Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 paź 2013, 17:51
Jasne, bo prawda boli. Facet masz 25 lat i czego sie nauczyleś? Tylko siedzisz i narzekasz. Jak szukasz jak tylko przeglądasz ogłoszenia. Nie wmawiaj, że jak idziesz na rozmowę to Cie nie przyjmą na budowlańca bo jesteś za brzydki na buzi. Tylko dlatego, że Ty nic nie umiesz i nawet pewnie Ci się nie chce. Nie piszesz jakie masz wykształcenie bo pewnie nie masz żadnego, a nikt Cie nie przyjmie tylko dlatego ze Ty tak powiesz. Nie wmawiaj też że nie ma u Was za darmo psychologów bo wszedzie są. W Twoich postach sa wieksze dziury niż ozonowa. Nie masz wykształcenia, nie masz diagnozy i siedzisz i marudzisz. Nawet na kursy do Urzedu Pracy za darmo nie chodzisz bo sam piszesz ze nie masz po co :mrgreen: Nawet takiego wysiłku Ci się nie chce wykonać. Przeczytaj większość postów tutaj jasno Ci ludzie napisali i już część się nie odzywa bo ma dość. Myślisz ze jak bedziesz marudzil to Ci się poprawi? Po roku tutaj nikt juz Twoich postów nie bedzie pamietał, a Ty nadal bedziesz siedział na utrzymaniu rodziców...jak w końcu sam się nie zmobiluzjesz.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

przez Albertk1990 20 paź 2013, 18:04
Aga. Zejdź ze mnie, dobrze? Każdego oczerniasz kto ma problemy? Po Twoich wypowiedziach czuję, że jesteś kolejnym nastolatkiem, który lubi wyśmiewać się z ludzi z problemami. Tak, niczego mnie w domu nie nauczyli a wszyscy rodzice powinni uczyć swoje dzieci żeby mogły sobie poradzić w życiu. Jeśli Ciebie nikt niczego nie uczył to znaczy że popełnili błedy wychowawcze mając Cię gdzieś. Nie tylko przeglądam ale i stawiam się na rozmowy i nie wmawiaj mi. Ja wiem jaka jest prawda, nie znasz mnie to nie oceniaj. Co z tego że niczego nie umiem? A gdzie miałem się nauczyć niby? W szkole? Idąc na inny kierunek niż na przykład budowlanka? Wybrałem taki i na taki poszedłem a nie pojadę do pobliskiego miasta do szkoły dla dorosłych bo nie mam 100 złotych na czesne. Nie mam żadnego ale co Cię to interesuje? Tobie nie muszę się chwalić co mam a czego nie mam. Ludzie i bez matury jakoś mają robotę. "Nawet na kursy do Urzedu Pracy za darmo" - Ty chyba nie czytasz. Byłem w urzędzie pracy i pytałem. W tym urzędzie kursów nie załatwiają i nie opłacają rozumiesz? Ubezpieczenie pewnie też wygląda u Ciebie inaczej. A u mnie jest tak. Zarejestrujesz się? Masz ubezpieczenie, znajdziesz pracę - musisz się wyrejestrować i tracisz ubezpieczenie. Tak tu było jest i pewnie będzie. Zresztą zamilcz skoro nie potrafisz czytać i niczego nie rozumiesz wmawiając, że jest inaczej

-- 20 paź 2013, 18:05 --

I nie 25 a 23 lata. Ucz się czytać

-- 20 paź 2013, 18:07 --

A i jeszcze jedno. Udowodnić Ci, że w tych poradniach nie jest za darmo? To są poradnie prywatne nie obowiązuje tam NFZ. Załatwić Ci numery? A zresztą po co. I Tak będziesz kłamała, że jest inaczej!
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 paź 2013, 09:36

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez libertynka 20 paź 2013, 19:06
agusiaww, są ludzie, do których nikt nigdy nie wyciągnął pomocnej ręki, którzy nigdy nie dostali nic za darmo, oprócz wyzwisk i wyśmiewania. to niesprawiedliwe nazywać ich leniami tylko dlatego, że sobie nie radzą. wiele osób mając 20 lat jest przerażonych dorosłością, nie czują się gotowi. do tego dochodzą przykre doświadczenia z domu, lęk zmieszany z frustracją i brakiem nadziei. wcale nie jest łatwo "przestać się nad sobą użalać" i coś z tym zrobić.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

przez Albertk1990 20 paź 2013, 22:12
Veganka dziękuję za to, że mnie bronisz. Widzę, że dobrze mnie rozumiesz. Cieszę się, że nie uważasz mnie za rozżalonego psychicznego dzieciaka
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 paź 2013, 09:36

