Lęk i panika - czynniki spustowe

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 30 sie 2013, 11:10
hania33, ja to jeszcze myslalam nad taka opcja, zeby zaczac brac jakies male ilosci lekow i powoli sie przyzwyczajac. Tzn. otwierac kapsulke i brac pare kuleczek ze srodka, codziennie i coraz wiecej - moze wtedy uniknac mozna ubokow? :)))

A wiesz co, mnie to jeszcze przeraza wizja powrotu do Polski (tzn. chcialabym wrocic jak najszybciej), ale wiem z czym to sie wiaze... musze zalatwic kwestie oddania mieszkania (isc do agencji itd.), zamknac konto w banku i takie tam rozne. Wiec nawet nie wyobrazam sobie wyjazdu w kiepskim stanie - bo wtedy dopiero bedzie zalatwiania, na ktore potrzeba sily...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 30 sie 2013, 11:12
nerwa

Spróbuj brać niższe dawki, może akurat się uda, kiedy wracasz do Polski?

-- 30 sie 2013, 11:14 --

Musisz wracać już w tej chwili?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 30 sie 2013, 11:15
Ogolnie mam kontrakt do konca kwietnia (przyszlego roku), ale juz myslalam, zeby skrocic to, do konca roku. Wiec te 4 miesiace moze bym sie jakos przemeczyla...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 30 sie 2013, 11:18
nerwa

W Polsce byś czuła się bezpieczniej , lecz fakt trudności w załatwianiu spraw..Ja chce się wyleczyć , jakoś i dopiero jechać, nie chce by mnie widzieli w takim stanie.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 30 sie 2013, 11:29
No tak... ja to sobie troche pluje w brode, bo juz przez ostatnio rok cieszylam sie, ze wracam (mialam wracac w sierpniu tego roku) i nie chcialm juz zostawac dluzej. Ale potem mialam jakis przyplyw lepszego nastroju, i jak mi zaproponowal szef dluzej, to sie glupia zgodzilam :-/

hania33, a ile Ty juz czasu bierzesz tą paroxetyne?

Ja troche sie obawiam tych prochow wszystkich, bo one przewaznie są stymulantami, a na mnie zawsze zle dzialaja specyfiki typu kawa itd. I mam tez klopoty ze snem. Nie mam nic na spanie dodatkowego, wiec boje sie, ze branie tych leków bedzie sie wiazalo z calkowita bezsennoscia..
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 30 sie 2013, 11:33
nerwa

Juz przeszło miesiąc biorę , najpierw polówkę , obecnie cala od ok.dwóch tygodni.A możesz , gdzieś iść do lekarza tam ?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 30 sie 2013, 11:47
A to pewnie niedlugo juz powinny byc efekty brania - trzymam kciuki, zeby byla duuuza poprawa :)
Do lekarza isc moge, ale nie mam pojecia gdzie. Wiem, ze w pracy sa jakies konsultacje z psychologiem lub psychiatra, nawet za darmo. Pewnie gdybym sie umowila to by mnie potem pokierowali gdzies dalej. Tylko tutaj wydaje mi sie, ze troche inaczej jest niz w Polsce. I nawet psychiatrzy nie przepisuja od razu lekow i do widzenia, tylko tak bardziej calosciowa patrza - terapeutycznie (nawet jak patrzylam gabinety psychiatrow, to przewaznie oni sa tez psychoterapeutami wszyscy). A troche sobie nie wyobrazam terapii nie w ojczystym jezyku :-/

W kazdym razie, od przyszlego tygodnia juz wraca szef, wiec juz skonczy sie raczej siedzenie w domu. I zobaczymy, moze to cos da? Jak nie, to bede musiala mu pewnie powiedziec jak sie sprawy maja i szukac lekarza.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 30 sie 2013, 11:51
nerwa

U mnie tez tak jest , ze lekarz psychiatra jest zarazem psychoterapeuta...znalazłam Polaka..lecz jakiś nieudacznik , wiec szukam innego.
Twój szef jest w porządku? zrozumie?może Tobie pomoże w jakiś sposób...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 30 sie 2013, 11:57
mysle, ze zrozumie. Kiedys juz okazal zrozumienie i wspieral mnie podczas wystapienia publicznego (jak mu powiedzialam, ze nie ma opcji, bo sie boje). Co wiecej, wydaje mi sie... ze mogl brac benzo! :) bo zaczal mi wtedy opowiadac, jak sie bał latania. Pojechal do Chin, mial jakies "akcje" po drodze i potem bał się wracać i wziął lek i bylo ok. Wiec moze nawet wie co to znaczy panika?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 30 sie 2013, 12:00
Wiec jeżeli to rozumie powiedz mu , może akurat Tobie pomoże , dojdziesz do siebie i do Polski wrócisz zdrowa i radosna :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez milady 01 wrz 2013, 14:56
Jeszcze mi coś przyszło do głowy i chciałam Was zapytać - czy też macie nadwrażliwość dźwiękową? Ponieważ ja mam od niedawna. Wystarczy, że dzieci na podwórku są głośniejsze, a ja już mam dziwne myśli, odczuwam lekki lęk. Jak wyjdę na miasto, to co głośniejsze dźwięki są dla mnie czasem masakrą i chcę uciekać...
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 01 wrz 2013, 15:10
Ja troche mam (chociaz chyba bardziej wzrokową). Ale mieszkam w bloku gdzie drugi blok jest zaraz naprzeciwko i pelno dzieciakow biega caly dzien tu pomiedzy. Mam wrazenie, ze robi sie jakies pudlo rezonansowe i caly czas slychac krzyki (od rana do nocy). W Polsce juz by ktos powiedzial pare słów, ale tutaj robią sobie co chcą ;) W kazdym razie taka czuje sie przytloczona tym i mi zazwyczaj przeszkadza - bo nie moge sie od tego w zaden sposob uwolnic (zamkniecie okien nic nie daje).

Ale pamietam, ze najgorzej bylo jak poprzednio mialam nerwice, siedzialam w domu - i ktorys sasiad robil akurat remont i bylo baaardzo glośne wiercenie. Tak mnie to wyprowadzalo z rownowagi, balam się, że jeszcze chwila i zwariuje, popadne w jakis obłęd itd. Straszne to bylo :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 01 wrz 2013, 18:24
milady,

U mnie tak było , jak brałam Mirtazepine..nawet lekki stuk doprowadzał mnie do szalu...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez markoo 02 wrz 2013, 21:49
Umnie to przewaznie przez serce, np zmęcze się czymś i czuje mocne bicie i dochodzi lęk i uczucie duszności omdlenia. Szczególnie w ciemnych miejscach i tam gdzie nie ma ludzi, lub jak NP jestem sam w domu. Masakra
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
04 sie 2013, 12:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do