Znerwicowany Ślub

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Znerwicowany Ślub

przez vitaminac 13 sie 2013, 20:17
jak przeżyliśce dzień ślubu?
Miałam 2 lata spokoju bez leków i terapii a tu trzy tygodnie temu na panieńskim bum -bez zapowiedzi - nerwica ścięła mnie z nóg.
Moja Pani doktor na urlopie więc poszłam do innej źle dobrane SSRI i szpital bo tętno dramatycznie spadło zmienili na Moklar bo tylko trzy dni brałam. Dostałam kroplówki .
Za tydzień wychodzę za mąż a myślę tylko o tym co by zrobić żeby zasnąć :(((
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Znerwicowany Ślub

przez Ophelia 13 sie 2013, 20:20
nie miałam ślubu,ale za to mam epizod maniakalny :papa:
Ophelia
Offline

Znerwicowany Ślub

Avatar użytkownika
przez k123 14 sie 2013, 13:29
Może pocieszy Cię, że ja mam (w pewnym sensie) gorzej, bo kiedy wychodzę z domu dostaję biegunkę, na ślubie siostry puściły mi zwieracze i od tej pory codziennie myślę jak przeżyję mój ślub bez śmierdzącej niespodzianki. Bardzo pragnę ślubu, ale jakoś chyba nie będzie to możliwe, bo nawet jeśli to wyleczę to dzień ślubu jest tak stresujący że na pewno mnie to dopadnie. Niestety.

Myślę, że musisz to przetrzymać, wszystko będzie dobrze. Zabezpiecz się jakoś, żebyś się pewniej czuła, np uprzedź księdza, ze może będziesz musiała na chwilę wyjść bo "robi ci się słabo". Może inni się nie zgodzą, ale ja uważam że możliwość skorzystania z "kół ratunkowych" pomaga, dając poczucie bezpieczeństwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
03 lip 2012, 18:46
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znerwicowany Ślub

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 sie 2013, 20:08
vitaminac, nie przejmuj sie, nawet jak padniesz to pomysla ze ze wzruszenia. k123, polecam stoperan.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Znerwicowany Ślub

przez vitaminac 19 sie 2013, 12:22
agusiaww no tak w sumie racja... Polecam książkę Pokonaj Depresję , Stres i Lęk - Dr Stephen Bries. Trochę mnie na nogi postawiła... o dziwo
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Znerwicowany Ślub

Avatar użytkownika
przez kamysto 20 sie 2013, 16:53
ja miałem pewne kłopoty z imprezami na któych jest sporo osób. na studniówce nie byłem, natomiast na pierwszym weselu (jedynym) na którym byłem schlałem się do nieprzytmności, czy pomogło? nie.
Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 sie 2013, 00:51

Znerwicowany Ślub

przez vitaminac 21 sie 2013, 12:39
u mnie schlanie się nie wchodzi w grę - jestem na lekach - ale jestem osioł uparty ! Raz pokonałam to badziewie i miałam 3 lata spokoju , drugi raz też dam radę!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Znerwicowany Ślub

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 22 sie 2013, 19:23
Ja miałam ślub cywilny 3 sierpnia. Przez miesiąc poprzedzający ceremonię dosłownie szalałam. Wątpliwości, strach, napady paniki, lęki... Szał dosłownie! W dniu ślubu natomiast... pełen light! Nie wiem jak to się stało, czy adrenalina zadziałała, czy co ale ja- sraczka nr jeden w rodzinie byłam szczęśliwa, roześmiana i niczym się nie przejmowałam. Nie pytaj jak to osiągnęłam, bo nie wiem. Organizm sam stanął na wysokości zadania <chociaż raz... :roll: >.

POWODZENIA! :)
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Znerwicowany Ślub

przez ala1983 22 sie 2013, 19:43
Ja mam receptę na takie chwile. Po co tyle gości i taka ceremonia? Nawet jeśli to jedyny taki dzień w Twoim życiu, czy nie szkoda pieniędzy na niepotrzebną imprezę, nerwów, widoku schlanych gości? Po co stwarzać sobie dodatkowe problemy?

Ja marzę o ślubie bez gości. Mały kościółek, ksiądz i dwóch świadków :105:

Spokoju życzę :papa:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Znerwicowany Ślub

przez vitaminac 03 paź 2013, 11:34
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Znerwicowany Ślub

przez kotkopsotko 03 paź 2013, 18:53
ja miesiac przed swoim slubem wyladowalam na 3 dni na kardiologii z tachykardią. Przeżyłam;))) a w dzien samego slubu taka mialam adrenaline ze nic nie pamietam ;))) głowa do gory, pozdrawiam
Ostatnio edytowano 07 paź 2013, 20:03 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 paź 2011, 11:58

Znerwicowany Ślub

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 03 paź 2013, 20:03
Jak już będzie ten dzień słubu to nie bedziesz miała czasu na lęki. Za dużo zajęć. A jak już bedzie po ślubie kościelnym, któy jest najbardziej
stresujym punktem kulminacyjnym, wszytko minie i na dodatek bedzie mozna sie już napić... Wiecej stesu sie najesz samym czekaniem
niz w dniu slubu. Ale to na pewno jest tez naturalne, szczegolnie jak ślub w resaturacji i o nic nie trzeba sie troszczyc.
Mój brat robił w remizie i od kucharki po wystórj musiał wszytko sam organizować. Jak przyjechałem do niego z Anglii wieczorem
to powiedzał, że ma od tygodnie taki zapierz ze zasypia na stojąco. Ale pewnie ty robisz w resuarcji i o nic nie musisz sie martwic?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Znerwicowany Ślub

przez vitaminac 06 paź 2013, 18:26
ala1983 napisał(a):Ja mam receptę na takie chwile. Po co tyle gości i taka ceremonia? Nawet jeśli to jedyny taki dzień w Twoim życiu, czy nie szkoda pieniędzy na niepotrzebną imprezę, nerwów, widoku schlanych gości? Po co stwarzać sobie dodatkowe problemy?

Ja marzę o ślubie bez gości. Mały kościółek, ksiądz i dwóch świadków :105:

Spokoju życzę :papa:



Taki ślub ze względu na to że nie pozwoliłam nerwicy po raz kolejny pozbawić mnie marzeń... chociaż i tak nieźle narozrabiała w dzień ślubu, myślę że jednak to ja wygrałam tę bitwę
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Znerwicowany Ślub

przez mifune85 07 paź 2013, 01:00
Ja biorę ślub za pół roku ale też mnie to przeraża bo cierpie od 1,5 roku na silne ataki senności i boję się, że będę wyglądał na własnym slubie albo jak pijany i rozkojarzony albo silnie zdenerwowany. Udało mi się namówić narzeczoną na to byśmy zrezygnowali z wesela ale i sam ślub będzie dla mnie ciężkim przeżyciem. Ostatnio byłem na slubie i weselu i pomimo tego, że nie byłem w centrum uwagi to ledwie wytrzymałem
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 lip 2012, 11:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do