Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 17 paź 2013, 01:49
hej kochani, śledze wasze posty codzinnie, ale czasu mam tak malo zeby cokolwiek napisac....ze az mi wstyd! U mnie... dziwnie, sa chwile gdzie jest super, a sa momenty gdzie zalamana jestem w cholere! dzis np. siedzialam w pracy i JEB ni stad nie z owąd atak....lekki i opanowalam dziada szybko, ale oddech porazki zostal mi na ramieniu! duszno mi coraz bardziej i wlasnie noce mam najgorsze, przed snem sie dusze..cholernie sie dusze... dzieki bogu moje serce juz sie opanowalo, ale cholera wie czy znow nie zacznei tanga zaraz!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 02:50
dusznomi, nie martw sie ja tez nie spię:) Chociaz serce mi sie nie tlucze, ale mam za duze pobudzenie. Tereputka mi mowila, zeby nie siedziec po nocach na forum i unikać excytacji na noc. Dobry i niezawodny zestaw na sen to pernazya + stilnox po godzinie. Benzo tlko uspokaja, ale nie dziala nasennie.

-- 17 paź 2013, 03:35 --

platek rozy, Taka zmiana to napewno moce przerzycie a ten uciakjacy świat to może zawroty głowy? Nie czekaj do stycznia, zapisz sie gdzie indzej na terapie. Nie na jednym terapeucie swiat sie nie konczy. Moze ten drugi będzie lepszy i Ci pomoze.

Zmiana to tez i nadzieja. Nowa osoba to tez i nowy pomysl na terapie, a moze okaze sie ze lepszy. Zmienialem terapeutów sam, jak widziałem ze stoimy w miejscu. Jeden gosc w 3 miesiące wyleczl mnie z leku wolnoplynącego, inna babka w tydzien z napadów paniki, inni z pozostalych bradzo trudnych rzeczy. A ci przed nimi nie mogli. Jesli mieszkasz w wiekszym miescie to na pewno masz duzy wybór teraeutów. No powiem ci, że po 3 spotkaniach juz pojawia sie jakaś nić porozumienia i człowiek czuje sie bezpieczniej, czuje ze jest na terapii. Jak znaleźć terapeute nie wiem - nigdy nie chodziłem do najlepszych ośrodków, zawsze terapeuta znajdowałem przez internet, takiego co sam prowadzi swój gabinet. Czytałem czym sie zajmuje, i to pasuje do mojej sytuacji. Wdedy szedlem i już po pierwsze rozmowie wiedzialem, czy to do mnie trafia czy nie. Na początku, żeby przyspieszyc mozna spotkac sie 3 razy w tygodniu, pozniej raz, czy tam ile komu pasuje.

Nie wiem czemu chcesz czekac az do stycznia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 17 paź 2013, 08:32
Victta, chodziło mi o to, że mam już nerwicę jakiś czas (w moim przypadku już rok) a nie, że zaczynam dopiero...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 17 paź 2013, 09:11
wieslawpas, benzo działa nasennie , moja mama bierze Nitrazepam , to jest na sen i śpi cala noc..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 17 paź 2013, 09:19
michalb napisał(a):Victta, chodziło mi o to, że mam już nerwicę jakiś czas (w moim przypadku już rok) a nie, że zaczynam dopiero...


Rozumiem, ale to nie ma znaczenia.
Poprostu lęki nerwicowe powodują napięcie, które nie pozwala spać. Potem dochodzi lęk przed nocą i barkiem snu, co znowu zwiększa napięcie i nocka z głowy.
Trudno jest wyeliminować lęki nerwicowe, bo trzeba dojść do przyczyn, ale lęki przed brakiem snu, można zminimalizować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 17 paź 2013, 09:27
Victta, Zgadzam się z Tobą pewnie za dużo myślę o tym aby normalnie spać ciągle o tym mówię i mam skutki... Jak można zminimalizować takie lęki przed brakiem snu?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 10:23
Ledwo otworzyem oczy a juz jestem wku... ny i wypowadzony z rownowagi. Tutaj po osiedlu łazi gosciu z jamnikiem. Ten pies sszczega strasznie jazgotliwie.
Slycjac go przez zamnkete okna. Ten jamnik od dluzszego czasu dziala mi na nerwy, a wlasciciel nie zwraca mu uwagi na szczekanie. Nie wiem co robic.
Myslalem, ze jkoas w miare spokojnie sprzedze poranek a tutaj pere sekund po przebudzeniu taka złość,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 17 paź 2013, 10:27
michalb napisał(a):Victta, Zgadzam się z Tobą pewnie za dużo myślę o tym aby normalnie spać ciągle o tym mówię i mam skutki... Jak można zminimalizować takie lęki przed brakiem snu?

