Szukam pomocy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Szukam pomocy...

przez Lechapes 27 lis 2013, 20:44
Szukam pomocy, pewnie każdy mógłby zacząć w ten sposób...
Niestety, ale chyba najłatwiej zacząć jej szukać prosząc właśnie w taki po prostu o to sposób. Zostałam sama. Nie! Jest nas wielu wujek lęk, ciotka panika, kuzynka depresja...Nie otwierałam im drzwi, ale wprowadzili się do mnie na dobre...Krzyczę do nich "wynoście się", a oni śmieją mi się w twarz. Jestem bezradna, bezsilna. Proszę Was o wsparcie!

Lechapes..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2013, 20:31

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 27 lis 2013, 21:50
Lechapes, siemasz, szukałaś najpierw pomocy u specjalisty ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez neon 27 lis 2013, 22:51
Jeżeli jesteś prawowitą właścicielką, to zadzwoń na policję...
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5714
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szukam pomocy...

przez Lechapes 29 lis 2013, 18:13
Nerwosol-men..
Tak, byłam u różnych specjalistów. Trwa to już rok. Mam wrażenie, że im bardziej walczę, tym jest ze mną coraz gorzej. Nie dość, że nie potrafię opanować lęków i paniki to nie mogę się pogodzić, że nie potrafię z tym wygrać, że tylko funkcjonuję zamiast żyć. Jest mi o tyle trudniej, że jestem z tym sama...., dlatego zdecydowałam się napisać tutaj...Czy z tego się wychodzi?? Nie chcę przegrać życia.....
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2013, 20:31

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 30 lis 2013, 10:15
Lechapes, Wychodzi się, mów sobie, że to nie choroba tylko zaburzenia z których się wychodzi, tylko niestety różnie bywa u ludzi u jednych szybciej u drugich wolnej, nie raz latami się walczy. Nigdy się nie poddawać walczyć o życie o siebie, szukać odpowiednich leków i odpowiedniej terapii docierać do źródeł problemu.
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 lis 2013, 13:28
Czy z tego się wychodzi?? Nie chcę przegrać życia.....


Ano. Ale to nie jest proste, trzeba naprawdę włożyć dużo od siebie i często trzeba się nacierpieć. Może ten artykuł Ci trochę pomoże.

Ogólnie warto przyjąć strategię "małe kroczki" wdrażane sumiennie i z cierpliwością. Jak jeden nie pomaga, to przejść do czegoś innego, jeśli ma dobry wpływ, wprowadzić następną zmianę. Czytaj dużo ludzi, którzy sobie z depresją i nerwicą poradzili. Sięgaj po te sprawdzone książki i filmiki polecane przez naukowców i po metody, których duża skuteczność została potwierdzona badaniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Szukam pomocy...

przez Lechapes 30 lis 2013, 17:09
Dziękuję za odpowiedzi. Metoda małych kroczków? Nie pomaga. Mam problem z jeżdżeniem samochodem, bo w ubiegłym roku zasłabłam za kierownicą. Uderzyłam w mur..i takie tam..Mam zaledwie kilka kilometrów do pracy, a ja budząc się pierwsze, co myślę - będę musiała prowadzić. Wsiadam, czasem się udaje muzyką zagłuszyć strach. Planuję drogę od celu do celu. Dojechałaś do miasta, jest ok. Dojechałaś do mostu, jest ok, dojechałaś do stacji benzynowej jest ok. Dotarłaś do pracy. Wielkie ufff... Ręce trzęsą mi się tak, że nie potrafię zamknąć samochodu. Nie potrafię wyjść do sklepu, kilkanaście metrów dalej. Gdzie jeszcze rok temu wsiadałam do pociągu byle jakiego i dojechałabym wszędzie...Gdy mam ataki paniki. Duszę się. Biorę lusterko i patrzę, że oddycham. Otwieram okno. Jest lepiej. Złudzenie. Wali mi serce...tu jest gorsza sprawa, bo mam problem z zastawką, więc stan się nasila. Wali mi czasem serce po 180 na minutę...Odwracanie uwagi. Telewizor, dzwonienie po ludziach...sąsiedzi, pogotowie..Czasem, godzenie się - ok umierasz, trudno, zdarza się...Nie mogę na siebie patrzeć. Jestem taka słaba? Z drugiej strony ile trzeba mieć w sobie siły, żeby każdego dnia tak walczyć. Może robię wciąż za mało, a może powinnam się poddać? Nie wiem już sama...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2013, 20:31

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 lis 2013, 18:34
Wiesz, ale nie dostaniesz raczej lekarstwa na całe zło jakie dzieje się w Twoim życiu- choćby nie wiem jak ciężkie to było do przełknięcia. Trzeba będzie powoli odbudowywać wszystko, bo dobra terapia wstrząsowa raczej też nie istnieje.

