chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

przez bareten 05 paź 2013, 16:09
Witam! Mam do Was pytanie i chcialbym, zebyscie wypowiedzieli sie jak to jest u Was.
Czy majac nerwice/derealizacje/depersonalizacje odczuwacie dosc mocne roznie usytuowane w czasie zmeczenie/zamulenie/sennosc?

U mnie wyglada to tak, podam przyklad - Jest wszystko w porzadku. Zyje sobie w mojej od pewnego czasu nieprzyjemnej codziennosci. Wstaje rano wyspany, ubieram sie, ogarniam. Wychodze do sklepu czy nawet siedze przed komputerem i nagle jak grom z nieba nachodzi nagla sennosc. Taka sennosc, ze mam wrazenie, ze ledwo stoje na nogach czy kontaktuje. Uczucie jak po porwocie do domu w ciagu nocu po dobrze zakrapianej imprezie. Trwa to roznie czasem chwilke, czasem godzine.
Nie ma okreslonej pory czy dnia. Czasem w ciagu dnia w ogole sie taki moment nie zdarzy, a czasem kilka razy dziennie dorwie taki stan.

Ze swojej obserwacji zauwazylem, ze po SSRI powoli bardzo subtelnie sennosc zanika, aczkolwiek dalej bardzo meczy.


Pozdrawiam. :smile:
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
25 wrz 2013, 09:30

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Rashid 06 paź 2013, 11:18
Ja mam coś takiego. Tak jak piszesz, po przebudzeniu i jeszcze przez kilka godzin jest ok, a potem przyjdzie takie przymulenie, że człowiek się do niczego nie nadaje, nie potrafi na niczym się skupić i najchętniej znów poszedłby spać. Jeszcze jak robię od rana coś na czym ciągle muszę się skupić, albo ciągle z kimś gadam to nie przychodzi to uczucie, ale jak się chwilę ponudzę się w godzinach właśnie przedpołudniowych południowych, to normalnie odmóżdżenie jest. Mnie jak chwyci takie coś to dopiero gdzieś koło 15, 16 przechodzi .
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

przez bareten 06 paź 2013, 13:45
Witaj, ja wlasnie z godzine temu mialem taka sytuacje. Lezalem sobie spokojnie i nagle ta uderzajaca fala zmeczenia. Taka, jakbym mial za chwile przestac kontaktowac. Teraz trwala akurat okolo godziny. W tym czasie dalej wykonuje czynnosci, ktore wykonywalem wczesniej, ale nie slucham co mowia do mnie ludzie, czuje sie taki spowolniony, a oczy opadaja same. Ah ta nerwica wstretna.

Kiedys zauwazylem, ze objawialo sie to u mnie w danych przedzialach godzin. Rano budzilem sie okolo 7, a o 9-10 mnie lapalo. Potem kolo 18-19 mialem nastepny etap, ktory zawsze trwal kolo godziny do dwoch. Pozniej moglem siedziec juz do poznego wieczoru i nawet nie mrugalem okiem. Dziwne .. Teraz od kiedy zaczalem brac SSRI nie ma na to reguly, zdarza sie rzadziej, ale jednak.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
25 wrz 2013, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Rebelia 06 paź 2013, 13:51
Mnie z kolei senność, zmęczenie łapie niemalże od razu po przebudzeniu, jeśli wiem, że muszę coś danego dnia załatwiać. Później bywa różnie. Jeśli mam danego dnia wyjść gdzieś lub coś załatwić, to często nawet w trakcie wykonywania tych czynności dobiera się do mnie zmęczenie, które czasem wiąże się też z odrealnieniem (widzenie wszystkiego jak przez szybę lub jak we śnie). Potrafi się zdarzać kilka razy dziennie, czasem nawet pomimo wykonywania jakiś zajęć może nie złapać mnie wcale. Nie dostrzegam w tym żadnych logicznych zależności. Po ssri było chyba najgorzej, bo senność i zmęczenie trzymały mnie cały czas, można to w sumie nazwać otępieniem bardziej. No i na takie stany nie pomagają żadne wspomagacze typu kawa czy kofeina ogólnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

przez bareten 06 paź 2013, 14:08
Ja rowniez zauwazylem podobna zaleznosc. Kiedy wiedzialem, ze danego dnia czekala mnie jakas sprawa do zalatwienia, ktorej bede musial stawic czolo to zawsze byla kicha. Chwile przed wyjsciem sennosc czy jak to lepiej nazwalas otepienie. Jednakze teraz lapie mnie to jak wspominalem z zaskoczenia, nawet w sytuacji calkowitego wyluzowania czy odpoczynku. Ja derealke z depersonalizacja mam stala, ale przy tej sennosci czuje, ze sie bardzo nasila. Na poczatku walki z nerwica bylem tak spiacy, ze potrafilem wstac i tak jak wstalem przelezalem caly dzien w lozku, jedyne co zrobilem to prysznic w ciagu dnia. Teraz jest lepiej, po nocy budzie mnie silna derealka, ale czuje sie dosc wyspany.

Dolacze sie rowniez do tego, co napisalas odnosnie kawy czy innych wspomagaczy. Ja osobiscie moglem w tym stanie wypic nawet 3 kawy, ktore nic na ten stan nie pomagaly. Co lepsze mam nadcisnienie i majac stan zamulenia, gdzie z logicznego punktu widzenia powinienem miec niskie cisnienie miewam np. 155/90. Oznacza to, ze powinienem byc raczej dosc pobudzony, a tu dokladnie odwrotnie.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
25 wrz 2013, 09:30

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

Avatar użytkownika
przez Rebelia 06 paź 2013, 14:19
U mnie nawet po kawie ciśnienie jest w normie. Po energetykach też. Jedyne co, to do jakiegoś momentu puls był dość niski, ale raczej było to związane ze sporą aktywnością fizyczną. Monitorowałam ciśnienie również w trakcie tych spadków, senności, otępienia i również nie było żadnej zmiany, co w sumie wykluczyło część problemów i wtedy zostało ostatecznie zrzucone na nerwicę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

przez nerwa 07 paź 2013, 00:34
Ja tez miewam tak jak Rebelia, raczej jak mam sennosc to od samego rana. Tylko u mnie dopiero wieczorem przechodzi i mam wtedy najwiecej energii. W ciagu dnia - sennosc, otumanienie, odrealnienie i tym podobne. Tez kawa ani nic nie pomaga :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

chroniczna, nagla sennosc w nerwicy.

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 07 paź 2013, 02:59
Jaka te nerwica jest dzwina bo ja mam dolkadnie odwrotnie, niesustanne pobudzenie, wieczenie bym gdzieś pędził, ciężko na miejscu usiedzieć momentami.
Sa nawet takie ataki pobudzenia. Kawy nie pije tylko taka z pół łyżeczki. Senność jest dla mnie bardzo komfortowym uczuciem, doświadczyłem jej dziś w pubie
po 3 miesiącach na perę sekund. To jest niemile jak człowieka tak nosi. Tak wiec możecie pocieszyc sie tym, że w drugą stronę też nie jest dobrze. Paroxetyna
zamiat wyszyc dodala jeszcze mi speeda. I w Waszym i poim przypadku widac brak rownowagi w dzialaniu ukladow wspolczulnego, ktory pobudza i przyswpolczulnego ktory wycisza. Najlepiej by bylo gdyby miec pobudzenie stopniowe rano a na wieczor uspokojenie... Moze kiedys tak wlaśnie będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do