Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 paź 2013, 21:51
ale ciężka praca nad sobą.

jak słyszę " ciężka praca nad sobą " to widzę tylko i jednoznacznie,,, wałkowannie swojej trudnej przeszłości , Ala ile można?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9010
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez ala1983 27 paź 2013, 21:51
Ok, schodzę, bo to nie mój wątek.

-- 27 paź 2013, 20:54 --

Kalebx3 napisał(a):
ale ciężka praca nad sobą.

jak słyszę " ciężka praca nad sobą " to widzę tylko i jednoznacznie,,, wałkowannie swojej trudnej przeszłości , Ala ile można?

Do skutku? Ja dopiero 3 lata wałkuję a zaczęłam dużo za późno, kiedy to ścierwo już zdążyło się poutrwalać we łbie, więc mam szczególnie ciężko teraz.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez kamilwin 27 paź 2013, 22:30
Lejdis napisał(a):buczi79, A bierzesz leki, chodzisz do psychiatry ?. Rzeczywiście, Twój stan musi być na tyle ciężki skoro zdecydowałeś się na szpital. Czego oczekujesz po pobycie tam i na jak długo się wybierasz?
Pytam dlatego, że mam podobny problem, tzn. od 2 m-cy prawie nie wychodzę z domu, dużo przebywam w łóżku, aktualnie 3 dzień z rzędu. Mam potworne lęki. Biorę leki ale nie widzę zbytniej poprawy. Też rozważałam pójście do szpitala tylko co to da? Skoro chodzę co 2-3 tyg. do lekarza, biorę zalecane leki i mój stan się nie zmienia to jak pobyt w szpitalu sprawi, że odczuję poprawę? dadzą mi inne leki? Być może zmienią dotychczasowe leczenie ale zanim nastąpi poprawa to musi minąć dużo czasu bo leki nie działają od razu a ja nie wytrzymam długiego pobytu w szpitalu. Już chyba wolę zostać w domu i czekać na poprawę.


A pomyślałaś o tym, że poprawa sama nie przyjdzie? Że trzeba trochę wysiłku włożyć, żeby się poczuć lepiej? Leki tylko stłumią Twoje objawy. Nawet jeśli poczujesz się z czasem lepiej, odstawisz leki, to podczas następnego większego stresu, nerwica wróci. Zmiana musi się dokonać w Tobie. A lekarz i leki powinny być tylko wspomagaczem, motywatorem, czy motorem napędowym Twojej przemiany.

-- 27 paź 2013, 21:36 --

buczi79 napisał(a):Idę trochę tak "na żywioł" . Będzie mi źle to będzie , będę się pocił i śmierdział jak świnia ,trudno jak lęki się wyciszą pójdę się umyć , będę się trząść trudno , będę mdlał , to mnie podniosą i pomogą , będę płakał to się wypłaczę , zacznie mi się kręcić w głowie , to się położę , będą męczyć mnie biegunki to połowę wysiedzę w kiblu . Nie poddam się i koniec :)


I tego się trzymaj Kolego! ;)

3mam kciuki!

-- 27 paź 2013, 21:47 --

buczi79 napisał(a):Kurcze taki bylem wczoraj pewny , dzisiaj juz troszkę mniej ,ale decyzji nie zmienię . Na skierowaniu w rubryce rozpoznanie jest napisane epizodyczny lęk napadowy . Nie zgadzan się z tym ,bo ja bym napisał ciągły lęk z atakami paniki,ale o tym powiem jak mnie będą przyjmowac . No i jeszcze wpis , ze w 2006 r eksperymentował z amfetaminą i thc :-) Amfa ble nie dla mnie fakt nie twierdzę,ze nie probowalem ale bylo to jakies 7 lat wstecz. Natomiast thc to dopóki lęki nie byly tak nasiline to nawet czesto ,a gdy się nasilily odstawilem całkiem.


Z tą stygmatyzacją i wyolbrzymianiem przez lekarzy to się zgadzam. Jak ja 3-krotnie zemdlałem w autobusie i później leżałem tydzień w szpitalu, to się mnie lekarz prowadząca zapytała o alkohol ;) A że ja zawsze bardzo szczery jestem (ale uczę się kłamać, żeby mieć trochę łatwiej w życiu! ;), to powiedziałem, że tam raz w tygodniu wyskoczę z kolegami na jakieś piwko do meczu (myślałem, że w porównaniu z niektórymi rówieśnikami, to nic!). Jakież było moje zdziwienie jak mi w epikryzie napisała "młody mężczyzna z tendencją do nadużywania alkoholu" ;D Znalazła się abstynentka jedna! Boję się co by o mnie napisała, gdyby zobaczyła co się działo na niektórych wyjazdach terenowych na studiach ;D Cały uniwersytet alkoholików!
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 27 paź 2013, 22:51
Macie rację mój pobyt tutaj to tylko pierwszy kroczek ,ale bardzo potrzebny ,bo w domu to bylo takie błędne kolo . Chcę ,aby moj stan na tyle się poprawil ,abym mógł zacząć pracować nad soba . Dlatego juz jutro zaklepuje kolejkę na terapię leczenia nerwic , taką 8 tygodniową oraz na DDA i na terapię indywidualną tez będę chodzil , a jeszcze dorzucę grupę wsparcia w moim miescie i wygram z tym , nie widzę innej opcji. Chcę w spokoju i szczęściu zając się córcią i życiem rodzinnym. W dupie mam pogoń za kasą karierą itd. Chcę byc zdrowy i cieszyc się kazdym nowym dniem :-)

-- 27 paź 2013, 22:57 --

Kamilo bez Ciebie nie zrobił bym pierwszego kroku :-) Takze każdemu polecam poradnik Sztuka zarządzania Strachem. Kamila Wińczewskiego . Kamilu podrzuc link bo na telefonie mi ciężko cos tu wkleic .
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez kamilwin 27 paź 2013, 23:07
buczi79 napisał(a):
-- 27 paź 2013, 22:57 --

Kamilo bez Ciebie nie zrobił bym pierwszego kroku :-) Takze każdemu polecam poradnik Sztuka zarządzania Strachem. Kamila Wińczewskiego . Kamilu podrzuc link bo na telefonie mi ciężko cos tu wkleic .


