Operacja a nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Operacja a nerwica

przez JKB 04 sty 2014, 19:23
Witam

Mam pytanie czy ktoś mający nerwice lekowa , przechodził jakiś zabieg w znieczuleniu ogólnym ??? Szykuje sie do operacji zatok w pełnej narkozie ale jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Nerwica u mnie prawie zaleczona, ale niechęć do leków i rożnych substancji dalej została. Nie mogę ie wyobrazić tego jak to będzie jak mńie bedą chcieli uśpić :) czy nerwica znowu nie wróci ???

Pozdrawiam :)
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Operacja a nerwica

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 sty 2014, 21:00
Przecież jak Cię uśpią to po chwili zaśniesz, a jak się obudzisz to będzie po wszystkim. W czym problem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Operacja a nerwica

przez JKB 05 sty 2014, 10:21
Majkel86 napisał(a):Przecież jak Cię uśpią to po chwili zaśniesz, a jak się obudzisz to będzie po wszystkim. W czym problem?

Strach przed narkoza??? Strach ze sie nie wybudze ??? Strach ze musże zostać w szpitalu ??? Dalej wymieniać ????
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Operacja a nerwica

przez majcyk30 05 sty 2014, 22:07
Witam ja miałam robiony zabieg prostowania przegrody nosowej w znieczuleniu ogólnym. I jak dla mnie najgorzej było przed zabiegiem tak się potrafiłam nakręcić że jeszcze na stół nie wjechałam a już ryczałam i panikowałam. Potem to pestka narkoza sekunda i śpisz. Więc nie nakręcaj się bo sami to stwarzamy. Na pewno się wybudzisz i nie myśl że nerwica wróci właśnie takie myśli nas wkręcają.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Operacja a nerwica

przez JKB 06 sty 2014, 08:36
majcyk30 napisał(a):Witam ja miałam robiony zabieg prostowania przegrody nosowej w znieczuleniu ogólnym. I jak dla mnie najgorzej było przed zabiegiem tak się potrafiłam nakręcić że jeszcze na stół nie wjechałam a już ryczałam i panikowałam. Potem to pestka narkoza sekunda i śpisz. Więc nie nakręcaj się bo sami to stwarzamy. Na pewno się wybudzisz i nie myśl że nerwica wróci właśnie takie myśli nas wkręcają.


No właśnie ja zatoki mam chore od 10-11 lat ... 3 lata temu zrobiłem tomografie zatok w której wyszło ze mam polipy, a do tego jestem alergikiem. Miałem brać leki przeciwalergiczne+sterydy do nosa, ale jak to ja pobraniem chwile a pózniej olalem temat. 2 lata tem wróciła nerwica , o której pisałem tutaj na forum. Bolal mnie brZuch , chodziłem od lekarza do lekarza. Każdy z nich miał swoją teorie na temat mojej choroby ... Ze wszystkich lekarzy, których zaliczałem paru tylko tak naprawdę chciało mi jakoś pomoc. W sierpniu 2013 r. Trafiłem do lekarki ktorzy leczy homeopatia i ziolami. Babka powiedziała ze moje problemy z brzuchem to uczelenie na cukier, mleko+zakwaszeńie organizmu a do tego candida albicans. Brałem leki , stosowalem diete i wszystko minęło. W grudniu poluzowalem dietę i już były stany pogorszenia ale zero nerwicy. Do tego wszystkiego zachorowalem znowu na zatoki. Miałem jutro pojsc na tomograf , ale moja ukochana żona tak sprzątala mieszkanie ze wyrzuciła mi skierowanie :( wkurw.... sie strasznie ... Na ta chwile boli mńie głowa, w ńocy nie mogę spać bo sztywnieje mi szyja i tył głowy, odczuwam tez bol, dzisiaj rano znowu mnie napier... Brzuch tak jak 2 lata temu, problem z polykaniem pokarmu, sztywne ciało. Stojąc w pokoju mówię do siebie z- noe nie znowu nerwica wraca :( na spokojńie wiesz co robić jak sobie z nią radzić. Szybko śniadanie + lek ziołowy na żołądek i 0 bólu brzucha. 0 ataku leku, paniki, 0 sztywnego ciała. Teraz zastanawiając sie sam już nie wiem co jes od zatok a co jest od nerwicy. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tej operacji zatok - lubię lekarzy, poddaje sie wszystkim zabiegom, mam duża odporność na bol (zeby lecze kanalowo bez znieczuleńia), ale moja psycha znowu podupadla :( i mam somatyczne objawy nerwicy, które nakrecaja mnie. Mój stan nie jest taki jak 2 lata temu , ale tez nie jest dobrze :(
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Operacja a nerwica