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 paź 2013, 11:22
Albertk1990, to trochę inaczej, uważam, że masz prawo być rozżalonym psychicznym dzieciakiem, bo rodzice i środowisko tak Cię ukształtowali, nikt nie powinien Ci niczego zarzucać bo nie miałeś warunków, żeby stać się zdrowym, dorosłym i samodzielnym człowiekiem
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 paź 2013, 13:27
veganka, no i własnie takie traktowanie go po główce do tego doprowadziło. Człowiek w wieku lat 18 powinien być bardziej ogarniety. A tutaj jest własnie lenistwo, bo mu się nie chce. Jakoś jest masa ludzi, ktorzy wyjechali i sobie radzą i to bez pomocy rodziców. On oczekuje ze kazdy go bedzie popierał i sie nad nim użalał, napisałas zeby przyjechał do Warszawy i co będziesz go utrzymywać? Współczucie to tez nie ta droga, bo jeszcze bardziej go utwierdzisz w tym, że jest biedny. A tak naprawdę nie znamy sytuacji, tylko z jego strony. Jakoś czas na pisanie na forum ma, ale już na kursy mu się nie chce iśc. Poszukać psychologów też nie... I wszędzie tylko żadąja od niego pieniędzy... :mrgreen: Po prostu on pisze i mówi to co chce słyszec. Pewnie, że szkoda że sie nie urodził dzieckiem bogatych rodziców bo by wtedy płacił wszystkim i miał wszystko podstawione pod nos. Albertk1990, to pojedź do większego miasta, szukaj pracy na czarno, roznoś ulotki, skoro masz 23 lata to spokojnie możesz nawet wyjechać za granice i zbierać winogrona i tam mieszkać. Zresztą nawet nie ma diagnozy, że jest zaburzony tylko wymyśla...Także veganka, nadal mu współczuj to dojdzie do 1000 postu i nadal będzie to samo, jak w końcu konkretnie nie zacznie czegoś robić. Zauważ że on nie przyjmuje żadnych argumentów tylko ciagle pisze jaki to jest biedny i nierozumiany...ale poszukać różnych opcji to już mu sie nie chce.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez libertynka 22 paź 2013, 07:01
agusiaww, ja uważam, że w jego przypadku to jest po prostu ogromny lęk, który z zewnątrz wygląda na lenistwo, przerabiałam coś podobnego, miałam nawet objawy psychosomatyczne jak jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym, on nie ma póki co dostępu do pomocy lekarza czy psychologa, nie ma wsparcia z żadnej strony, więc tak naprawdę ani ja, ani Ty mu nie pomożemy, nic za niego nie zrobimy, jak sam nic nie zrobi to będzie dalej tak siedział i ja mu współczuję, bo wiem jak to jest nie móc się zebrać na odwagę jak się wydaje, że cały świat jest przeciwko. to żadne głaskanie po główce, zresztą, nawet to nic mu nie da, więc po co chłopakowi dokopywać? myślisz, że go tym zmotywujesz do działania? chyba chodzi o to, żeby komuś pomóc, parę osób napisało co może zrobić, i w sumie tyle możemy, reszta należy do niego. może potrzebuje jeszcze trochę czasu na ogarnięcie się.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez abraxas 22 paź 2013, 07:41
Zresztą nawet nie ma diagnozy, że jest zaburzony tylko wymyśla

agusiaww, a Ty kolejny raz potrafisz zdiagnozować przez internet, łał. Zdiagnozujesz też mnie?
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

