Lęk i panika - czynniki spustowe

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 29 sie 2013, 17:11
Witam,

chciałem zapytać czy zauważaliście, że pewne stałe czynności wywołują napad paniki?
Mam parę takich "spustów".
Chciałem zapytać, czt też tak macie i jak sobie z nimi radzicie?

Pozdrawiam

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 29 sie 2013, 17:22
U mnie to są zazwyczaj czynnosci zwiazane bardzoek z reakcjami organizmu.
Czyli np. jak ide do sklepu pod gore i dochodze zmeczona (z walącym sercem) to niemal pewne, ze w sklepie bedzie lęk.
Albo jak jest strasznie gorąco w autobusie - to samo. A najlepszy efekt jest jak ktos przygasza swiatlo - wtedy momentalnie mam wrazenie, jakby to mi sie robilo slabo, ciemnialo przed oczami i zaraz mialabym mdlec :)
Czyli u mnie to są czynności, ktore wywoluja reakcje troche podobne do ataków paniki (np. szybszy puls, uczucie gorąca itd.)

A radze sobie - starając wmawiac, ze to np. serce wali dlatego bo wchodzilam pod górke a nie dlatego, ze się denerwuje.

-- 29 sie 2013, 16:24 --

A jeszcze druga grupa są sytuacje, w ktorych juz dostałam wczesniej ataku paniki, bo wtedy jak znowu gdzies jestem, lub cos robie - to od razu mysle - "na pewno zaraz zacznie się atak, bo ostatnio bylo to samo w tej sytuacji".
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez satinela 29 sie 2013, 18:07
nerwa ja mam bardzo podobnie, ...w jakims miejscu cos mi sie wydarzylo i jakby na zapas sie nakrecam, ....czy sobie radze, chyba slabo, ...poki co od niedawna mam znowu lekarstwa, ...ale wlasnie takie sytuacje powoduja spust jak to nazywacie, ...niby staram sie realnie ocenic ze serce zdrowe i nie dostane zawału, ze to tylko somatyka ale za chwile pojawia sie myslenie a moze to jednak choroba ? no obłed ale to specyfika tego chorobska, ....

piszcie jak sobie radzicie...moze poradzimy cos razem.. :uklon:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 29 sie 2013, 18:28
U mnie to dziwne kiedyś obierałam ziemniaki, miałam atak paniki tak od niczego, wiec teraz je obieram na siedząco :( ..Gorzej na dworze , bo nie mam gdzie zwiać..a czuje , ze nadchodzi ..to wchodzę do jakiegoś pierwszego parku , siadam na ławce i oddycham,a niech się gapia.Najgorzej w autobusie :( ,
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez milady 29 sie 2013, 18:31
U mnie takim czynnikiem potrafi być wstawanie rano. Wstawanie rano kojarzy mi się ze stresem - bo zawsze wstawałam rano do szkoły..
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 29 sie 2013, 18:33
Ja w autobusie siadam ostatnio blisko kierowcy, zeby w razie czego jakas pomoc byla ;) albo zeby poprosic aby drzwi otworzyl.
A i ostatnio zauwazylam pewna zmiane, zawsze gdy zlapalo mnie na dworze, to mialam taka potrzebe jak najszybszego udania sie do domu. A teraz wlasnie staram sie przeczekac w jakims przyjaznym miejscu (chociaz oczywiscie tez wolalabym byc szybko w domu).
A w okolicach mieszkania, czuje sie dodatkowo dobrze, bo dosłownie tuż obok mam dużą klinike :)

A ostatni atak paniki (wczoraj) mialam od zwyklego wkrecania się w myslenie. Czulam sie troche zaniepokojona, czy zdarze na czas przygotowac czegos w pracy (bo to troche na ostanią chwile i nie do konca ode mnie zalezalo), wracalam do domu i z tych mysli - zaczal sie momentalnie atak! Ehh...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 29 sie 2013, 18:34
aha, to powiem ci ze kiedyś jedna sesja mnie uzdrowiła z takiego myślenia ze jak raz miałem napad w tym miejscu to za druim razem tez bede mial. Wiesz, to jest po prostu taki schemat myslowy lękowy, który mozna przełamać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 29 sie 2013, 18:37
nerwa

Ja w autobusie sobie otwieram szybę zawsze, innym może przeszkadzać a ja tam sobie oddycham.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 29 sie 2013, 18:37
wieslawpas, najgorsze jest to, ze myslenie "mialam tutaj atak, wiec na pewno bedzie znowu", jest takie mocne.
A myslenie "mialam tutaj raz atak, ale 50 kolejnych razy w tym samym miejscu nie mialam zadnego" - malo daje :)))
Ale fakt.. trzeba sobie jakos wbijac do glowy to. Ale jak Cie jedna sesja uzdrowila? Po prostu uswiadomiles sobie, ze to glupie myslenie, i juz tak nie myslales?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 29 sie 2013, 18:40
najlepiej isc pare razy w to samo miejsce
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 29 sie 2013, 18:42
Ta sesja musiała być dobrze prowadzona..

-- 29 sie 2013, 18:43 --

wieslawpas

I sobie już z tym radzisz?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

przez nerwa 29 sie 2013, 18:44
hania33, dobra opcja! U mnie niestety są praktycznie same autobusy z takimi tylko "lufcikami" malymi, i zadnego powiewu nie ma :( Ja jeszcze chce sobie sprawic taka papierową torbe na hiperwentylacje, bo wlasnie podczas ostatniego ataku mialam coraz szybszy oddech i juz sie balam, ze to sie dobrze nie skonczy, ale jakos potem sie unormowalo. Tylko skad to wziac... po sklepach przeciez nie bede chodzic i szukac :D moze poczekam, az sie cukier skonczy... ;)

wieslawpas, no tak, racja. W tamtym tygodniu robilam taki "trening" i chodzilam codziennie do tego samego sklepu, i w sumie z dnia na dzien bylo coraz lepiej i latwiej. Trzeba pewnie organizm przyzwyczaic, ze jest ok.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez hania33 29 sie 2013, 18:48
nerwa

Ja mam torbę po chlebie , taka całościowa u Was tez musi byc , ale nie korzystam , trochę mi wstyd by było , może w domu tak :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Lęk i panika - czynniki spustowe

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 29 sie 2013, 18:48
nerwa i na dodatek wychodzić co raz dalej jeszcze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], lorana i 50 gości

Przeskocz do