem obcej babie o swoim zyciu.Co mam zrobic jak sobie z tym wszystkim poradzić zeby normalnie żyć :( ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lut 2014, 15:44

NERWICO,PRZYJACIÓŁKO MOJA :(

Avatar użytkownika
przez Znachor 05 lut 2014, 21:51
bella90, widzisz, problem nie leży w tym, że masz objawy...problem leży w tym, że doświadczyłaś w życiu sytuacji kryzysowych, z którymi trudno Ci poradzić sobie. Całą sprawę utrudnia to, że trudno Ci nawiązać trwałą i bezpieczną więź z kimś, kto mógłby Ci pomóc. Jesteś gotowa radzić sobie sama - tylko czy musisz być sama?
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

NERWICO,PRZYJACIÓŁKO MOJA :(

przez bella90 06 lut 2014, 15:57
Chyba najlepiej być samym,bo nikt Ci tym nie wyrządzi krzywdy :D
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lut 2014, 15:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

NERWICO,PRZYJACIÓŁKO MOJA :(

przez emilk 06 lut 2014, 19:13
bella90, Sluchaj to nie jest wyjscie z choroby zeby byc samemu,w moim przypadku to jest tak ze mam dziewczyne i niewyobrazam sobie zeby moglo byc inaczej,czasem tez jest zadroscm ale nie ma sie czego obawiac,trudno jesli sie nie uda to rzeba dalej probowac i sie nie poddawac,tez mam 24 lata i ogromny metlik w glowie nie potrafie sobie poradzic z okrotnymi myslami,ale wierze ze z tego wyjde i Tobie tez tego rzycze :)
emilk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do