Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 09 paź 2013, 22:02
od pół roku zbierałam się pójść pobiegać - teraz się pytam czemu tyle zwlekałam !!!??? - pierwszy raz od trzech miesięcy czuję się normalnie - czyli wspaniale - zero natrętnych myśli - zero lęku :yeah:

pewnie jutro pożałuję tych słów ;) ale dzisiaj upajam się normalnym wieczorem
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 paź 2013, 00:38
Hej.
Ja dzisiaj średnio, czułam trochę niepokój, no ale normalne, nawet na lekach na pewno może czasem się tak zdrarzać, i teraz jest to rzadko.

Nervka, ja podobnie, hydroxyzynę mam właśnie na sen przepisaną, bo z tym też było źle zasypiałam przez 5 lat nawet o 5 rano czy 6 rano i ciężko było mi na tle nerwowym z nerwicy zasnąć wcześniej.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ona.1991 10 paź 2013, 10:49
Witam wszystkich :)
Podobnie jak wy, mam problem z atakiem paniki. Nie daje już rady, od paru tygodni to wszystko się nasiliło. Zaczęły się pojawiać głupie myśli, nocne płacze. A owe ataki wyglądają tak, że nie mogę zasnąć, serce mi wali jak szalone, a gdy tylko uda mi się zamknąć oczy, przebudzam się wystraszona.
Chciałabym nawiązać z kimś, kto ma podobnie, kontakt. Chcę wiedzieć, że nie jestem z tym wszystkim sama. To jest moja druga próba nawiązania z kimś e-mailowego kontaktu, może tym razem się uda.
Może nie tylko mnie takie coś będzie pomocne. Jeżeli ktoś również odczuwa taka potrzebę, proszę, napiszcie do mnie.
Mój mail: queen.1991@wp.pl
Pozdrawiam.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 lip 2013, 14:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez JoannaM 10 paź 2013, 16:01
ona.1991 napisał(a):Witam wszystkich :)
Podobnie jak wy, mam problem z atakiem paniki. Nie daje już rady, od paru tygodni to wszystko się nasiliło. Zaczęły się pojawiać głupie myśli, nocne płacze. A owe ataki wyglądają tak, że nie mogę zasnąć, serce mi wali jak szalone, a gdy tylko uda mi się zamknąć oczy, przebudzam się wystraszona.
Chciałabym nawiązać z kimś, kto ma podobnie, kontakt. Chcę wiedzieć, że nie jestem z tym wszystkim sama. To jest moja druga próba nawiązania z kimś e-mailowego kontaktu, może tym razem się uda.
Może nie tylko mnie takie coś będzie pomocne. Jeżeli ktoś również odczuwa taka potrzebę, proszę, napiszcie do mnie.
Mój mail: queen.1991@wp.pl
Pozdrawiam.



Sama na pewno nie jestes;). Teraz mam 24 lata, ale jak pamietam juz od dziecinstwa dopadaly mnie sprawy nerwicowe. U mnie glownie objawia sie to mdlosciami, odrzuceniem od jedzenia, ciaglym stresem i napieciem, problemami ze snem. W ciagu liceum mialam dwa razy takie dwumiesieczne zle okresy, ale przeszlo samo. Pozniej rok po liceum znow mnie dopadlo, ale tak samo jak wczesniej 2-3 miesiace i przechodzilo, wracalam do normalnego zycia. Jednak rok temu nerwica byla juz tak silna, ze przechodzilo do w depresje. Wiedzialam, ze to juz nie zarty i poszlam do psychiatry. Po dwoch tygodniach przyjmowania mozarinu znow wyszlo dla mnie slonce. Mialam 3-miesieczna kuracje i dzieki Bogu na razie mam spokoj, a minelo juz ponad pol roku. Czasami oczywiscie bywaja gorsze dni, ale radze sobie. Jesli chcesz bardzo chetnie z Toba popisze, wysylaj wiadomosci przez ta strone.

Pozdrawiam;)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 sty 2013, 17:03

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 paź 2013, 18:40
ona.1991, oczywiscie ze nie jestes sama, zobacz ilu nas tu jest i kazdy z tym badziewiem sie meczy! Pisz tu z nami, jestesmy codziennie i pomozemy :* glowa do gory, damy rade!!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez travol4 10 paź 2013, 18:42
kto z was bierze asertin :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 10 paź 2013, 21:33
Jak się czujecie? Ja dziś byłem na wizycie u gastrologa z tą moją przepukliną rozworu przełykowego i refluksem. Miałem po lekarzach nie biegać ale ta wizyta była już umówiona i oczekiwana :) Lekarz ponoć dobry i faktycznie na wizycie miło i dużo info uzyskałem. Ogólnie co do przepukliny się nie przejmować żyć uprawiać sport i zapomnieć o niej a jej jedyne objawy to właśnie cofanie pokarmu i zgaga (refluks) żadne duszności itp. takie rzeczy to tylko przy bardzo dużych przepuklinach, które u osób starszych występują. Leków od dwóch miesięcy nie biorę ale mam receptę na nolpazę awaryjnie jak przez kilka dni by zgaga była i pokarm by się cofał to pobrać przez tydzień i na parę miesięcy spokój. Tak więc hania jak u Ciebie z tym refluksem by coś się działa może poproś o tą nolpazę i pobierz fakt nie u wszystkich działają leki tak samo ale ja jestem zadowolony.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 paź 2013, 22:29
michalb, u mnie dzis DZIWNIE ja juz nie ogarniam na prawde!