przez majcyk30 06 sty 2014, 20:08
Ja miałam ten zabieg robiony bo tak mnie łeb nawalał razem z okiem że wylądowałam na tydzień w szpitalu na obserwacji wiadomo badan tysiąc. Okazało się że ta przegroda jest tak krzywa że naciska gałke oczną i po zabiegu z bólami głowy mam spokój. Ale jeżeli chodzi o ciebie to nie wydaje mi się żeby brzuch bolał od zatok. A sztywny kark też miewam to jest często efektem stresu bynajmniej w moim przypadku tzw. bóle napięciowe. mnie też kiedyś bolał ale nie brzuch tylko żołądek ale już jestem po gastroskopi i lekach i też mam spokój. A jeżeli chodzi o polipa to też mam jednego w zatoce szczękowej ale zatoka jest drożna więc na razie kazali odczekać. Ale spoko nie nakręcaj się zrób zabieg i zobaczysz efekty. Nie pozwól nerwicy wracać bo to jest taka cholera że potem ciężko się jej pozbyć.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Operacja a nerwica

przez JKB 07 sty 2014, 21:42
majcyk30 napisał(a):Ja miałam ten zabieg robiony bo tak mnie łeb nawalał razem z okiem że wylądowałam na tydzień w szpitalu na obserwacji wiadomo badan tysiąc. Okazało się że ta przegroda jest tak krzywa że naciska gałke oczną i po zabiegu z bólami głowy mam spokój. Ale jeżeli chodzi o ciebie to nie wydaje mi się żeby brzuch bolał od zatok. A sztywny kark też miewam to jest często efektem stresu bynajmniej w moim przypadku tzw. bóle napięciowe. mnie też kiedyś bolał ale nie brzuch tylko żołądek ale już jestem po gastroskopi i lekach i też mam spokój. A jeżeli chodzi o polipa to też mam jednego w zatoce szczękowej ale zatoka jest drożna więc na razie kazali odczekać. Ale spoko nie nakręcaj się zrób zabieg i zobaczysz efekty. Nie pozwól nerwicy wracać bo to jest taka cholera że potem ciężko się jej pozbyć.


Mówiąc brzuch miałem na mysli żołądek :) wczoraj zatrulem sie w dodatku czymś albo to były nerwy - aż mnie tak jakby ktoś nożem w jelito dzgal nożem :( dzisiaj juz lepiej z brzuchem. Problem mam cały czas z szyja i głowa ;( budzi mnie w nocy taki napieciowy bol szyi i głowy. Dzisiaj w pracy zaczęło sie ok ale po godzinie pracy zacZela mńie boleć szyja ( napieciowy bol) a pózniej miałem jakby ktoś mi zaciskac obrecz wokół głowy. Olalem temat i przeszło a o17;00 znowu wróciło. Jutro idę na tomograf zatok i moze sie coś wyjaśni. Dzisiaj będąc po skierowanie na to badanie pani laryngolog powiedziała ze sluzowka w nosie tragedia :( teraz pisząc tego maila tak mnie boli lewe oko ze ledwo widze na oczy (pewnie zmeczeńie bo 2 noce nie spalem przez ta szyje).oprocz tych bólów nie mam żadnych ataków leków, paniki itp generalnie podchodzę do tego na luzie ...
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Operacja a nerwica

przez majcyk30 07 sty 2014, 21:53
A miałeś robioną gastroskopie? To fajnie nie daj się nerwicy. Wiesz jak mnie szyja napierdziela to często ją smaruje maścią rozgrzewającą i mam taką mate do masażu na kark i pomaga też mam robotę siędzącą to mi to potęguje. A oko to pewno od tych zatok.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Operacja a nerwica

przez JKB 09 sty 2014, 06:51
[*]
majcyk30 napisał(a):A miałeś robioną gastroskopie? To fajnie nie daj się nerwicy. Wiesz jak mnie szyja napierdziela to często ją smaruje maścią rozgrzewającą i mam taką mate do masażu na kark i pomaga też mam robotę siędzącą to mi to potęguje. A oko to pewno od tych zatok.