Powiem Ci jak ja zminimalizowałam swoje lęki przed brakiem snu.
Po pierwsze -doświadczenie-tyle razy już cierpiałam na bezsenność i nie umarłam, nie straciłam pracy, nie oszalałam itd, za każdym razem sen wracał jak się uspokoiłam, po jakimś czasie.
Po drugie-akceptacja-nerwica niesie ze sobą cierpienie, jak każda choroba,nauczyłam się znosić to cierpienie, jednym z najbardziej przykrych objawów jest własnie bezsenność,
Po trzecie-informacja, wiedza-za każdym razem staram się wyciągnąć wnioski dlaczego na dane zdarzenie reaguje takim napieciem, że sen nie przychodzi, najczęściej poznaję jaką część prawdy o sobie,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 17 paź 2013, 10:33
wieslawpas, ja tak mialam przez cale lato - tylko że z dziecmi :) biegaly tuz pod moimi oknami krzyczac - od samego rana! Myslalam, ze mnie szlag trafi. I tak dzien w dzien. Teraz sie chlodniej zrobilo, szkola sie zaczela, to juz tak nei wychodza ;)

michalb, trzeba jakas wyrwac sie z tego blednego koła i nie myslec. Moze nie mysl, ze jak nie przespisz nocy to bedzie jakas tragedia. Po prostu, albo zasniesz albo nie zasniesz - niewazne. Wiem, ze to trudne bo po nieprzespanej nocy jest ciezko, ale musisz jak najbardziej oddalic od siebie myslenie o tym.
Ja wczoraj bylam zmeczona i chcialo mi sie spac, ale jakos tak nie wiem... nie mialam co prawda pobudzenia ale bardziej w takim pol-śnie chyba bylam. Az w koncu cos mi sie ubzduralo w glowie, wlasnie tak na pograniczu jawy i snu i wrecz lekki lęk mialam. Potem wzielam benzo i zasnelam ale sama nie wiem ktora to moglabyc godzina, bałam sie spojrzec, ale podejrzewam, ze 5-6. I dzisiaj juz takie lekkie kołatanie serca odczuwam.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 17 paź 2013, 11:09
nerwa napisał(a):a no to juz naprawde glupota lekarza :-/ ehh, to i tak miala szczescie. Moja lekarka bardzo ostroznie przepisuje bezno. I mowi, ze one dzialaja super, ale trzeba byc baaardzo rozsadnym biorac je. Bo wiaodmo, leki są dla ludzi i jak pomagają to fajnie. Ale jak ktos nie mysli, i bierze ciagle, to potem tylko ze szkoda dla niego to jest... :(
Brałem bromazepam w bardzo silnej depresji przez ponad miesiąc i nic nie pomógł. Miał być cudownym lekiem, a nic nie dał. Na mnie najlepiej działały 3-pierścieniowe, ale duże efekty uboczne były.
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 11:17
nerwa, mialem ogromne kłopoty ze snem, kiedys dostelem na to lek prenazujm który dziala rozluźniająco oraz lek nasenny, stillnox z ktorego teraz schodzę. Biore nie cala ale 3/4 tabletki trzecia noc i spie dobrze. A mysalem, że nie da sie zejsc. Pernazyna taki lek o ktorym jak poczytałem to włos zjerzyl sie na głowie. Niepotrzbnie przepisywany jest nerwicowcom na uspokojenie i trzeba przyznać, ze działa. Dla mnie to alternatywa dla benzo, ktore uzależnia. Odkad mam te peranzyne nie biore benzo. A czy ty chodzisz na terapie?

Victta, Ciekawi mnie to twoje podejście z zapytam dlaczego tak regujesz na dane zdarzenie, ze nie mozesz zasnać. Czesto mam duze napiecia, na przylad jak siedzie w pubie, albo w biurze, albo jak z kims rozmawiam i nie moge dojsc dlaczego wogole sa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 17 paź 2013, 11:26
wieslawpas, nie chodze, ale kiedys chodzilam kilka lat i baaardzo mi pomogla. Teraz jestem w kiepskiej sytuacji bo jestem za granica, ale nie na dlugo - wiec bez sensu zaczynac cokolowiek tutaj, jak niedlugo i tak wracam. Dlatego wlasnie zdecydowalam sie na leki jakis czas temu, ale niestety ich tez nie dalam rady brac. Ale w sumie jest teraz lepiej, wiec nie ma co narzekac :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 17 paź 2013, 11:30
nerwa, a do kogo byś poszła na terapię , mężczyna czy kobieta? :lol:
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 11:30
Szkoda bo myslalem ze miekszakasz w Wawie bo tylko tutaj jest merro. Juz nawet mysalem, zeby sie soptkac bo tak dobrze sie rozmawia.
A w jakim mieszkasz miescie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do