-- 11 paź 2013, 00:18 --

no i sie zaczyna od nowa moje kolko nerwicowe, wczoraj rak mozgu, przedwczoraj rak płuc dzis mam SM... bo jestem osłabiona od 3 dni, jakaś taka jakbym miała zemdleć....
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 paź 2013, 01:27
A ja dzisiaj nawet neizle. Tzn. rano mega derealka, ale potem jakos sie ogarnelam, co wiecej bylam juz bliska pojscia na jakies piwo (bez picia oczywiscie), ale nawet chcialam. Tylko potem sie okazalo, ze msuze czekac jeszcze godzine, a juz pozno bylo wiec jednak nie poszlam - ale liczy sie, ze checi byly :))))
Za to teraz na wieczor kiepsko, bo dlugo rozmaiwalm na skype, i juz po 1, a ja na maksa rozbudzona i takie pobudzenie mam, zimno mi i goraco na zmiane :-/ Juz mam stresa, ze nie zasne a jutro koniecznie musze do pracy isc i mam sporo do zrobienia :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3824
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 11 paź 2013, 03:25
na mnie tez rozmowy działaja pobudzająco, ale sa takie ze uspokajają. jak człowiek rozmawia to czesto mowi o tematach, ktore drażnia. Przed chwila odadłemod laptopa i myslem ze zasnę, chcialem zażyc tabetke nasenna i okazalo sie ze skonyczlo sie opakowanie. Wiec taki senny, zacząłem szukac po szufladach okazlo sie ze nie ma, no to sie zestresowałem a na koniec sie znalazły, ale co z tego jak sie pobudzillem. No ale pewnie i tak zasne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 11 paź 2013, 12:26
nerwa, po czym poznać tą derelkę? Ja ogólnie nie wiem czy mam to DD czy nie, nie wiem po czym to poznać?
U mnie średnio mianowicie jak to ostatnio bezsenność z tym snem mam duży problem... też czuję zmęczenie a w łózko jakieś pobudzenie :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 paź 2013, 12:42
michalb, ogolnie to takie poczucie otumanienia i jaky bycia we śnie (przynajmniej dla mnie). Ja mam tak, ze rano wychodze, i czy sie wyspie czy nie, to czuje sie jakby to byl sen - nieraz jest mniejsze nasilenie i w miare ok - taka sennosc bardziej wtedy, a nieraz mocne i wtedy naprawde czuje jakbym miala jakis sloik na glowie :)
I nie pomaga na to zadne picie kawy ani nic, po prostu nie jestes w stanie sie "otrzasnac" z tego i w jakis sposob "rozbudzic" . I nie ma takiej jasnosci myslena, tak ciezko uwage skupic - tak to u mnie wyglada.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3824
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 11 paź 2013, 14:47
hej kochani, ja staram sie walczyc sama ze soba i swoimi głupimi myslami, pomijam fakt ze caly czas analizuje co mowie, jak mowie, czy sie nie myle, czy jeszcze logicznie mysle itp, generalnie wmawiam sobie chorobe psychiczna i jakbym czekała na potwierdzenie ze zwariowałam, chwile zaraz ogarniam sie na tyle,m , mowiac sobie ze skoro sie boje to znaczy ze jeszcze chora psychicznie nie jestem, ...za chwile analizuje to co mowili lekarze, ze raka w mozgu nie mam no bo bole głowy, zawroty itp, ..generalnie odjazd totalny, jak jest dobry dzien, to zastanawiam sie, ze az tak dobrze byc nie moze i pewnie za chwile bede miała jakis inny objaw, ...jednym słowem obłed na maksa, zamiast starac sie cieszyc, zero radosci, ..moze leki jakos w koncu mnie postawia na nogi, bo juz branie magnezu tez analizuje, ...jednym słowem kochani sami sobie robimy cyrk w głowach, ...jeszcze mam tego swiadomosc wiec chyba nie jest zle, ale ....czegos tam nie zrobie bo niby sie boje, bo niby zawału dostane, potem mam wyrzuty sumienia, ze nie jestem pepkiem swiata i swiat nie kreci sie wkoło mnie. ....i tak na okrągło ...moze w koncu to sie kiedys skonczy, ...uff. chyba jednak miesiaczka ma duzy wplyw na mnie teraz, ...z rooku na rok, objawy napieciowe sa silniejsze co przy naszych nerwicach dodatkowy powod do panikowania, ..
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 11 paź 2013, 20:15
kolejny dzien boli mnie glowa i jestem oslabiona, kreci mi sie przed oczami...atakow brak, lekki lek jest
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do