Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez emilk 05 lut 2014, 14:32
Bardzo się cieszę że Ci się udało pokonać nerwicę,ja walczę od ponad 3 lat z nerwicą lękową i moje leczenie różnie wygląda przeważnie jest koszmarnie.Biorę paroksetynę 40mg i pramolan 50mg doraźnie hydroxyzyna i afobam czasem tez relanium ale tylko na pogotowiu.ataki paniki mam średnio co 2 tygodnie czasem co miesiąć,leczyłem się 2 razy w szpitalach psychiatrycznych raz 10 dni drugi raz 5 tygodni w tym psychoterapia od 2 miesiecy jest bez psychoterapi i moj stan sie pogarsza teraz góruje ogromna sennosc.Nie pracuje,siedze w domu zajmuje sie mlodszym rodzenstwem,moja dziewczyna nie rozumie mnie,nie mam wsparcia z jej strony.11 Lutego ide na psychoterapie zobaczymy moze cos bedzie lepiej no i przedewszystkim chialbym pojsc do pracy.
emilk
Offline

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez hnjjofybdHG0w 05 lut 2014, 14:36
w moim przypadku nie da się tej cholery przegonić na dobre, zawsze wraca o dziwo nie w momentach nerwowych, ale jak już miną - tak jakby chciała zebym mogła skupic sie tylko na niej:d
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lut 2014, 13:56

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

Avatar użytkownika
przez jasaw 05 lut 2014, 14:38
emilk, nic dziwnego, że odczuwasz senność-ta ilość leków, którą zażywasz, musi tak działać. Czy to psychiatra zalecił Ci te wszystkie tabletki? Może warto byłoby porozmawiać z nim?
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez kasqa89 05 lut 2014, 16:21
Smutna82 możemy tutaj sobie porozmawiać, chętnie odpowiem na Twoje pytania :)
Angie1989 Jest ich zdecydowanie więcej, tylko sęk w tym, że jak już z tego wyjdziesz to niechętnie do tego wracasz, stąd tak mało historii pozytywnych :) Bo mimo wszystko to budzi jakiś niepokój hehe :)
U mnie na szczęście w nieszczęściu wszystko związane z nerwicą natręctw praktycznie toczyło się w głowie, poza obsesyjnym badaniem się :) Aczkolwiek faktem jest, że odizolowałam się wówczas od społeczeństwa kompletnie, bałam się ludzi, bo nie chciałam, żeby ktokolwiek poza moimi bliskimi się zorientował, że coś mi jest, a jednocześnie tak cholernie ciężko było z kimkolwiek rozmawiać o "duperelach" kiedy caaały czas miałam zajętą głowę. W pierwszym poście napisałam te objawy, które najbardziej utkwiły mi w pamięci :) przypomniał mi się jeszcze jeden okropny, ale nie powinnam tego pisać, bo nie chcę, żeby ktokolwiek z was to sobie "podpiął" :) nie nie tutaj ważne jest, żeby się zbierać z powrotem do życia :) i tego się trzymajmy :) Uwierzcie, że mi też nie jest łatwo nawet teraz tutaj się wypowiadać hehe, bo mnie to wszystko przyprawia o ciarki :)

-- 05 lut 2014, 15:35 --

<Emilk> Senność to jeden z częstych skutków ubocznych leków, plus no nie oszukujmy się pogoda też nie nastrajała ostatnio do czegokolwiek :) Niestety powiem Ci tak, dziewczyna Cię nie zrozumie, na pewno się stara jakoś w tym odnaleźć, ale jej też jest ciężko. Pamiętam, że mój chłopak był w fatalnym stanie psychicznym, kiedy przechodziłam tą chorobę na najwyższych obrotach, dosłownie nie wytrzymywał napięcia, bo nie wiedział jak mi pomóc i co się dzieje, dlaczego tak jest. Jeżeli chodzi o napady lęku, przerabiałam to, straszna sprawa, ale w trakcie ataku siedział przy mnie tata, kazał mi się nie przejmować i po prostu poczekać, aż przejdzie. Jest jedna pewna kwestia NIE UMRZESZ! :) Taki napad wywołany jest przede wszystkim tym, że już się wszystko w tobie przelewa, te wszystkie emocje, te stany lękowe, ciało nie wytrzymuje, musi odreagować, poprzez takie właśnie jazdy.
Młodsze rodzeństwo pod opieką to duży obowiązek, zwłaszcza dla Ciebie w tym stanie, aaaale ma to swoje plusy:) Spróbuj skoncentrować się w 100% podczas zabaw z rodzeństwem na tym co robicie w danym momencie, wczuj się w to:) bądź dzieckiem :) taka odskocznia od dorosłości, takie odreagowanie :) Nie znam złotego środka dla każdego, dla mnie zbawienne jest działanie, plan dnia, to jest moja droga. Jeżeli będziesz skupiał się za bardzo na swoich myślach to po prostu tak się będzie działo. Zacznij drobnymi kroczkami powoli iść do przodu, rób coś koncentrując 100% uwagi na tym:) Twoja głowa wtedy chwile odpocznie :)

