Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 05 lis 2013, 15:49
Mam stwierdzoną nerwicę lękową. Miałam brać tabletki escitil, bralam przez półtora tygodnia. Czułam się gorzej. Znajomi i rodzina polecili mi nie brać tabletek i spróbować sama sobie z Tym poradzić. Wczoraj śniło mi się, że lada chwila wybuchnie mi oko. Dzisiaj na wykładach nagle naszła mi chęć na przebicie sobie tego oka. Rzecz jasna serce zaczęło mocniej bić, lek przed tym, że sobie coś zrobię. Nigdy nie miałam takich myśli. Czy wy też tak macie? Jak sobie z tym radzić? Jestem bardzo niespokojna.
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

przez magnolia84 05 lis 2013, 15:52
czasem tak się zdarza, że na początku terapii lęki dopadają nas ze zdwojoną siłą. Jedni są w stanie to znieść i przeczekać, aż lek zacznie działać, inni rezygnują.
magnolia84
Offline

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 05 lis 2013, 15:54
magnolia84 napisał(a):czasem tak się zdarza, że na początku terapii lęki dopadają nas ze zdwojoną siłą. Jedni są w stanie to znieść i przeczekać, aż lek zacznie działać, inni rezygnują.

Nie biorę tabletek od 2 tygodni. Do tej pory było ok...
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

przez magnolia84 05 lis 2013, 15:57
Wybierz się do lekarza i porozmawiaj z nim o tym. Być może dobierze Ci coś innego
magnolia84
Offline

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 05 lis 2013, 16:37
Chciałam się obyć bez leków... Może powinnam zacząć od psychologa a nie psychiatry?
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

przez magnolia84 05 lis 2013, 16:50
Nie wiem czy przy zdiagnozowanej nerwicy lękowej sama psychoterapia poradzi sobie z tym....ale oczywiście spróbuj. Może w Twoim przypadku się uda.
magnolia84
Offline

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 05 lis 2013, 17:07
OnHorseback, wal śmiało do psychoterapeuty :idea:
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 06 lis 2013, 03:01
Hej, dziewczyno to sie nazywa lęk "przed utratą kontroli". Myślisz sobie, że coś będzie silniejsze od Ciebie i nad tym nie zapanujesz. To typowy objawa nerwicowy. Ale nie obawiaj się - zapanujesz nad tym.

Też tak czasami mam, ale jestem tego świadomy wiec ten lęk nie ma już takiej siły. Możesz mieć takie lęki w stosunku do ostrych przedmiotów, że komuś albo sobie zrobisz krzywde. Jest cala masa takich lęków. Pamiętam, że miałem taki kedyś kiedy szedłem ulica razem z kolega i bałem sie, ze go uderze, że nad tym nie zapanuję. Poźniej jak to przeanalizowalem to przypomniałem sobie, że ten kolega troche mi już nerwów napsół ale ja bylem nowym pracownikiem i wiele do powiedzenia nie mialem. Wiec tak naprawdę czulem do niego niechęć i złość ale nie chciałem tego do siebie dopuścić.

Zapisz sie na terapie. A jeszcze wcześniej poczytaj książki i nerwicy, ale nie takie dołujące. Np. "optymistycznie o nerwicy". Wyedukuj sie na ten temat, to będzie ci łatwiej zrozumieć co się dzieje.

-- 06 lis 2013, 03:06 --

Aha, znajomi i rodzina nie sa w przypadku nerwicy i dobrymi doradcami ponieważ kompletnie nie czują problemu. Chyba, że masz znajomych z nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 06 lis 2013, 22:13
Dziękuję. Troszkę mi to pomogło. Wciąż jednak myślę o tym pieprzonym oku. Już się nie BOJĘ, ale mam okropne, natrętne myśli z nim związane... Nie cały czas, ale jak już sobie przypomnę to nie daje mi spokoju. Ciężko. Wcześniej nigdy nie miałam takich problemów... Nawet do głowy by mi nie przyszło, że mogę się znaleźć w takim stanie. Czy to możliwe, że wywołały to narkotyki? Pół roku temu bawiłam się przez miesiąc z psychodelikami, na szczęście stwierdzilam że nie warto. Może to być przyczyną mojej lękówki/nerwówki?
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 07 lis 2013, 02:40
Nie wiem na dzialaniu narktyków się nie znam. A na tych myślach tak. Idź na terapie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

przez nerwa 07 lis 2013, 23:46
Dokładnie, OnHorseback, jesli mozesz - sprobuj terapii.
Ja polecam. Jak 10 lat temu mialam mega lęki, depresjie, bałam sie wychodzic z domu itd. to wlasnie terapia mi pomogla (bez zadnych leków).
Wg. mnie leki pozwalają tylko przetrewac najgorszy czas, albo troche się "ogarnac" jak stan kiepski, ale nie wyleczą problemu samego w sobie.

I rozumiem Cie z tymi tabletkami - ja po wzieciu nawet jednej, czulam się tak źle, ze po prostu nie dałam rady brać więcej.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 09 lis 2013, 12:07
nerwa napisał(a):Dokładnie, OnHorseback, jesli mozesz - sprobuj terapii.
Ja polecam. Jak 10 lat temu mialam mega lęki, depresjie, bałam sie wychodzic z domu itd. to wlasnie terapia mi pomogla.
Wg. mnie leki pozwalają tylko przetrewac najgorszy czas, albo troche się "ogarnac" jak stan kiepski, ale nie wyleczą problemu.


I jak jest teraz? Jak się czujesz po terapii? Pytam, bo nachodzą mnie myśli, że już całe życie bedzie usłane lękami.
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Dziwne i prowadzące do ataków myśli.

przez nerwa 09 lis 2013, 12:21
U mnie to bylo tak, ze jak nerwica zaatakowala wlasnie 10 lat temu, poszlam na terapie, i mi WSZYSTKO przeszlo - naprawde wrocilam do zycia, zadnych lęków ani depresji. I przez ten czas naprawde super sie czulam, zaczelam i skonczylam studia, jezdzilam po swiecie troche itd.
A teraz mam znowu problem, bo znow zaczely mi się niedawno lęki. Ale jestem teraz w innej sytuacji, mieszkam za granicą itd. Wiec wg. mnie terapia bardzo pomaga (zrozumiec siebie, czego sie chce itd - a to eliminuje nerwice). A u mnie pojawilo się to znowu widocznie dlatego, bo znalazlam sie w sytuacji w ktorej sobie nie radze, nie mam tych rzeczy "przepracowanych" - bo nie są to sytuacje w ktorych bylam 10 lat temu i ktroe moglam omowic na terapii, wiec znowu sie troche pogubilam.

Wiec wg. mnie to jest tak.. jesli na terapii przepracujesz naprawde duzo i nauczysz sie innego myslenia, poznasz siebie itd. To mozesz nawet juz nigdy w zyciu nie doswiadczyc nerwicy. A jesli beda jakeis rzeczy nie omowione - no to moze po jakims czasie wrocic, jesli znajdziesz sie w odpowiednich okolicznosciach.
Ale i tak warto isc na terapie, zeby wlasnie poznac siebie. Ja sie w gruncie rzeczy ciesze, ze "dostalam" wtedy nerwicy, bo dzieki temu duzo sie dowiedzialam o sobie i o tym czego chce.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do