przez Albertk1990 22 paź 2013, 07:57
Veganka ma rację. Krytykowanie nic mi nie da. Nie da mi kopa. Może Ty tak nie miałaś ale ja wiem jak się czuję, gdy ktoś mną pomiata. To bardziej wprowadza w dół, niż daje kopa i nie mów, że nie bo ja znam te uczucia. Ciągle wmawiasz kłamstwa. Wkładasz wszystkich ludzi z problemami do jednego worka z napisem "LENISTWO". Tak nie wolno. Im bardziej mnie ktoś dołuje, tym bardziej mam ochotę popełnić samobójstwo no ale wg Ciebie - "I Dobrze, jednego psychicznego mniej". Jakiś czas temu oglądałem jeden filmik na youtube. Facet mówił, że im bardziej się wybijasz, tym bardziej ludzie próbują Cię ściągnąć, żebyś nie osiągnęła swojego celu. I wczoraj sobie sobie to przypomniałem, uświadamiając sobie jednocześnie, że tak jest u mnie. Im bardziej coś robię aby wyzdrowieć od tego toksycznego otoczenia, tym bardziej ludzie mi nie dają tego zrobić. Po co? Żeby dalej się mną bawić, pomiatać. Ale Ty i tak tego nie zrozumiesz. Nie rozumiesz problemów innych ludzi, nie wierzysz im zarzucając im kłamstwa. Oznacza to, że nie powinno Cię tu być. Te forum jest od doradzania/pomagania a nie od pomiatania innymi.
Aga. Od dawna myślałem, że człowiek w wieku 16 lat powinien być bardziej ogarnięty z tego co zauważyłem po otoczeniu. Ale przecież nie każdy musi być jak inni. Ja na przykład różnię się od tego otoczenia. Od tych ludzi tutaj, czuję, że tu nie pasuję. Tak samo jest z dorosłością, samodzielnością. Nie każdy czuje się gotowy. Niektórzy nawet mając 27 lat czy 30 nie są jeszcze gotowi. A podam przykład jeden. Ile ludzi w wieku 21 lat mieszka z rodzicami? Zarabia, dobrze im się wiedzie, mają dobre relacje z rodziną i nie czują potrzeby opuszczenia rodzinnego gniazdka. Wiele jest takich osób. I co? Też takimi ludźmi pomiatasz bo mieszkają z rodzicami?
A pary? Ludzie, którzy wzięli ślub. Przecież jest taka tradycja, że maństwo młodzi gdy wezmą ten ślub - mieszkają u panny młodej i jej rodziców. Tak przecież jest u jednego faceta młodszego ode mnie o rok. Wziął w czerwcu ślub, niedługo będą mieli dziecko lub mają już i mieszkają z żoną u jej rodziców. Pracuje, zarabia. I co? Też ich wrzucisz do jednego worka bo ich nie stać na własne mieszkanie jeszcze? Nie każdy chce wynajmować. On jest z takiej rodziny, która tak jak i on woli kupić albo postawić swój dom. A żeby to zrobić trzeba uzbierać trochę pieniędzy prawda? Nie każdy żyje na milionach.

Aga. Tobie się nie da przetłumaczyć że szukam, że staram się, że nie mam pieniędzy na durne kursy. Nie da się niczego przetłumaczyć Tobie bo Ty ciągle jesteś jednego zdania. Z tego jak się odnosisz do innych ludzi czuję, że jesteś rozwydrzoną nastolatką, którą rodzice za bardzo rozpieścili. Starzy mają kasę, czemu nie mieliby zafundować córeczce mieszkania? Opłacić studia czy cokolwiek? Właśnie mam takie wrażenie. Że wszystko Tobie na tacy jest podawane jak u większości tak zachowujących się nastolatków. Gardzisz ludźmi, którzy mają gorszą sytuację. Gardzisz ludźmi z problemami. Napiszesz jeszcze jeden taki post zarzucający kłamstwa albo pomiatający mnie to zablokuję. Tyle z mojej strony.

Veganka - Piszesz, że reszta należy do mnie. Chcę się nauczyć ale ja nawet nie wiem czego mam się uczyć. Ech czuję, że to bez sensu, że się odważyłem, że zarejestrowałem się, że napisałem temat z nadzieją, że ktoś mi w końcu wytłumaczy co powinienem się nauczyć. Nie jak ale co.
Chyba będzie lepiej jak sobie pójdę i więcej nie wejdę tutaj
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 paź 2013, 09:36

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez libertynka 22 paź 2013, 10:29
Albertk1990, nie przejmuj się tym, co piszą ludzie w internecie. wiadomo ludzie są różni.
tak mi się przypomniało w kwestii pozytywnego nastawienia, obejrzyj sobie film "Sekret" http://www.youtube.com/watch?v=lqgAUVz0Mp8 mówi o tym, że im więcej myślisz o złych rzeczach i nieszczęściach, tym więcej ich masz. I że z największego g... można wyjść. Może uda Ci się zmienić nastawienie na pozytywne, my Ci na forum nie jesteśmy wstanie pomóc, no bo niby jak? Sam musisz w siebie uwierzyć i zacząć działać. Powodzenia.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

przez Albertk1990 22 paź 2013, 11:36
Veganka. Oglądałem już ten film kilkukrotnie, mam go od dawna nawet na płycie ale dowiedziałem się w internecie, że trzeba stosować prawo przyciągania umiejętnie. Próbowałem nie raz to stosować i albo nie działało w ogóle, albo nie tak jak trzeba. Np chciałem dobrej przyjaźni, a przyciągnąłem do siebie złe towarzystwo. Trudno mi było od niego się uwolnić, ale się udało. Chyba wiem co na początku powinienem zrobić, żeby cokolwiek osiągnąć. Spróbuję zastosować techniki afirmacji, poczytam coś więcej o tym, zacznę słuchać nagrań afirmacyjnych, które ponoć sprawią, że będziemy pozytywnie myśleć. Do tego zacznę stosować techniki medytacji. Dokładnie "Techniki oczyszczania czakr". Rano natrafiłem na to. Kto wie, może się uda. Skoro nikt mi nie chce wytłumaczyć jak działa samodzielne życie, to może z czasem przyjdzie mi jakaś myśl z tym związana. Jaki trop. Jak szukać konkretnych informacji na ten temat.
Pozdrawiam
Albert
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 paź 2013, 09:36

