Strach przed wyjazdami

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Strach przed wyjazdami

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 20 paź 2013, 03:37
Wtam,

Nie wiem czy dobrze zrobiłem bo czuje sie teraz na maksa spiety. napiecie na maksa.
Nie tak dawno, siedzialem caly czas w mieszkanii i nigdzie nie wychodzilem, pozniej zaczalem chodzic do pracy.
Jakies 3 tygodnie temu. Zawsze mialem strach przed wyjazdem z Warszawy, i dzisiaj wyjechałem ąż na 50 kilometórw.
Z początku celem byl mechanik kolo Otwocka, pojechałem do niego. I w sumie mogbym juz wrocic, bo tam te pare kilometow
od od wawy czuelem sie dobrze w czasie rozmowy i czulem ze to skucjes. Zachęcony tym pojechalem do dalej, ale daleko dalej.
Celem byla stacja benzynowa na której kiedyś czesto sie zatrzymywalem. Ona jest przed Garwolinem - myslelem ze jest troche
bliżej. Jechalem i nie moglem sie jej doczekac. W sumie jechalo sie nawet calkiem niezle - taka hustawka nastrojow, raz mocne
napiecie i takie spiecie a pozniej relals i podziwanie jesiennych krajobrazow. Najtrudniejsze jednak bylo zatrzymanie sie na tej stacji
i kupienie kawy. Wowczas zaobserwowalem, ze skupiem sie na objawach i jest gorzej niz kiedy bylem tutaj ostatnio pol roku temu.
Co mnie przygnebiło. Wypiłem tę kawe i moze i byly jakies fajne sekundy ale przez wiekszosc czasu bylo to nasilenie objawów.
Wsialem do autoa i zaczalem wracac. wrócilem do Wawy mocno spięty i wystraszony i teraz mysle sobie po co mi to było...
Ostatnio edytowano 02 lis 2013, 00:33 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

walka ze strache przed wyjazdem z miasta

Avatar użytkownika
przez hania33 20 paź 2013, 09:51
wieslawpas, współczuje :(

-- 20 paź 2013, 09:54 --

Lecz może sam się nakręcasz? niepotrzebne to...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

walka ze strache przed wyjazdem z miasta

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 20 paź 2013, 14:08
No moze i tak, ale przeciez nie chce caly czas siedziec w miejscie jak w jakies konserwie. Dzis rano wrocilem do standardowego samopoczucia, wyjazd do Rembertowa, ktory wydawal sie w zaswiatcach, jest teraz dla mnie w zasiegu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

lęk przed wyjazdami - jak go pokonać

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 20 paź 2013, 14:44
Witam,

chcialem zapytac jaki mecie metody na pokonanie lęku przedd wyjazdem. Wczoraj zapuściłem sie bardzo daleko bo az 50 km. za miasto
i kosztowlo mnie to mocne nasilenie objawów po powrocie. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to pokonywanie
maylm krokami. Na poczatek 1 km za miasto i tak dalej, albo jazda z kims. Albo jazda w jakims celu, ale celem jest pokonaie
lęku przed wyjazdem tylko.

Jak to pokonac w miare bezstresowo?

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Strach przed wyjazdami

przez punkrocker 07 lis 2013, 23:52
wiem, że nikt nie pytał, ale odpowiem: byłem w tej Gruzji. Było ekstra. Gdy pojawiały się czarne myśli, po prostu powtarzałem sobie, że będzie dobrze. I było. A przed wyjazdem, myślałem, że wyłysieję - tak się denerwowałem. :) I co? Po raz setny okazało się, że najgorszym wrogiem, nie jest rzeczywistość, a po prostu lęk przed lękiem. Niech to napawa Was wszystkich optymizmem. Da się z tą kupą żyć :)
Bedzie dobrze!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2007, 20:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 44 gości

Przeskocz do