Nerwica lękowa, depresja...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica lękowa, depresja...

Avatar użytkownika
przez ostatnianadzieja 18 sty 2014, 22:51
Cześć. Założyłam tutaj konto dosłownie przed chwilą. Dlatego,że chwilami już nie daję rady...
Chciałabym poznać kogoś i utrzymywać kontakt z kimś kto ma to samo. A jeśli okazałoby się,że dana osoba jest z mojego miasta, bądź mieszka w pobliżu , chętnie spotkałabym się z taką osobą.
Moje życie to znowu koszmar , piszę 'znowu', ponieważ był już spokój jakiś czas...
Kilka dni temu zrezygnowałam z pracy, z racji tego,że nie byłam w stanie sama z niej wracać, wychodził ktoś po mnie, odbierał mnie, czułam się bezradna jak małe dziecko... Idąc do domu pojawiało się to co sprzed lat, zawroty głowy, poczucie,że zaraz się przewrócę, kołatanie serca, bóle głowy... Wymieniać dalej? Znacie to pewnie zbyt dobrze...
Jakąś godzinę temu idąc do kuchni wpadłam na fotel, zawirował mi świat. Przeraziłam się... Siedzę i myślę,że nie dam rady,że zwariuję, że umrę,że zemdleje... Boję się nocy, boję się zasypiać, jakiś czas temu szłam na rano do pracy,zasnęłam nad ranem... A za każdym razem próbując zasnąć , pojawiały się paraliżujące lęki. Gdy już 'prawie spałam' miałam wrażenie,że wpadam w jakąś przepaść,że dzieje się coś strasznego... Piszę chaotycznie... Przepraszam,ale jestem zdenerwowana :(
Mam 23 lata, męczę się z tym już kilka lat.
Leczyłam się kiedyś, byłam w takim stanie,że nie bałam się wyjść z pokoju, miałam dosyć,zapisałam się do psychiatry i psychologa... Zaczęłam brać leki, chodziłam na psychoterapię...
(oczywiście zanim zaczęłam brać leki miałam wykonane badania...).
Krew, milion razy ekg serca bo duszności...

Przestałam brać leki, kiedy pewnego dnia na imprezie sportowej dostałam zapaści i pogotowie zabrało mnie do szpitala. Było mi przez moment wszystko jedno, miałam dosyć. Do dziś pamiętam słowa lekarzy w karetce...

Był czas kiedy zaczynałam już żyć na nowo, funkcjonować... Po czym ostatnio wszystko wróciło,wraca...
Nie wiem już co mam myśleć... Chce mi się ryczeć.

Zdaje sobie sprawę, a w zasadzie domyślam się dlaczego to wróciło, kilka miesięcy temu byłam świadkiem śmierci kogoś dla mnie bliskiego... Powodów jest kilka...

:(

-- 18 sty 2014, 22:31 --

Jeśli ktoś ma ochotę porozmawiać, wymienić się doświadczeniami, albo po prostu wylać co myśli, piszcie.
Nigdy nie patrz na nikogo z góry,chyba ,że właśnie pomagasz mu wstać...
Posty
2
Dołączył(a)
18 sty 2014, 22:37

Nerwica lękowa, depresja...

przez angie1989 20 sty 2014, 16:02
Mam taka sama diagnozę jak ty....objawów całe mnóstwo dlugoby pisac...;(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Nerwica lękowa, depresja...

przez holi 20 sty 2014, 17:16
Ja również jestem tu nowa i chyba szukam tu czegoś podobnego.. Wsparcia i zrozumienia osób które to samo przechodzą.
Nie przepraszaj za to, że jest chaotycznie. Ważne, że piszesz ;)
Myślisz o powrocie na terapię, czy póki co sił brak? Ja z własnych doświadczeń wiem, że terapia i praca nad sobą działa cuda :smile:

Trzymam kciuki za Ciebie, za siebie i za innych ;)
Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 sty 2014, 15:44
Lokalizacja
Lubin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica lękowa, depresja...

Avatar użytkownika
przez cachottier 30 sty 2014, 18:54
Ja mam podobnie, tylko ze ja przez leki, stres, brak snu i teraz dochodzaca depresje mam omamy, sny na jawie, halucynacje, majaki, lekow brac nie moge bo zaraz sie uzaleznie, albo wezme tyle zeby haju dostac, no ciezko mi bardzo, z pokoju od tygodnia nie wychodze, mysle zeby sie w szpitalu zamknac moze mnie tam wylecza, bo stracilam wiare we wszystko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 sty 2014, 16:49
Lokalizacja
Anglia, Watford

Nerwica lękowa, depresja...

przez zapominalska 06 lut 2014, 14:33
Idźcie na terapię, dobrze radzę. Jestem przykładem, że z bardzo złego stanu można wyjść dzięki terapii. Na prawdę warto. To jest najlepsze co mnie spotkało.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
07 maja 2013, 20:29

Nerwica lękowa, depresja...

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 23 lut 2014, 13:35
ostatnianadzieja, skąd taki nick?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7865
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 27 gości

Przeskocz do