Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 23 paź 2013, 23:49
buczi79 napisał(a): Chcę sprobowac , co mi zależy , w końcu będę w najbezpieczniejszym mozliwym dla mnie miejscu.

Popieram, taki pobyt na pewno nie zaszkodzi a może pomóc więc warto próbować.
Szkoda, że ja jeszcze nie potrafię tak stanowczo zadecydować. W moim przypadku oddział dzienny to sprawa bardziej sensowna tylko musiałabym pozbyć się tego lęku bo narazie mnie paraliżuje i uniemożliwia jakiekolwiek działanie :hide:
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 23:54
Mnie też on paraliżuje , nawet boję się rano otwierać oczy ,sam nie wiem jak przeżyję jazdę do szpitala , samo przyjęcie na oddział itd. , ale z dwojga złego niech mnie paraliżuje w szpitalu , niech lekarze trochę mnie poobserwują , może coś wymyślą mądre głowy :)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez PJT 23 paź 2013, 23:57
Podziwiam Wasze nastawienie, u mnie w szpitalu mój stan się pogorszył.
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 24 paź 2013, 00:01
Idę trochę tak "na żywioł" . Będzie mi źle to będzie , będę się pocił i śmierdział jak świnia ,trudno jak lęki się wyciszą pójdę się umyć , będę się trząść trudno , będę mdlał , to mnie podniosą i pomogą , będę płakał to się wypłaczę , zacznie mi się kręcić w głowie , to się położę , będą męczyć mnie biegunki to połowę wysiedzę w kiblu . Nie poddam się i koniec :)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 24 paź 2013, 00:22
buczi79, podoba mi się Twoja postawa, trzymam kciuki za Ciebie :great:
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pinda 24 paź 2013, 00:42
buczi79, ależ dobrze zrozumiales, oddział dzienny, czyli tam będziesz miał zajęcia terapeutyczne i spotkania z terapeutami do określonej godziny, a potem czas wolny- mozesz za zgodą personelu wychodzić gdzie chcesz: do kina, na spacer, na zakupy, basen.

Ja tez byłam na takim oddziale, też to był moj pierwszy pobyt w szpitalu ever. Ale nie żałuję, cieszę się, że mogłam tam być, bardzo dużo mi to dało.

Powodzenia :)
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 24 paź 2013, 01:08
Dziękuję , wierzę głeboko ,że i mi to pomoże:-)

-- 24 paź 2013, 14:29 --

Witam , dziś ostatni dzień w domu . To trudne dla mnie chwile. Spakować się muszę ,wykąpać ,ogolic ,pożegnac się żoną i córeczką. Będzie mi ich bardzo brakować ,ale robię to przecież też dla nich. Bedziemy bardziej szczęśliwi jak się podleczę. Myślę ,ze wszystkim nam wyjdzie to na dobre ,bo taki leczenie w łóżku nic nie daje . Idę coś zjeść i zrobię trening relaksacyjny Jacobsona ,to mnie trochę wyluzuje .

-- 24 paź 2013, 14:40 --

Witam , dziś ostatni dzień w domu . To trudne dla mnie chwile. Spakować się muszę ,wykąpać ,ogolic ,pożegnac się żoną i córeczką. Będzie mi ich bardzo brakować ,ale robię to przecież też dla nich. Bedziemy bardziej szczęśliwi jak się podleczę. Myślę ,ze wszystkim nam wyjdzie to na dobre ,bo taki leczenie w łóżku nic nie daje . Idę coś zjeść i zrobię trening relaksacyjny Jacobsona ,to mnie trochę wyluzuje .

-- 24 paź 2013, 14:58 --

Przepraszam za to powielanie , ale piszę z telefonu i nawet nie wiem czemu tak sie robi.

-- 24 paź 2013, 18:03 --

Kurcze taki bylem wczoraj pewny , dzisiaj juz troszkę mniej ,ale decyzji nie zmienię . Na skierowaniu w rubryce rozpoznanie jest napisane epizodyczny lęk napadowy . Nie zgadzan się z tym ,bo ja bym napisał ciągły lęk z atakami paniki,ale o tym powiem jak mnie będą przyjmowac . No i jeszcze wpis , ze w 2006 r eksperymentował z amfetaminą i thc :-) Amfa ble nie dla mnie fakt nie twierdzę,ze nie probowalem ale bylo to jakies 7 lat wstecz. Natomiast thc to dopóki lęki nie byly tak nasiline to nawet czesto ,a gdy się nasilily odstawilem całkiem.

-- 24 paź 2013, 18:15 --

Lubialem sobie zajarac blunta ,ale lęki sprawily ,że podjąłem decyzję ,ze muszę być w 100% "czysty" aby rozprawc się z lękami . Może odstawienie thc potęguje i wydłuża te lęki ,ale klamka zapadła bioręto na klatę i w 100% czysty.