Pewnie nie robisz za mało, a w zły sposób. Popracuj nad problemem z samochodem pod różnymi kątami:) Dlaczego zasłabłaś? To się może powtórzyć? Jesteś w stanie temu zapobiec? Jesteś w stanie ubezpieczyć się jakoś w przypadku zasłabnięcia? Nie możesz podwozić kogoś, kto przejąłby kierownicę w razie czego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Szukam pomocy...

przez Lechapes 30 lis 2013, 18:56
Tak pechowo mieszkam, że nikt nie jedzie z mojej strony...Kardiolog powiedział, że mam prowadzić samochód, że to dzieje się w mojej głowie...Nie wiem co mam jeszcze wymyślić? Rozmawiam przez telefon (w sensie słuchawki). Puszczam ulubioną muzykę. Ustalam sobie cele, etapy jazdy. Powtarzam sobie, że codziennie dojeżdżam, choć tak bardzo się boję...
Zdaję sobie sprawę, że nie znajdę lekarstwa na całe zło, ale ja nie chcę walczyć z całym złem, tylko z tym jego elementem...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2013, 20:31

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 lis 2013, 22:49
Ale konkretne lęki są częścią czegoś większego i wiem, że to trochę absurdalnie brzmi, ale z nerwicą/depresją lepiej walczyć atakując całość. Właśnie leczenie objawowe, obchodzenie problemów, może sprawić, że ciągle będzie coś nowego. Ale wracając do jazdy samochodem :)

To lekarze nie ustalili ostatecznie dlaczego wtedy zemdlałaś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Szukam pomocy...

przez Lechapes 30 lis 2013, 23:18
Ustalili, ustalili. Problemy z pracą zastawki, ale jak wspomniałam poprzednio kardiolodzy nie widzą przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów. Po prostu wtedy dodatkowo wpadłam w maksymalną panikę...Problemy z sercem mam od, co najmniej, 10 lat. Tylko kiedyś nie byłam tak poschizowana, a teraz na tym punkcie zrobił mi się straszny lęk. Wszędzie chodzę z komórką, że może zdążę do kogoś zadzwonić...Każdy dzień to pomysły jak uniknąć lęku, a jak przyjdzie to jak przetrwać..Generalnie wierzę jeszcze w siebie, bo tak tu by mnie nie było ;-))))
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2013, 20:31

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 01 gru 2013, 12:32
Miałam Ci pisać o tym, byś jeździła powoli i przyzwyczajała się do kolejnych prędkości jednocześnie słuchając czegoś ciekawego, żeby odciągnąć uwagę. Ale tak sobie myślę, czy szukałaś jakichś systemów/narzędzi dla ludzi, którzy boją się jeździć z tego powodu? Bo na zdrowy rozsądek patrząc na rynek, musi być coś takiego- np synchronizacja ciśnienia z prędkością samochodu. Może warto poszukać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Szukam pomocy...

przez Lechapes 01 gru 2013, 22:46
Być może jest, ale nie wiem czy jakieś urządzenie załatwiłoby sprawę. Generalnie dbam o te serce i regularnie monitoruje badaniami pracę serca. A może robię to dla uspokojenia...Pechowo, że serce, bo to chyba najbardziej lękotwórczy organ...Fajnie byłoby, gdyby mnie ktoś walnął młotkiem w głowę może by mi się coś poprzestawiało :)))) Dziękuję za odpowiedzi. Na szczęście chociaż nie mam problemów ze snem....pozdrawiam:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2013, 20:31

Szukam pomocy...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 03 gru 2013, 09:18
Ja mam problemy z żołądkiem i mam przekonanie, że żołądek jest podatny na stres^^ Jakbyś szukała takiego urządzenia, daj znać na pw, można gdzieś popytać. Myślę, że mogłoby pomóc Ci się uspokoić :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do