Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 paź 2013, 20:22
ja sie ciesze, ze wypadlo w niedziele, bo jutro moze bedzie lepszy troche stan chociaz :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 06 paź 2013, 20:26
ja dzis umieram! po 72 dniach przyszedł okres i mnie morduje! nie moge ssie ruszyc! boze co za bol!!! wolalabym 100 atakow....mąz prowadza mnie do łazienki bo nie jestem w stanie sama sie doczolgac...leki nic nie dzialaja....wykoncze sie

Byłaś z tym u gina? Może jakoś by zaradził, regulacja hormonalna czy coś w ten deseń. Nie wiem, co Ci doradzić, skoro aż tak bardzo Cię boli (mnie pomagały naturalne sposoby, ale u mnie wszystko chodzi jak w zegarku co do godziny, więc wiadomo kiedy reagować). Od czego masz tak rozregulowany cykl? Może jakieś środki rozkurzczowe by pomogły? Okłady na krzyż?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 06 paź 2013, 20:28
No i dzisiaj miałem mega atak: ciężki szybki oddech, niepokój, mega drgawki, wrażenie , że zemdleje, zimny pot, czułem się jakbym umierał. A już było dobrze...
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 paź 2013, 20:59
Rebelia, ja mam zespół policystycznych jajników i stad ta nieregularnosc i mysle ze moja nerwica tez ma tu duzo do gadania :)

maciekpoznan, nie poddawaj sie, podziekuj francy ze przyszla !!! I zapytaj co tak słabo! Jutro nowy dzień będzie lepiej!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 06 paź 2013, 22:58
dusznomi napisał(a):vitaminac, kochana ja mam PCOS- nie wiem nigdy kiedy mam miec miesiaczke...teraz przyszla po 72 dniach, a ostatnio po 14 :)

michalb, Michał ja też ogłaszam niedziele dniem klęski!!! ech...te duszności mnie dobijaja!!!

hania33, baby to mają przekichane!


Hej ja ostatnio miałam miesiączkę, ale jak pisałam też mam PCOS, a cykl nawet potrafię mieć 90 dni, czyli co 3 miesiące, co miesiąc cykle to miałam, może z hakiem, ale 15-16 latka, potem powoli zaczęło się wydłużać i odkryli PCOS. Ja myślę, że oprócz nerwicy PCOS też ma na nas duży wpływ, mamy namieszane w hormonach.

Dobija mnie to, że np jako kobieta z PCOS mając np 30 lat będę prawie bezpłodna (bo tak szybko spada płodność z PCOS, zwłaszcza przy takich długich cyklach jak mam). Szkoda, że nie mamy jeszcze z chłopakiem warunków, by starać się o dziecko. W przypadku tego schorzenia 22 lata to byłoby super na ciąże, a w niektórych przypadkach to i późno, ale wiadomo, biologicznie tak jest, ale teraz tak jest z pracą i nie tylko, że ciężko po 20stce zaraz mieć dziecko, większości się to przesuwa bliżej 30stki.

Ja dzisiaj nawet miłó spędziłam dzień, byłam z chłopakiem na pizzy i meczu , tzn mecz w tej pizzeri oglądaliśmy, niby nie lubię meczów, ale z nim to miłó nawet jak mecz :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 paź 2013, 23:04
A ja mam taki problem i nie wiem od czego to.
Zazwyczaj (codziennie) caly dzien chce mi sie raczej spac, natomiast wieczorem dostaje nagle takiej energii, powera itd.
Rano ledwo sie ruszam, zmeczona jestem, nic mi sie nie chce, a wieczorem jest wrecz odwrotnie. W sumie chyba to dosc normalne w depresji/nerwicy, ale wkurza mnie troche, bo wieczorem kiedy chcialabym byc senna i zasnac to wlasnie nie moge przez to wszystko...
I neizaleznie czy robie cos w ciagu cale dnia czy nic - zawsze to samo :( macie jakies sposoby? Jak się ponownie "zamulić" na wieczor? ;)))
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 paź 2013, 23:33
nerwa, ja zeby sie zamulić :D oglądam jakieś durne seriale w internecie! Ale....czasem i te brazylijskie potrafią wciągnąć :P

