Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez JKB 05 lis 2013, 14:41
dusznomi napisał(a):buczi79, po samych Twoich wpisach widać jak wielkie robisz postępy. Tez czytałam poradnik Kamila, jest genialny i uskrzydla :D mam nadzieję, ze wyjdziesz z tego szpitala tak "odpicowany', że cięzko ci będzie sobie przypomnieć z czym tak na prawde do niego poszedłeś! Sama bylam kilka razy, co prawda jako osoba odwiedzająca. Raz na oddziale zamkniętym, co jest straszne! Ale otwarty...hmmm... genialne rozwiązanie, a zwłaszcza dla osob z nerwicą :)
masz 200% racji, najwazniejsze to uswiadomic sobei i zaakceptowac, ze to co sie dzieje, to wynik naszej wyobrazni. Pogodzenie sie z tym co z nami ta franca nerwica wyrabia, to KLUCZ to drzwi przez ktore kolezanke trzeba grzecznie wyprosic! Ide tym samym tokiem myslenia i widze światełko w tunelu... moze nie leżałam w łóżku kilka miesięcy, ale nie było mi łatwo, w zasadzie...moglo mnie tu nie byc, bo balam się tak bardzo, że doszłam do momentu w którym zwyczajnie bałam sie juz zyc, bo kazdy dzien byl gorszy....chcialam to skonczyc, żegnalam sie nawet z drzewami spacerujac po lesie...ale smieszne jest to, że tego tez sie balam... pewnego dnia, otworzylam oczy i powiedzialam "DAM RADE!" i tak jestem tu z wami wszytskimi i jakos przędę. jak kazdy mam dni lepsze i gorsze, ale Bogu dziekuje za tą chorobę, bo nauczyla mnie dostrzegac wiele rzeczy, ktorych przed 1 atakiem nie widzialam, nie docenialam...zmienila mnie pod wzgledem emocji...dzieki nerwicy tez zawezil sie krag przyjaciol, bo wlasnie ona pokazala mi na kogo moge liczyc! Nie mam ich za wielu- jak sie okazalo :/ To straszny stan, zycie w leku w dodatku w lęku nieuzasadnionym. Tez przezywam bóle, dusze sie, serce nak*rwia salta, ale nauczylam sie miec to GDZIES! Godze sie z tym, dziekuje za atak, prosze owiecej nie raz ! A czasem nawet sie smieje w trakcie ataku!

Brawo tak trzymać - śmiać sie nerwicy w oczy i mówić mam cię w d...
Znacie stronę www.szaffer.pl jedyna amatorska strona polecana przez lekarzy
Co do szpitala hmmm a nie lepiej dzienny oddział ??? Zam ludzi co poszli do szpitala na oddział i nie wiele to dało ....
JKB
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
14 lip 2012, 06:37

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 05 lis 2013, 15:30
Wszystko zależy od tego czego oczekujesz od szpitala . Wiadomo , ze w 2 dni lekami Cie tu nie wyleczą. To by bylo za łatwe , po za tym raczej nie realne. Dzienny jasne czemu nie , ale jak ktos nie wstawał z łóżka 3 miesiące to myslisz, ze zdecyduje się na dzienny ??? I jeszcze jedno , jestem tu 12 dni i zrobilem ogromne jak na mnie postepy . Już wiem o tym , ze decyzja o szpitalu byla słuszna i to bardzo słuszna. Samo nic nie przejdzie , potrzeba więcej pracy nad sobą , tu mam czas własnie na taką autoterapie pomimo tego , ze jest tu prowadzona terapia indywidualna. Muzykoterapia, silownia, spotkania grupowe itd.

-- 05 lis 2013, 15:52 --

Kamilwin -- moj Ty guru ;-) zartuję . Wiesz pobyt tuw szpitalu ppozwolił mi na jeszcze wieksze skupienie sie nad sobą , nad sumienną , choć bez rygoru autoterapii. Poranne strony , to już nawyk:-) lubię to robic:-) trening Jacobsona lub muzyka relaksacyjna przed snem. Afirmacje. Wizualizacje. Ćwiczenia na silowni. Słońce na buzi , wiecej się usmiecham nawet podczas lęku staram się choc trochę wykrzywic buzie w banana:-) nie zawsze to wychodzi . No i kwintesencja metoda jednego kierunku , choc wcale nie latwa i niebardzo przyjemna powoli przynosi efekty, choc z poczatku ich nie bylo. Dzisiaj z zapałem poszedłem ns siłownię. Bylo ok 25 osob bo 2 oddziały razem , bo i trochę na atlasie , steper, rowrek i reakcja ciała najnormalniejsza w swiecie. Poty przyspieszony oddech i bicie serca i....atak ale siedzę sobie dalej na rowerku , wokół pelno ludzi i pomyslalem sobie niech się dzieje co chce mam to gdzies i co....i metoda jednego kierunku przy tych wszystkich ludziach na tym rowerku. Straszne to bylo i nawet gorzej się poczulem, ale gdy ochłonąłem trochę przyszlo niesamowite poczucue wygranej , satysfakcji ,siły, taka kompilacja szczęścia i spełnienia. Czuję ,ze w meczu Nerwica- Buczi jest wynik 1000- 1 dla nerwicy ,ale dzisiaj strzeliłem dziw..e pierwszą bramkę . Także nigdy przenigdy się nie poddam :-)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez kamilwin 05 lis 2013, 20:40
Świetnie czytać przemyślenia osoby, która przechodzi drogę, którą ja już przeszedłem :) Też nie zawsze mi wychodziło wykrzywianie twarzy w banana, też się gorzej poczułem po tym jak rzuciłem pierwszy raz wyzwanie lękowi i powiedziałem mu "Dawaj co masz!". Za to później, jak zobaczyłem, że przeżyłem ten skomasowany atak, to poczułem się dużo silniejszy. Będzie jeszcze lepiej! Następuje w Tobie przełom!