Gstroskopie miałem w życiu trzy , 2 pierwsze spoko ... Trzecia to o matko hardcore gość oglądał mi żołądek z 15 mińut tak chciał coś znaleźć a nic nie znalazł. Wczoraj poszedłem na tomograf zatok, wszystko było na pełnym luzie do momentu aż Pańi powiedziała ze mam zamknąć oczy i otrwa to 15 minut. Leze na niewygodnym stole o ile tak to mozna nazwać :) i zaczęło sie. Bol głowy , kręgosłupa, brzucha itd ale jakoś wytrzymalem. Dzisiaj idę z wynikiem do lekarza a jutro jeszcze do profesora co robi operacje zatok. Szczerze nie wyobrażam sobie operacji, skoro zwykły tomograf który dla normalnego Kowalskiego to nic a ja taki hardcore.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Operacja a nerwica

przez majcyk30 09 sty 2014, 15:07
Witam no to nieżle 15minut to co oni tam z tobą robili jak ja miałam tk robione to chwilke i po kłopocie. A gastroskopie 15sto minutową to już w ogóle jazda bez trzymanki. Mój kumpel też miał gastroskopie i żołądek niby ok ale stwierdzili zespół jelita drażliwego tylko on do kibelka często latał. Daj znać co ci ten profesor powie. Pozdrawiam.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Operacja a nerwica

przez JKB 12 sty 2014, 08:18
majcyk30 napisał(a):Witam no to nieżle 15minut to co oni tam z tobą robili jak ja miałam tk robione to chwilke i po kłopocie. A gastroskopie 15sto minutową to już w ogóle jazda bez trzymanki. Mój kumpel też miał gastroskopie i żołądek niby ok ale stwierdzili zespół jelita drażliwego tylko on do kibelka często latał. Daj znać co ci ten profesor powie. Pozdrawiam.


Byłem z wynikiem TK u laryngologa ... Stary dziadek , ale poszedłem tylko zeby mi powiedział czy coś złego widzi. Powiedział ze mam torbiel i ze mam narzekać zatoki lampa solux+brać sinupret. Mówię do siebie dobra spadają dziadek jutro profesor powie co robimy, najważniejsze ze ńie ma nic strasznego. Następnego dnia poszedłem do profesora dałem mu cd z tomografia. Odpalil i cisza.... Mysli , duma , mysli .... Mówię luz profesor zawsze tak robi. Pytam czy operacja mi grozi ??? Csiiiiii i duma dalej. Po chwili mówi do mnie ale ty masz stan zapalny ... Mówię do niego no bo mam alergie i od tego. A profesor do mńie ja bym sie nie operował bo to nie ma najmńiejszego sensu. Lekami trzeba to zwalczyć, a jak nie da rady to wtedy mozna rozważyć operacje. I to jest najlepsze wszyscy chcą mnie kroic, idę do jednego z najlepszych w Polsce laryngologow , który kroi na lewo i prawo, a on mówi zeby siebie kroic ... Takich mamy lekarzy.
Chodzę po lekarzach i zadaje im pytanie czemu jak jest zimno to mam jaky ktoś sciskal mi mózg ręka. Wymyślają rożne teorie. A koleżanka z internetu, która interesuje sie medycyna podeslala mi wczoraj artykuł, w którym jest napisane ze jakiś nerw jest drazniony przez temperaturę i właśnie takie sa objawy ... Załamuje mńie Polska służba zdrowia, jak sam ńie drazysz tematu, albo nie trafisz na mega specjalistę to juz pozamiatane ... I teraz zastanawiam sie jak ktos ma, np białaczkę tak jak miał mój ojciec. Dostawał chemie i wszyscy mieli go w dupie ... Jak sie czuje , co sie z nim dzieje itd. Dostawał to co miał dostać bo tak to sie leczy ... Po 2 chemiach umarł ... Jesteśmy tylko numerem w tabele i kasa która albo sami zapłacimy albo NFZ ...
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Operacja a nerwica