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez merc84 22 paź 2013, 11:44
Albertk1990, a u ojca zamieszkac jest mozliwosc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

przez Albertk1990 22 paź 2013, 11:48
merc84 - u ojca? Ojciec mieszka tu, z nami. Z matką, siostrą bratem oraz ze mną. Nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy, że mieszka gdzie indziej ..

-- 22 paź 2013, 11:57 --

Spróbowałbym porozmawiać z dalszą rodziną o zamieszkaniu ale nie raz próbowałem się skontaktować. Nikt nie odpowiada. Wszyscy się od nas odwrócili, sam nie wiem z jakiego powodu. Nie posiadam żadnych numerów telefonów do rodziny, nie mogę znaleźć. A odwiedzić nie odwiedzę nikogo, ponieważ wszyscy się porozpraszali, nie mam pojęcia gdzie mieszkają a poza tym boję się dalekich podróży. Przypomniało mi się, że kuzynka jakiś czas temu do warszawy się przeprowadziła ale z nią też nie mam kontaktu. Kiedyś próbowałem z nią nawiązać ale jakby to powiedzieć .. olewała mnie. Specjalnie prosiła bym kupił numer w orange żeby mogła do mnie dzwonić. Kupiłem więc i odezwałem się do niej. Nie odzywała się, a potem zmieniła numer. Nie mam do kogo i jak się zwrócić. Moja chrzestna ma mnie gdzieś, nie widziałem ją wiele lat. Chrzestnego nie znam. To wszystko zaczęło się burzyć jeśli dobrze sięgam pamięcią, gdy skończyłem gimnazjum. A może wcześniej? Jestem natomiast pewny że wszystko w moim życiu się zaczęło sypać właśnie pod koniec gimnazjum.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
19 paź 2013, 09:36

Ucieczka z rodzinnego domu, lęki, pieniądze.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 paź 2013, 13:31
abraxas, nie diagnozuje, tylko wyciagam wnioski z tego co ktoś napisal. Skoro nie chodzi do lekarzy to nie moze miec nerwicy itd skoro to nie jest potwierdzone. veganka, nikogo raczej zycie nie jest rozowe, ale wlasnie o to chodzi, żeby cos z tym robić, wiadomo, że czlowiek trafia na rozne nieprzyjemne tez sytuacja i wlasnie to jest nauka, radzenia sobie z tym co nas spotyka. Albertk1990, widzisz, nie jestem nastolatką :mrgreen: Mam ułożone zycie i kiedys pracowałam za najniższa kwotę i to za 900 zł, ale również pracuje w zawodzie z ludzmi -roznymi i wiem doskonale jedno na 1000% zaden psycholog, zaden lekarz ani nikt inny nic za Ciebie nie zrobi, myslisz ze jak pojdziesz do psychologa to dostaniesz inna odpowiedz niz tu? Poczytaj sobie ile na tym forum jest postów, że ludzie chodzą latami do roznych psychologow i im nic nie odpowiada, a wlasnie dlatego ze nikt za nikogo nic nie zrobi. Przezylam tez depresje i objawy psychosomatyczne itd, nie mam zycia usłanego rozami, ale nie roztkliwiam się, tylko działam, ale nie lubie o sobie pisac :) to sie nie bede rozwijac. Dlatego Ci napisałam, jw, znam mnóstwo ludzi, którzy zaczynali od pracy za 900 zl, za 1500 do tej pory znam osoby ktore pracuja za 1200 i wynajmuja pokoj, nie kazdy ma rodzicow, ktorych stac zeby pomoc, a i z roznych przyczyn nie moze znalezc pracy (np alergia itd). Ale trzeba się odważyć, na tym samodzielne zycie polega, na tym,że ruszysz się z domu: i wykonasz zadanie. Jak Ci nie wyjdzie w punkcie A to szukaj w punkcie B, możesz tez pracowac jako wolontariusz, np za darmo na budowie, jak się przylozysz to byc moze dostaniesz prace, a byc moze jakis papier ze masz doswiadczenie itd. Tak samo mozna probowac np wyjazdu za granice, sa ludzie ktorzy wyjezdzaja raz na rok do pracy poza Polska i zyja pozniej z tego przez caly rok. :szukam: google.pl
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do