Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 15 paź 2013, 09:54
hania33, cieszę się, że śpisz... ja też bym chciał a nie mogę i co mam zrobić już sam nie wiem?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 15 paź 2013, 10:20
michalb, ja ostatnie dwa dni nawet niezle spie! Tzn. 'niezle' to za duzo powiedziane, bo budze sie czesto. Ale za to zasypiam w miare wczesnie (wczoraj gdzies po 1). A co zaczelam robic od kilku dni? - wieczorem biore kartke i wpisuje na nia wszystkie rzeczy ktore mam zrobic kolejnego dnia, i wszystkie rzeczy ktore mam "na glowie" lub "do zastanowienia" - czyli wlasciwie wszystko co mi siedzi w glowie :)
Wiec chociaz mam poczucie, ze nie musze o niczym pamietac przez cala noc, i o niczym myslec, bo wszystko jest na kartce.
I w sumie ostatnie dwie noce - calkiem ok.

hania33, do PL jade w czwartek a wracam w poniedzialek (wiec tylko na weekend :-/) , a kiedy wracam na stale to oczywiscie jeszcze nie wiem :-/ bo od 2 miesiecy nie rozmawialam z szefem. Jakis teraz zarobiony jest, wiecznie go nie ma, nei wzywa na rozmowy... wiec jeszcze nic nei wiem.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 15 paź 2013, 11:23
nerwa, nic szczególnego nie robiłem... a problem ze snem u mnie to nie jest kwestia ostatnich kilku dni... ciągle mam problem...tylko, że z piątku na sobotę nawet pospałem i z soboty na niedziele też natomiast już następne noce nie :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 15 paź 2013, 11:28
michalb, ale moze wlasnie sie tak jakos czyms martwisz nieswiadomie - i dlateogo np. w weekendy lepiej ? Ja nie wiem, ja mam dokladnie to samo od wielu miesiecy (oprocz ostatnich dni), i to nawet nie mysle o niczym konkretnym - w sensie - problemie. Tylko np. klade sie i mi sie przypomina jakis film czy serial i o tym mysle i spac nie moge - bez sensu...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 15 paź 2013, 11:34
nerwa, pewnie masz rację i się czymś zamartwiam (myślę) nieświadomie :/ kurcze ogólnie dzień ma ok czuję zmęczenie kładę się i kiszka... bicie sercami przeszkadza ostatnio znów, myślę o oddechu, i te błyski jasność przed oczami i odechciewa mi się spać... i pewnie tak jest jak piszesz o czymś myślę nieświadomie bo kładąc się spać staram się nie myśleć co się wydarzyło lub co mam do zrobienia jutro.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 16 paź 2013, 09:12
Cześć Wam, ale tutaj cisza... :roll:

-- 16 paź 2013, 09:17 --

Wyzdrowieliście i nie macie czasu ..?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 paź 2013, 09:41
Wrociłam załamana z psychoterapii jak sie okazalo juz ostatniej bo pani psycholog stwierdziła że moje problemy są za duże jak na jej możliwosci i ona nie nauczy mnie radzić sobie z lękiem.Ani nie da mi wsparcia potrzebnego w chorobie... Zostałam na lodzie Zdenerowałam się tak że ledwo dojechałam do domu bo w tramwaju dopadł mnie lęk i prawie zemdlałam.. Co robic? Bo mnie już ręce opadły... Człowiek który potrzebuje pomocy zostaje sam...
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 16 paź 2013, 09:47
platek rozy, Nie rozumiem , jak mogla tak postąpić..Pani psycholog chyba sama potrzebuje pomocy.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 paź 2013, 10:09
Haniu ja juz zaczelam miec mysli samobojcze... Nie widze dla siebie ratunku . W dodatku od wczoraj mecza mnie takie kilkuseqndoe doslownie 2-3 sequndy to trwa takie uczucie jakby mi ktos wyszarpywal gwaltownym ruchem swiat sprzed oczu.. ziemie czy np to na co patrze w danej chwili i mam wtedy takie uczucie spadania. macie takie cos?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 paź 2013, 11:11
platek rozy, a to nie są tak zwane "brain zap" ktore wystepuja po lekach? Kiedys czytalam o tym, ze to mozliwe.
A takie uczucie spadania mialam kiedys po fluoksetynie, ale potem jak przestalam brac to minelo wszystko.

-- 16 paź 2013, 10:31 --

platek rozy, a co do pani psycholog - to przykre. Ale z drugiej strony nie kazdy ma doswiadczenie i umie pomoc w penwych sprawach. Wiec mi sie wydaje, ze i tak dobrze, ze potrafila sie do tego przyznac (bo mozesz znalezc kogos innego) a pelno jest taakich ktorzy nie umieja pomoc, ale dalej spotykaja sie z klientem (bo maja z tego pieniadze).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 paź 2013, 11:35
nerwa ale ja lekow nie biore :( wiec chyba to z pogorszenia mojego stanu :(
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 paź 2013, 12:06
a no racja... ale nie no, jakie tam pogorszenie :) Moze serio - poszukaj innej terapeutki? A te akcje masz dopiero od wczoraj, czasem sie cos tak przypałęta na pare dni a potem przechodzi... Wiec nie zalamuj sie, ze jakies pogorszenie, czy ratunku nie masz, bo pamieta jak niedawno na ciuchach jeszcze bylas! :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 paź 2013, 12:42
:D Byłam nawet i w sobotę-kupiłamn pieeekne ponczo takie króciutenkie do spodniczek ;) Ale akcje z tym uciekaniem swiata sprzed oczu ? miewalam tak sporadycznie a od wczoraj mam co chwile... wrrrr.
Z psychoterapii teraz nici musze w stycxniu dzwonic. A wiecie ze ostatnie dni to czulam sie niezgorzej a tu masz-kipnelambym w autobusie. :(

-- 16 paź 2013, 12:43 --

Teraz sie bojam wychodzić !:P
:roll:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 paź 2013, 13:28
Trzecia noc zarwana ale dziś to już było apogeum... do pracy nie poszedłem bo byłem nieprzytomny... czytałem do 23 książkę, później relaksacja przed snem i dupa totalnie wybudzony leżałem tak do 24:40 wstałem poczytałem książkę 15min położyłem się i nic.. po jakimś czasie zapadłem w półsen bo niby spałem ale tak czujnie o 4:30 się przebudziłem i po jakimś czasie z problemami znów zasnąłem... masakra a dziś schizy, że już któraś noc zarwana żebym nie dostał jakiegoś zawału czy coś z głową żeby się nie stało lub po prostu żebym nie padł... lęki lękami ale teraz to zaczynam się martwić...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do