"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 04 wrz 2013, 09:58
Tytuł i wszystkie podpunkty;p A potem ludzie funkcjonują z przekonaniem "muszę być bardziej samolubny" chociaż można być perfekcyjnie szczęśliwym będąc miłym i oddanym ludziom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez jetodik 04 wrz 2013, 10:05
chociaż można być perfekcyjnie szczęśliwym będąc miłym i oddanym ludziom.


jeśli to nie jest wbrew sobie to możesz mieć rację.
a wzorce samolubstwa, bezczelności i cwaniactwa, to już na każdym kroku idą z filmów i dookoła, no racja w sumie, też mnie to wkurza, że ktoś miły zaczyna być postrzegany jako słaby z automatu.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 04 wrz 2013, 10:32
Dobrze chociaż, ze mili ludzie się tym nie przejmują^^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez jetodik 04 wrz 2013, 10:35
wysłowiona, mówiłaś, że się przejęłaś :bezradny:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 04 wrz 2013, 11:42
Ale nie wzięłam tego do siebie, nie czuję się w jakiś sposób obrażona. Za to uważam podejście za nieprofesjonalne i myślę, że to głównie uderza w ludzi z np. zaburzeniami lękowymi lub problemami z zaangażowaniem, którzy pogrążają się w nieufności i niechęci do świata, bo "miły to słaby". Jak już ktoś jest silny psychicznie i miły, to wie, że takie przekonanie nie jest zbyt przydatne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

przez milady 04 wrz 2013, 12:58
jetodik napisał(a):
chociaż można być perfekcyjnie szczęśliwym będąc miłym i oddanym ludziom.


jeśli to nie jest wbrew sobie to możesz mieć rację.
a wzorce samolubstwa, bezczelności i cwaniactwa, to już na każdym kroku idą z filmów i dookoła, no racja w sumie, też mnie to wkurza, że ktoś miły zaczyna być postrzegany jako słaby z automatu.


Oj, niestety. Obserwuję taką agresję i chamstwo już u małych dzieci (i przy okazji wydają mi się cwańsze ode mnie samej.. co wydaje mi się być upokarzające dla mnie).
Ja sądzę, że bycie pewnym siebie nie wyklucza bycia miłym i odwrotnie. Wręcz to oznaka pewności siebie, kiedy ktoś wygląda i na pewnego i na miłego, bo często Ci co wydają się być pewni siebie i np. wyśmiewają się z innych, są chamscy, tak naprawdę tacy mocni nie są. Więc :).
Ja definitywnie nie jestem "ugrzeczniona", to znaczy: nie cierpię prymitywizmu, mam wysoką kulturę osobistą (żeby nie powiedzieć:bardzo) ale jestem asertywna, tylko nie w każdej sytuacji potrafię taka być przez moje lęki. Ale się zdarza:).
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

przez nerwa 04 wrz 2013, 13:04
wysłowiona, ale prosze Cie.. to nie jest czasopismo naukowe, tylko lekki i przyjemny artykul do kawy! Oni pewnie nawet maja powiedziane w redakcji, zeby pisac jak najprosciej a nie jakies wyszukane naukowe teorie.
Juz napisalam to raz, ale jakos skasowal mi sie caly post, wiec napisze w skrotowo: po pierwsze tytul tego artykulu dotyczy "uleglosci", czyli mozna sie domyslec, ze bycie milym (wspomniane w tresci) wiąże się z uleglościa. Wiadomo przeciez, ze oni tam nie napisali, ze nie mozna byc w ogole milym, trzeba byc gburem, myslec o sobie, olewac wszystko. Nie o to chodzi...

Co do bycia samolubnym, kazdy psychoterapeuta powie Ci, ze troche samolubnym trzeba byc na pewno, bo to jest zdrowe dla nas samych. Ale to nie znaczy, ze trzeba byc niemilym. Chodzi o to, zeby nie dac sobie wlazic na glowe, zeby znac swoja wartosc i kochac przede wszystkim siebie (a nie najpeirw byc dobrym dla innych, a dla siebie w drugiej kolejnosci). Przeciez to nie jest wybór pomiedzy "byc milym" a "byc niemilym" - chodzi o to, zeby byc czyms pomiedzy, tzn. starac sie byc milym ale nie za wszelką cene (i nie z jakichs chorych przyczyn, tylko z pelna swiadomoscia).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 04 wrz 2013, 15:14
Wiem o co chodzi nerwa ;) Piszę tylko, że nie podoba mi się sposób, w jaki to przekazali, bo jest dwuznaczny i przez to przekazuje taką właśnie uproszczoną wizję świata. No może to coś ze mną, ale nie lubię takich lekkich artykułów o psychologii. No i tak jak napisałam na początku- zgadzam się absolutnie z tym, że osobowość zależną można z zaburzeniami lękowymi łączyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

przez nerwa 04 wrz 2013, 15:18
ja za to przy okazji poszukiwań różnych, znalazlam wczoraj ciekawe czasopismo naukowe - Journal of Anxiety Disorders :) nie wiedzialam, ze takie cos istnieje, ale fajnie poczytac.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez evvelinka 04 wrz 2013, 15:53
Ja zawsze byłam miła, potem się trochę zmieniłam i stałam się mniej dająca sobie wchodzić na głowę. Jak pojawiła się u mnie nerwica praktycznie w ogóle o innych i o tym żeby było im dobrze nie myślę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 04 wrz 2013, 20:34
nerwa dzięki, ja wrzucam coś zakopanego gdzieś w komputerze- http://www.empty-memories.nl/www_4.html
tak mi się przypomniało, dużo materiałów o dysocjacyjnych, tego jest względnie mało w sieci, więc cenne źródło ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

przez nerwa 04 wrz 2013, 21:53
wysłowiona, dzieki wielkie! Faktyczne, sporo tam tego jest! :) przyda się
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 08 gru 2013, 13:12
Chyba coś w tym jest... Ja też należę, a raczej należałam do tych miłych, takich co to nikogo urazić nie chcą...
Myślę, że to kwestia wychowania. Dziewczynie z tzw "dobrego domu" pewne rzeczy nie przystoją. Szkoda tylko, że potem ta dziewczyna dowiaduje się w jakim kłamstwie żyła całe życie ...
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

"zawsze mili ludzie" vs nerwica

Avatar użytkownika
przez mark123 08 gru 2013, 14:15
Ja to jestem bardziej dupowaty i tchórzliwy niż miły, ale ogólnie taki charakter raczej też zwiększa ryzyko powstania zaburzeń nerwicowych.

jetodik napisał(a):niektórzy twierdzą sprowadzając miłość do samej biochemii mózgu.

Wszystkie emocje, uczucia, to w sumie tylko efekt procesów w mózgu. No chyba, że brać pod uwagę fizykę kwantową, to wtedy już jest to bardziej skomplikowane.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do