Już tak nie polecaj mojego poradnika, bo jeszcze ludzie tu pomyślą, że to jakaś zorganizowana akcja marketingowa i nas zbanują ;D Jak ktoś będzie chciał go znaleźć, to go znajdzie.

Czekam na kolejne wpisy!

A teraz zawijam kiecę i lecę!

I pamiętaj - Jesteś Zwcyięzcą! ;)
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 28 paź 2013, 08:06
Pobudka dzisaj o 6 30 siusiu do kubeczka i pobrali mi krew. Zaraz gimnastyka i wizyta lekarza. Wstalem sporo spokojniejszy niż zwykle , choć wiem ,ze to zasługa leków to dawno nie czułem się normalnie. Miłego dzionka życzę.

-- 28 paź 2013, 16:00 --

Siłownia i psychoterapia trochę mnie podbudowały ,choć lęki wcale nie zmalały ,staram się nie zwracać na nie uwagi tzn. akceptuje je , czuję ,ze nadchodzą , stają się silniejsze czasem słabsze ,ale próbuje sie przekonac ,ze jesli nawet są to nie są w stanie wurzadzic mi krzywdy , myslę ze taka postawa osłabi je az w końcu znikną . No i odstawili mi relanium i wenle. Teraz tylko buspiron i psychoterapia :-)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez kamilwin 29 paź 2013, 16:40
Dzisiaj wolne? Czy masz tyle zajęć, że nie masz czasu napisać coś? :)
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 paź 2013, 17:00
No i odstawili mi relanium i wenle. Teraz tylko buspiron i psychoterapia :-)

Dzisiaj wolne?

Odstawili mu relanium i wenlę i sie człowiek rozsypał,,,teraz go słowem będą leczyć.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9010
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 29 paź 2013, 17:06
W tych szpitalach to jest różnie. W takich gdzie prowadzą program psychoterapii jak F7 w kraku czy wszelkie OLZN to nie tolerują psychocukierków, wręcz nakłaniają do ich odstawienia. W innych jak przychodzisz ze swoimi psychocukierkami ugranymi ze swoim lekarzem to Ci je kontynuują tylko wszelkie Twoje zapasy zamykają w szafce w dyżurce i Ci wydzielają o stosownych porach. W innych Twoje dawne cuksy Ci odstawiają i mają własne wydumane koncepcje, z neuroleptykami włącznie. Nie ma reguł.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 paź 2013, 17:12
Na Odwyku swoje psychocukierki trzymałem na zieleńcu-" spacerniku" pod estradą .Zawsze trzeba bylo sobie jakoś radzić . Miałem tam schowanych kilka rzeczy , gdybym już nie wyrabiał . Teatrzyk , normalnie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9010
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 29 paź 2013, 17:37
Nie rozsypał się wcale;-) Bylo troszkę zajęć , siłownia , nawet trochę na rowerku treningowym pojeździlem ;-) Nie skreślajcie mnie tak łatwo . Mimo to ,ze czasem czuję się gorzej , nie poddam się za nic . Mam córkę i żonę i dla nich zrobię wszystko . Wiecie jakie ludzie tu mają problemy. Moje wydają się przy tym małe, choć zawsze bierze się swoj problem jako ten największy. Nie mam dzisiaj za dobrego samopoczucia, ale to mnie tylko motywuje do jeszcze większej walki. Będę walczył ile tylko będę miał sił ,a jak polegnę to przynajmniej w boju. Pozdr

-- 29 paź 2013, 17:44 --

A wenle niech odstawiaja , bo na mnie wcale nie działała.W przeciwieństwie do paroxetyny , no ale też mi ją wycofali.

-- 29 paź 2013, 17:54 --

I proszę nie wątpić we mnie, bo to nie motywuje. Krytyczne uwagi zostawcie dla siebie.

-- 29 paź 2013, 17:56 --

I proszę nie wątpić we mnie, bo to nie motywuje. Krytyczne uwagi zostawcie dla siebie.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez Rowerzysta96 29 paź 2013, 23:30
Szacunek kolego .
Dasz radę bo chcesz a to najważniejsze .
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
15 cze 2013, 20:39

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez hania33 30 paź 2013, 09:50
buczi79, Powodzenia , trzymam kciuki..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 30 paź 2013, 10:54
Pamiętajcie , ze to wszystko siedzi w naszych glowach i jakoś się tam dostalo , sztuka jest w tym ,aby to zaakceptować i przez tą akceptację wskazać mu ( lękowi , czy nerwicy , panicr, zwał jak zwał) drogę wyjścia. Sama akceptacja i świadomość choroby otwiera drzwi wyjsciowe dla tego problemu. Nie wyganiajmy go na siłę , wierzmy w uzdrowienie i akceptujmy nawet najcięższe dni, a lęk przez otware już drzwi wyjdzie sam . Pozdro nerwusy :-)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 46 gości

Przeskocz do