Lęk przed matematyką

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed matematyką

przez alicja_31 27 wrz 2013, 15:52
Vett napisał(a):Nie rozumiem jak rzeczy niemoralne są jak najnormalniej akceptowane... co się dzieje...


świat się kończy :twisted:
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Lęk przed matematyką

Avatar użytkownika
przez Abbey 27 wrz 2013, 15:53
carlosbueno, przy pierwszej możliwej okazji to zrobię ;)
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Lęk przed matematyką

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 wrz 2013, 15:55
Vett napisał(a):carlosbueno, przy pierwszej możliwej okazji to zrobię ;)

Co do ściągania tam podobno tego nie uznają, ale ja np. robiłem w firmie budowlanej w Anglii i najbardziej kradli tubylcy, a to o Polakach się utarło że to najwięksi złodzieje. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed matematyką

przez alicja_31 27 wrz 2013, 15:58
carlosbueno napisał(a):
Vett napisał(a):carlosbueno, przy pierwszej możliwej okazji to zrobię ;)

Co do ściągania tam podobno tego nie uznają, ale ja np. robiłem w firmie budowlanej w Anglii i najbardziej kradli tubylcy, a to o Polakach się utarło że to najwięksi złodzieje. ;)


w szkole - nie, ale w nauce plagiaty się zdarzają, naciąganie wyników, itp. wszędzie są tylko ludzie, cudów nie ma
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Lęk przed matematyką

Avatar użytkownika
przez Abbey 27 wrz 2013, 16:01
Jeśli w szkole jest mniej aktów ściągania, w późniejszym życiu jest ciut inne myślenie. Oczywiście nie gloryfikuję wszystkich i wszystkiego, ale jeśli takiego małego Polaczka się uczy od podstawówki, że może sobie ściągnąć, to po /cenzura/ ma się męczyć w dorosłości, skoro też może? :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Lęk przed matematyką

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 wrz 2013, 16:09
Myślę że też powodem ściągania jest też nadmiar materiału do nauki zwłaszcza tzw pamięciówki, która zwykle w niczym się w życiu nie przyda no i zostanie zapomniana zaraz po zdaniu egzaminu. No i to zbyt masowe w Polsce kształcenie na poziomie średnim ogólnym, czy wyższym gdzie jest kupa ludzi której tam ze względów intelektualnych i innych nie powinno być, gdyby była większa elitarność to i szacunek do nauki byłby większy ale oczywiście ściągania to nie usprawiedliwia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Lęk przed matematyką

przez Siddhi 27 wrz 2013, 16:12
carlosbueno napisał(a):
Vett napisał(a):Nie rozumiem jak rzeczy niemoralne są jak najnormalniej akceptowane... co się dzieje...

Żyjesz w Polsce ;) przyzwyczaj się albo emigruj, choć na zachodzie też nie jest aż tak uczciwie jak to się niektórym wydaje.
Głupie myślenie, a potem ludzie się dziwią, że politycy na każdym szczeblu kradną i oszukują.

Jestem idealistą, nie wyobrażam sobie popełnić plagiatu, kupić magisterki, prezentacji na maturze, na studiach zwykłego ściągania mi było wstyd, wolałem dostać 2 i poprawić. Ktoś kurde musi trzymać poziom (choć w praktyce i tak tego nikt nie doceniał nigdy, tylko własna satysfakcja). U mnie na studiach niektórzy na bezczela ściągali na potęgę, całe wikipedie przepisywali, a potem taki jeden dostał pochwałę od profesora, że rzadko się zdarza, żeby ktoś to umiał zrobić.

W ogóle to uważam, że w szkołach na lekcjach nauczyciele powinni konfiskować telefony, notebooki, tablety i całą resztę elektroniki. Że też nikt mądry na to jeszcze nie wpadł (nie wpadł, nie?)

Przypomniało mi się. Kiedyś w LO na fizyce babka przyłapała mnie na ściąganiu (problem polegał na tym, że nie ściągałem), kazała mi się obmacywać po kieszeniach, a ja nie mogłem ze śmiechu, co powodowało, że jeszcze bardziej mi nie wierzyła. :lol:
Siddhi
Offline

Lęk przed matematyką

Avatar użytkownika
przez Abbey 27 wrz 2013, 16:12
Nie ściągałam, rzadko kiedy dostawałam trójki - można się wszystkiego wykuć. Wystarczy nie chlać i nie gździć się po kątach, no ale kto by siedział nad książkami ;)

-- 27 wrz 2013, 16:15 --

Siddhi napisał(a):
W ogóle to uważam, że w szkołach na lekcjach nauczyciele powinni konfiskować telefony, notebooki, tablety i całą resztę elektroniki. Że też nikt mądry na to jeszcze nie wpadł (nie wpadł, nie?)