-- 06 paź 2013, 23:36 --

a może napij się winka czy coś :) mi grzaniec galicyjski pomaga :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 paź 2013, 23:41
dusznomi, wlasnie alkoholu narazie nie tykam, bo ostatnie moje picie skonczylo sie tak, ze cala noc nie zmruzylam oka, mialam zwiekszony puls i kolejnego dnia nie dalam rady do pracy isc :)
W ogole wlasnie ja to zawsze pamietam, ze po alkoholu nie moglam spac - jak niektorzy sie napija i zasypiaja to ja mam wrecz odwrotnie... moge byc zmeczona nie wiem jak, ale jak puls mi skoczy w gore (a zazwyczaj tak jest) to nie ma mowy o zasnieciu...

Wiec pozostaje mi melisa, na chwile obecna do picia :) Al ejeszcze tam jeden dzien, to pol biedy, tylok najgorzej, ze ja mam tak dzien w dzien :) nagla aktywnosc wieczorna! Juz wlasnie staralam sie wylaczac wczesniej internet i wszystko i czytac... ale wtedy wciagam sie w te ksiazki i tez nie moge spac :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 06 paź 2013, 23:51
Ja też tak miewam, a jak wiecie parę lat w sumie usypiałam o 5 czy 6 rano, a potem spałam do po południa albo krócej, ale wtedy zawsze było ciężko. Albo np jechałam do szkoły bez snu o 6, bo nic nie mogłam zasnąć, bo ten power, a potem usypianie na wykładach. To jest masakra. No, ale teraz jest trochę lepiej, staram się więcej czasu na powietrzu spędzić, a przed zrobić co mam zrobić, wyciszyć się- z tym różnie bywa, ale warto się starać i nie poddawać! Dziś mi serce szybko biło i kołatało, ale to pewnie ze zmęczenia, bo dziś właśnie niezbyt się wyspałam. No, ale poza tym było w miarę ok. U mnie też tak jest dzień w dzień i jeszcze nie uregulowało się, ale musi w końcu się udać. Takiego jestem zdania, wiem, że to męczące, dla mnie też, ale zobaczycie, uda nam się.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 07 paź 2013, 09:18
Milego dnia Wam zycze...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 07 paź 2013, 11:22
Ja dopiero wstalam (o 11) :)) Oczyiscie nie moglam zasnac do 4, potem obudzilam sie po 6. no i tak to wyglada :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 07 paź 2013, 12:05
Ja dziś nie najgorzej ale jakiś zakręcony jestem robię jedno myślę o drugim taki robot biegam i wykonuję zadania... i zapominam o połowie zakręcony jak meserszmit... macie może tak bo aż mnie to przeraża.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 07 paź 2013, 12:13
michalb, mnie to ostatnio przeraza, ze ja o niczym nie pamietam! Np. wczoraj, wstalam costam przy kompie zrobilam i pomyslalam, ze ide herbate zrobic. Wchodze do kuchni, patrze woda goraca... ok, czyli juz wlaczylam wczesniej. Szukam kubka, patrze stoi w pokoju.. z herbata... dopiero co zrobiona :D W ogole nie pamietalam kiedy ja to zrobilam!
Albo czesto mam tak, ze cos chce zrobic i za chwile zapominam. Ostatnio mnie to naprawde przeraza, bo ja nie chce miec takich ubytkow pamieciowych :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Slonecznik 07 paź 2013, 13:30
Korzystaliście kiedykolwiek z porady psychologa online?Czy to ma sens? Daje coś pozytywnego czy tylko wyrzucenie pieniędzy ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 17 gości

Przeskocz do