-- 24 paź 2013, 20:43 --

Już wykąpany i ogolony ,ale taką schize mialem ,że żona musiała być obok bo myslałem ,ze się przewroce . Pomalutku się szykuję .Pomimo , ze objawy coraz bardziej mi dokuczają nie poddam się choćby mieli mnie tam wwieźć na wózku. Zrobię to dla siebie , mojej rodziny i po części dla Was , obiecałem Wam relację z pobytu i postaram się dotrzymać słowa . Wejdę tam ,wjadę lub mnie wniosą:-)

-- 24 paź 2013, 22:18 --

Kładę się spać ,bo muszę wcześnie wstać . Jutro już będę w szpitalu . Postaram się wieczorkiem napisac parę słów z pierwszego dnia pobytu. Dzisiaj miałem bardzo ciężki dzień ,dokuczały mi lęki zawroty głowy wogóle cały zestaw . To chyba przez stres związany ze szpitalem.Wziąłem chlorprothixen 15 mg ,zeby szybciej zasnąć. Jutro z rana też się nim potraktuję ,aby w miarę komfortowo się tam czuć . Pozdrawiam Was ciepło . Dziękuję za wsparcie . Czy sam pobyt pomoze ???Mam taką nadzieję . Wspólnie o tym się przekonamy:-)

-- 25 paź 2013, 08:37 --

Jadę właśnie moi drodzy . Nawet spokojny . Trudno co ma być to będzie. Czekajcie na relacje ,a teraz reggae w uszy i do przodu:-)

-- 25 paź 2013, 12:49 --

No i jestem . Pierwsze wrażenie ,stres i lęki ,ale szybko łapię kontakty z fajnymi ludźmi. Wogole wszyscy są mili , to ułatwia mi trochę odnalezienie się w tej trudnej sytuacji. Od razu rozmowa z lekarzem ,pielęgniarką , psychologiem . Juz pierwsze zajecia grupowe ciężko bylo ale daję radę i dam . Dlaczego pobyt w szpitalu mi pomoże?? Bo w domu nie umiałem z tego sam wyjsc, tu wizyty lekarza są codziennie , od razu zmiana lekow , jeszcze nie znam nazwy, psychoterapia 3-4 razy w tygodniu no i wokół ludzie z podobnymi problemami . To wszystko miejmy nadzieję da pozytywny efekt:-)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez nerwa 25 paź 2013, 13:35
buczi79, trzymam kciuki! na pewno da pozytywny efekt, bo popierwsze bedzie to dosc intensywne a po drugie, beda rozne ciekawe pewnie zajecia, przebywanie jednak z ludzmi itd. Pisz wszystko co i jak :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez jetodik 25 paź 2013, 13:42
buczi79,
No i jeszcze wpis , ze w 2006 r eksperymentował z amfetaminą i thc :-) Amfa ble nie dla mnie fakt nie twierdzę,ze nie probowalem ale bylo to jakies 7 lat wstecz. Natomiast thc to dopóki lęki nie byly tak nasiline to nawet czesto ,a gdy się nasilily odstawilem całkiem.


ich to nie interesuje, będą stygmatyzować :roll:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez hania33 25 paź 2013, 14:40
Powodzenia i wytrwałości , pisz ..do nas , jak tylko będziesz mógł.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 25 paź 2013, 15:15
relacja video byłaby ciekawsza, taki Big Brother w psychiatryku :mrgreen:
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 25 paź 2013, 17:26
No wybaczcie videorelacji nie dam rady;-) Jest lepiej niż się spodziewalem . W glowie miałem zamkniete na klucz drzwi ,ciemne sale , obskurne łóżka . Sublokator to spoko gosciu z podobnymi problemami. Mamy fajny pokoj 2 osobowy. Normalne łóżka tak jak w domu. Umywalkę w srodku ,szafę, stolik . Prawie jak w domu;-). Wychodzisz ja zewnątrz kiedy tylko chcesz . Jak chesz isc na miasto to też puszczaja. Weekend w domu ,żaden problem. Dzisiaj dostałem pierwsze leki i .... K. O. po mnie . Leżę 1,5 h i nawet nie mrugne okiem , ale tak szybko jak mnie znokautowało , tak szybko przeszło i teraz już luz. Spokoj jakiego od dawna nie zaznałem i nie taki ,że ręką o nogą nie mogę ruszycc o dziwo robię wszystko i czuję spokój.

-- 25 paź 2013, 17:32 --

Jeszcze plan dnia . 7:00 pobudka, 7:30 gimnastyka 8:00 wizyta lekarza potem śniadanie do pokoju , następnie obowiązkowa godzina siłowni:-) ,potem zajecia z psychoterapeutą grupowe lub indywidualne. Koło 12 koniec zajęć i czas wolny.

-- 25 paź 2013, 18:29 --

Już wiem co mi tu dali ,stare dobre relanium :-) dlatego mnie tak scieło , ale ma być podawane przez pierwsze 3 dni i koniec , taki amortyzator aklimatyzacji do realiów szpitala ;-)W każdym razie bania jest nieziemska trwa okolo. 1,5 h , a potem chillout :-) A i chociaż na fajkach zaoszczedze , bo trzeba wychodzić na palarnie ,a mi się nie chce.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pysiunia 25 paź 2013, 20:53
buczi79, mógłbyś powiedzieć, w jakim mieście jesteś teraz na oddziale z nerwica lękową ?
Bacznie będę śledzić Twoje wpisy tutaj. Trzymaj się :)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 25 paź 2013, 20:56
do tego chyba jest odrębny wątek (traktowanie w szpitalach psychiatrycznych)
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 16 gości

Przeskocz do