Przypomniało mi się. Kiedyś w LO na fizyce babka przyłapała mnie na ściąganiu (problem polegał na tym, że nie ściągałem), kazała mi się obmacywać po kieszeniach, a ja nie mogłem ze śmiechu, co powodowało, że jeszcze bardziej mi nie wierzyła. :lol:


Nigdy nie słyszałam o takim pomyśle. Chociaż nadal najzwyklejsze papierowe ściągi wciąż rządzą ;)
Miałam identyczną sytuację na fizyce i pomimo tego, że wszyscy wokół ściągają to właśnie moja ocena jest zawsze podejrzana, bo jest za dobra :lol:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Lęk przed matematyką

przez Siddhi 27 wrz 2013, 16:16
Wystarczy nie chlać i nie gździć się po kątach, no ale kto by siedział nad książkami
Nie wiem, Vett? ;p
Siddhi
Offline

Lęk przed matematyką

Avatar użytkownika
przez koszykova 27 wrz 2013, 16:34
za co masz te jedynki konkretnie? Próbowalas w domu rozwiązywać jakiesz arkusze maturalne? Matma na maturze jest dość prosta, a jeśli poćwiczysz to może bedziesz wiedziała na czym sie skupic konkretnie. Mozliwe ze uczysz sie wszystkiego na raz a nie konkretów. Na to 2 da sie nauczyć, moze korepetytor uczy Cie wiecej niz na to 'zdanie'. Co do nauczania indyw. z samej matematyki to chyba nie przejdzie, bo co powiesz? Idz do dyrekcji zapytaj.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Lęk przed matematyką

przez Lola Rose 27 wrz 2013, 16:39
nerwica123123, A jaki jest twój nauczyciel/ka matematyki? Wyrozumiały/a, w porządku itp. czy zupełnie na odwrót?
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Lęk przed matematyką

przez nerwica123123 27 wrz 2013, 17:00
zawsze miałam trudnosci tylko z matemtyką, pozniej w gimnazjum miałam nauczycielka ktora na wszystko kładła lache a teraz w liceum nie potrafi nic wyłumaczyć..
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 wrz 2013, 14:16

Lęk przed matematyką

przez Lola Rose 27 wrz 2013, 17:14
Nasza nauczycielka też nie umie tłumaczyć w ogóle. Za to w podstawówce miałam fajnego nauczyciela, ubóstwiałam wtedy matematykę teraz nie cierpię. Szkoda, że już nas nie uczy.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Lęk przed matematyką

przez milady 27 wrz 2013, 18:49
Ja cię doskonale rozumiem.
Zawsze byłam uważana za raczej humanistyczny umysł i za takowy sama się uważałam. Podstawówka - oceny jeszcze okej, bo było w miarę prosto, ale gimnazjum.. miałam surową, a do tego bardzo lubiącą się do mnie dowalać nauczycielkę (może przez brata.. który był u niej zagrożony). Pójście do tablicy było męką, męką było w ogóle uczęszczanie na lekcje. Chodziłam na korepetycje, ale na nich też się stresowałam, tak że korepetytorka niecierpliwiła się mną i w rezultacie samodzielnie robiłam mniej rzeczy niż powinnam była. Liceum... przez 2 lata byłam zagrożona z matmy, rok w rok, ale to była moja wina, bo porzuciłam temat i nie uczyłam się jej.
Chciałam się jej uczyć przez gap year, nawet miałam podrukowane rzeczy z analizy matematycznej, ale jakoś nie wyszło. Biologii wolałam.
Na zakończenie powiem, że idę na studia na których będę miała trochę matematyki (miałabym więcej i trudniejszej, ale zrezygnowałam z kierunku i zapisałam się na inny ;) (ale mam na nim możliwość dopisania sobie więcej kursów z matmy, więc kto wie? na razie chcę się wdrożyć i nie narażać na zbyt dużo stresu. Może potem).

Ty z tego co widzę, matmę rozumiesz (albo inaczej: masz do niej zdolności), masz głównie problem z nerwami. Można więc powiedzieć, że w 50 % odniosłaś sukces. Drugie 50 musisz odnieść, pracując nad nerwami. Może Ty się za bardzo skupiasz na tym, żebyś ją umiała, tak, że po prostu potem wszystko robi się na odwrót i nic nie pamiętasz? Brzmi dziwnie, ale tak też może być.
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do