<hnjjofybdHG0w> hehe wiesz dlaczego? Bo nerwica najczęściej bierze się z braku problemów :) to moja obserwacja na moim przykładzie i na przykładzie mojego ojca i wujka. Kiedy wszystko jest ok, to po prostu "coś tu nie pasuje" jak to ok? nieee przydało by się czymś poprzejmować :) Nie potrafimy do końca cieszyć się tym co dobre, szybko przyzwyczajamy się do złego, nawet nie świadomie szuka się problemu :) Wiesz jak ciężko mi było zrozumieć, że wszystko jest dobrze! do dzisiaj lubię sobie wyszukać jakiś mały problemik tak dla równowagi hehe:)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2014, 00:16

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez emilk 05 lut 2014, 18:40
jasaw, Ja nie biorę afobamu hydro i relanium codziennie tylko gdy czuje ze cos sie bedzie dzialo.
kasqa89, Wogole mnie to nie cieszy ze musze sie dziecmi zajmowac,poprostu musze nie ma innego wyjscia,czasem doprowadzaja mnie do szalu,nie mam swojego zycia.Dziewczyna ze mna mieszka lecz tylko mnie dobija nic sie jej nie podoba,nie okazuje mi uczuc,nie tak to mialo byc.

-- 05 lut 2014, 18:46 --

Na początku paroksetyna dzialala na mnie super,dawala mi energie wogole bylo ok,a teraz po prawie 3 miesiacach ogromna sennosc,pogorszone samopoczucie,szybko sie wkurzam,najbardziej mi pomogla na fobie spoleczna,leki oczywiscie sa mniejsze niz na poczatku,bo kiedys to na pogotowiu i szpitalu bywalem co tydzien,tylko nie wiem dlaczego te zmiany przezemnie sa nie doceniane,czuje sie bardzo odrealniony i pamiec mi sie pogarsza.
emilk
Offline

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez angie1989 05 lut 2014, 21:19
kasqa89, swiete slowa! Nerwica bierze sie z braku problemow! U mnie tak sie zaczelo! Wszystko bylo za piękne żeby mogło byc prawdziwe a wiec sie zepsuło!!! I teraz probuje z tego wyleźć ale nie umie...jak juz sie pozbieram to za kilka dni znów sobie wkręcam czy to na pewno aby z nerwicy....
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez emilk 05 lut 2014, 23:45
angie1989, A u mnie wlasnie na odwrot,nerwica raczej nie bierze sie bez powodu ludzie ktorzy nie maja problemow nie choruja na nerwice.U mnie bylo tak ze rodzice sie rozwiedli,nie ukonczylem szkoly sredniej,mialem ogromne problemy z przebywaniem miedzy ludzmim,wpadlem w zle towarzystwo,narkotyki,dodatkowo moja mama ma dzieci z innym facetem i martwie sie jak to dalej bedzie,ten facet ma swoja rodzine,zone.Mama by chciala zeby zamieszkal z nami ale to nie jest takie proste,boje sie ze mam wpadnie w depresje,mam bardzo duzo problemow wiec u mnie nerwica nie wziela sie bez powodu.
emilk
Offline