3m się!
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 06 lis 2013, 22:56
No i zleciał kolejny dzionek. Zainteresowanym powiem , ze pomimo ciągłych atakow lekow , trwają one zdecydowanie krócej. Walczę z nimi na wszystkich frontach:-) Zwyczajnie się nie poddaje i nie poddam ;-) I powiem Wam , ze wcale nie jest łatwo. Momentami nawet bardzo cięzko , ale jestem wdzięczny ,ze wogóle rano otwieram oczy. Coreczka mi przyslala z domu piekne rysunki , ktore mnie podnoszą na duchu. Dzięki Niej i mojej żonie mam siłę walczyć . Powiem jeszcze ,ze w szpitalu poznalem wspanialych ludzi , ktorzy chorują na urojenia i psychozy itd. a pomimo tego stać ich na uśmiech i dobre słowo , to też motywuje. Chodzi o to żeby ciagle nie narzekać , bo jak bedziemy tak sobie to wmawiac to tez tak będzie , czyli banan na ustach nawet w tych ciężkich momentach :-)

-- 07 lis 2013, 21:30 --

Dzisiaj wielki sukces :-) wyszedłem na 40 minutowy spacer . Ciężko bylo ,ale na następnym bedzie już łatwiej . Tutaj posiedzę jeszcze 2 tygodnie. Potem indywidualna psychoterapia . Zaplanowane mam jeszcze DDA w Legnicy . A na wiosnę idę do specjalistycznego szpitala , ktory specjalizuje się w leczeniu nerwic lękowych. W międzyczasie , autoterapia i będzie git .Dla zainteresowanych , z łóżka nie wychodzilem od prawie 3 mcy , więc wspomniany wyżej spacer to ogromny postęp. Wcale nie był to spokojny spacer ,było dużo lęku ,ale będę wychodził na kolejne do skutku:-) Pamietacie Foresta?? Run Forest Run :-) Tak się czuję , jakbym znów uczył się chodzic i nie skupiam się na problemach i trudach tej drogi tylko na radości i szczęściu z końcowego efektu:-) pozdrawiam Was wszystkich.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez kamilwin 09 lis 2013, 13:06
W takim razie Run Forest Run! :) Będzie dobrze!
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez ala1983 09 lis 2013, 22:58
Pozdrawiam Was już ze szpitala :papa: Myślę, że mogłabym założyć osobny wątek, ale na razie mam ograniczony dostęp do internetu.
Ps. Jest tu bardzo ciekawie ;)
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 09 lis 2013, 23:12
Alu , cieszę sie ,ze podjęłaś taką decyzję. Jeśli masz ochotę , to śmiało możesz dołączyć do tematu założonego przeze mnie ,zawsze to będzie ciekawiej. Trzymaj się ciepło i napisz czasem co u Ciebie .
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez ala1983 10 lis 2013, 23:25
buczi79, No nie wiem, wolałabym chyba założyć swój wątek. Różne są szpitale i różne oddziały. Ja mam trochę inaczej niż Ty.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 10 lis 2013, 23:47
Jak tylko sobie życzysz Alu , rozumiem Cię doskonale . Z chęcią poczytam Twoje wpisy :-) Trzymaj się cieplutko.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Tyrr 11 lis 2013, 00:23
Tak więc ala1983, jaki oddział/szpital i jak to tam wygląda?
"Siadaj koło mnie,
to dla Ciebie jest ławka.
Posłuchaj, jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zazna"
:yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
22 sie 2013, 14:30
Lokalizacja
Śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez PJT 11 lis 2013, 00:27
ala jestes ???
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Online
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez ala1983 11 lis 2013, 18:35
Tyrr, PJT, Jestem ale muszę Was prosić o cierpliwość. Własny internet będę miała za jakieś 3 tygodnie. Teraz to sporadycznie.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 11 lis 2013, 20:45
Ja ostatnio zwątpiłem w możliwość wyleczenia, ale może więcej takich wpisów i przemyślę swoje podejście jeszcze raz. Może dla każdego jest szansa. :great:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez kokos7 11 lis 2013, 20:46
ala1983, z jakiego powodu Ty tam siedzisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do