Avatar użytkownika
przez jasaw 12 sty 2014, 08:32
JKB, rozumiem Twoje rozgoryczenie. Jednak są sytuacje, w których jedynie medycyna konwencjonalna jest sposobem na pozbycie się problemu. Mnie akurat udało się, bo dzięki chemio i radioterapii żyję i wiem, że wszystko zależy od stadium nowotworu.
Mam zasadę-jesli nie do końca zgadzam się z diagnozą jednego lekarza, odwiedzam następnego, po prostu szukam potwierdzenia.
Mimo wszystko wierzę w medycynę, co nie znaczy, że nie wspomagam swojego organizmu ziołami, czy też innymi naturalnymi metodami. Nie dajmy się zwariować!
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Operacja a nerwica

przez JKB 12 sty 2014, 10:35
Jak juz mówimy o lekarzach i ich diagnozie na temat choroby to z bolączką brzuchem zaliczałem po kolei 15 gastrologow wliczając w to profesorów, ordynatorow, itd. Diagnoza była taka ze mam nerwice, dyspepsje żołądka vel zespół jelita drazliwego. Czyli generalnie wszystko przez nerwice ... A jak sie okazało miałem candida albicans, zakwaszeńie organizm i nietolerancje cukru i mleka. Teraz czekam na testy na Guten. I najlepsze jest to ze medycyna niekonwencjonalna to stwierdziła a potwierdzilem to testami w laboratorium ... Wiec z Polska medycyna nie jest dobrze. Moja ciotka która jest lekarzem w klińice mówi ze teraz lekarz patrzy tylko na pacjenta poprzez pryzmat swojej specjalizacji i koniec, nie patrzy sie na chorego globalnie. Poza tym na medycyńie nie uczą o zakwaszeńie organizmu, grzybach, alergiach. Dla mnie medycyna wyglada tak ze jak boli mnie głowa to lekarz da mi paracetamol , ale nie znajdzie prZyczyny bólu. A za taki stan medycyny spowodowany jest przez brak kasy ... Moja teściowa miała prawie zawał. Pogotowie zebrało ja do szpitala tam nie wiedzieli czy ma zawał czy nie bo wyniki były niejednoznaczne, to nawet ja wpisując jej wyniki w internecie dowiaduje sie ze zawał sie zbliżał ale jeszcze go je było. No ale ok, polezala 5 dni, po czym lekarz powiedział ma pani 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego i niech sie pani przebada. To teraz nasuwa sie pytanie, czemu nie zrobili wszystkich badań jak była w szpitalu. Pewnie brak kasy. Lekarzy mamy dobrych, tylko brak jest kasy na leczenie. Ostatnie dane mówią ze 35% społeczeństwa leczy sie prywatnie , wiec zróbmy prywatna służbę zdrowia.
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Operacja a nerwica

Avatar użytkownika
przez jasaw 12 sty 2014, 11:01
JKB, ja mam to szczęście, że trafiłam na lekarza rodzinnego z prawdziwego zdarzenia, korzystającego ze skutecznych metod medycyny niekonwencjonalnej, ale zmieniłam ich kilku w niedługim czasie, to fakt.
Zgadzam się, że to rzadkość.
Mąż mój leczy się u kardiologa-prof prywatnie, bo ma poważną wadę i chorobę serca, a na NFZ każda wizyta polegała na przepisaniu kolejnej recepty itd,itd...
Sama niedawno próbowałam dostać się do specjalisty, ale niestety skończyłam w prywatnym gabinecie. W razie potrzeby pilnej nie zastanawiam się, idę płacę, choć renta nie za duża:), ale co mam zrobić/??/.

JKB, ja odkwaszam organizm zielonym jęczmieniem - paskudztwo, ale skuteczne:

http://www.podarujzdrowie.pl/mlodyjeczmien-200g

Dużo można byłoby pisać na temat, który ledwo poruszyliśmy, jednak brak czasu, a raczej szkoda naszego czasu...
Pozdrawiam Cię :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do