Sposoby na ukojenie duszy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Sposoby na ukojenie duszy

przez adrianoos966 19 wrz 2013, 12:21
kolekcjoner snów napisał(a):Herbatka? Serio wierzysz, że to coś pomoże?

Właśnie nie wierze, ale w medytacje już prędzej aby uspokoić PSYCHIKĘ. Źle napisałem mówiąc ogólnie dusza.
Dusza i psychika czyli wnętrze, to co czuje itd. ale nie ważne.
Ćwiczy ktoś medytacje?
I ciekawe rzeczy tu piszecie :great:
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Sposoby na ukojenie duszy

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 20 wrz 2013, 18:24
Mam kilka niezawodnych sposobów :twisted:
1. trening (taki aby pot leciał po cyckach )
2. medytacja ( z moim kamyczkiem oraz z muzyką relaksacyjną)
3. sex sex sex sex
4. rozmowa z zaufaną osobą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Sposoby na ukojenie duszy

Avatar użytkownika
przez monk.2000 20 wrz 2013, 18:46
medytacja-nasza-forumowa-grupa-wsparcia-t19376.html
Tu sobie zajrzyj. Co do medytacji, efekty nie są szybkie, trzeba długotrwałego treningu. Może coś poczujesz na początku, ale jak ktoś w rozsypce to mało.

Szkoda, że nie mam jednej książki w ebooku, to bym dał stosowny cytat.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sposoby na ukojenie duszy

przez Siddhi 20 wrz 2013, 19:09
kupmitrumne napisał(a):2. medytacja ( z moim kamyczkiem oraz z muzyką relaksacyjną)

Po co Ci ten kamień? :lol:

"Sposoby na ukojenie duszy"
nie mam już pomysłów, spanie, ale i tak w końcu się budzisz.
Siddhi
Offline

Sposoby na ukojenie duszy

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 20 wrz 2013, 19:14
Siddhi, aby pochłaniał moją złą energie 8)

nie byle jaki kamyczek bo kwarc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Sposoby na ukojenie duszy

przez adrianoos966 20 wrz 2013, 20:52
Mówili żeby wychodzić na słońce, mówili aby się męczyć
Jestem młody, postanowiłem że sobie ocieple grubo dom 130m2, od kwietnia do dzisiaj pracuje jak się zachce, gigatony roboty. Najwięcej pracowałem w maju i czerwcu jak słońce było "normalne". Poza tym murowałem, tynkowałem potem pracowałem przy ścianach zewnętrznych w samych "gaciach". Ludzie, ja pierwszy raz w życiu się opaliłem. A zmian jak nie było tak nie ma. Masa słońca i pracy do bólu NIC nie dały. To mnie dobija najbardziej. Podejrzewam u siebie dystymie. Nie mam pomysłów jak z tym walczyć (oprócz leków). Na wiosnę zapiszę się do psychiatry to już ostateczność.
Patrzmy z radością w przyszłość, szkoda aby życie uciekało między palcami. Jak o tym pomyśle to odrazu próbuje się radować "małymi rzeczami" wychodzi tylko że ledwo co "wchodzi" do głowy.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do