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez kasqa89 05 lut 2014, 23:48
emilk musisz spojrzeć na to wszystko bardziej racjonalnie. To trudne teraz hehe, ale odpowiedz sobie na takie pytanie czy Ty będąc tak bardzo zajęty swoimi myślami, swoją nerwicą okazujesz swojej dziewczynie tyle ciepła ? nie sądzę, aby tak było. Twoja dziewczyna też jest w trudnej sytuacji, bo żyje pod jednym dachem z chorą osobą. To nie takie proste wszystko. Nerwicowcy są bardzo skupieni na sobie niestety.
Szczerze powiedziawszy myślę, że te dzieci są Ci teraz niezbędne, bo inaczej kompletnie byś odjechał. Spróbuj trochę więcej dać z siebie innym, przy tym nie oczekuj za wiele :) Wiesz jak ja żałuje, że w tamtym okresie nie miałam solidnego obowiązku na głowie, może by mnie to uchroniło przed taką fiksacją.
Nie oczekuj poklasków od innych proszę Cię... Zacznij się sam motywować! :)
Nerwica i Depresja nie dotyczy samego chorego, cała jego rodzina jest w to zaangażowana. Im też jest bardzo ciężko to znosić. Ja się czasem zastanawiam jakim cudem moja mama to przetrwała, to wariactwo. Codziennie obcowała z człowiekiem, który uważał, że umiera, że jest facetem, że chce zabić rodzinę, że chce zdjąć z siebie swoją własną skórę, bo mu przeszkadza, swędzi, CODZIENNIE! Wiedząc doskonale jaka jest prawda, tłumacząc miliony razy, rozmawiając. Coś okropnego. Dlatego nie warto oczekiwać za wiele od innych w tym czasie, można się wygadać, ale nie cały czas. Sami dobrze wiemy co to jest za cholerstwo, po co obarczać tym innych? Oczywiście niech wiedzą, że jest problem, ale nie absorbujmy ich tym każdego dnia.
Więcej optymizmu, samo branie leków to za mało. Dobrze dobrane leki mają to wszystko ustabilizować do poziomu takiego, żeby można było podjąć dalsze działania. Ale nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę. Bynajmniej nie dla każdego.

angie1989 Wiesz co skoro już wiesz jak to działa i potrafisz się pozbierać, to teraz po prostu musisz mieć sposób na te gorsze dni:) jak już pisałam, ja jak mam gorsze dni biorę kartkę i zapisuje cały plan dnia i go realizuje i odhaczam. Skupiam się na każdej czynności, szorując gary nie myślę o niczym innym jak tylko o tym, że ten garnek ma się błyszczeć:) To mnie relaksuje i uspokaja:) Uprawiam sport:) dzwonię do znajomych posłuchać co u nich:) Robię wszystko żeby skupić się na czymś zwyczajnym, REALNYM :)

-- 05 lut 2014, 22:55 --

emilk to dosyć zmienia postać rzeczy. Faktycznie w Twoim życiu dużo się dzieje. I nie jest to nic nastrajającego pozytywnie. Poza Twoją mamą, bo za nią życia nie przeżyjesz. Nerwica jako odskocznia od problemów też częsty przypadek. Nie można sobie poradzić w życiu realnym, to zaczynają się fikcyjne problemy. Ja bym na Twoim miejscu dalej chodziła na terapię, ale skupiała się na niej przede wszystkim na tym co napisałeś wyżej. Nie na objawach nerwicy, bo tam jest cały klucz :)Nic więcej na ten temat nie powiem, bo psychologiem nie jestem. Ale życzę Ci, żebyś osiągnął spokój :)
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2014, 00:16

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez emilk 06 lut 2014, 12:15
Kasqa89 Masz rację,faktycznie dużo użalam się nad sobą i innych to męczy przedewszystkim moją dziewczyne,wydaje mi sie ze zrobila sie przez to wszystko bardzo nerwowa,ale jej sie nie dziwie.Jestem taka osoba ktora potzrebuje duzo uczuc,czesto sie przytulam do dziewczyny,mowie jej po pare razy dziennie ze ja kocham,ale ona twierdzi ze to jest za malo,chciala by zebym poszedl do pracy,zapewnil jej spokojna przyszlosc,no i przedewszystkim byc na swoim.
emilk
Offline

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez kasqa89 06 lut 2014, 13:07
emilk Wierze w Ciebie :) na zdjęciu profilowym widzę pozytywnego człowieka, którego stać na wiele :) Dasz sobie ze wszystkim radę, poukładaj swoje życie, poukłada się i w głowie :) Buzka!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2014, 00:16

Jak poradziłam sobie z nerwicą lękową i nerwicą natręctw

przez emilk 06 lut 2014, 17:48
kasqa89, Dziekuje za slowa otuchy,ciezko mi zapanowac nad moimi myslami,ale mam nadzieje ze psychoterapia to zmieni :) buziaczek ;*
emilk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do