Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez inez3 10 cze 2007, 21:14
hmm, a to ciekawe... mnie 50 mg asentry dziennie wyciagnelo z pierwszej nerwicy i to zupelnie... potem w zeszlym roku pierwszy nawrot, dzieki asentrze znow stanelam na nogach az do teraz... tzn. ogolnie wydaje mi sie, ze jest to tylkomoja wina, bo znow zaczelam intensywnie myslec... niepotrzebnie...

druga opcja to, ze moj organizm sie przyzwyczail i moze powinnam brac wiecej np. o cwiartke?? ide jutro do psychiatry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 21:19
Być może wlaśnie psychika, jest tego powodem. .być moze zabardzo się przejełyśmy odstawieniem leku? nie wiem..
no i tak jak mówisz 2 opcja-przyzwyczajenie.
ja tez się musze wybrać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 10 cze 2007, 21:29
ja oprócz asentry biore lek podtrzymujący Frisium
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 21:31
Działa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 10 cze 2007, 21:43
jesli to do mnie to działa działa i to bardzo dobrze
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Pstryk 10 cze 2007, 21:59
Nie wiem o co lata rajkowa może zapytaj admina albo moderatora.

Od paru lat miałam spokój. Nawet udało mi się zapomnieć, co to są napady lęku, jak to przebiega i co ze sobą niesie. Zapomniałam nawet jak sobie z tym radziłam. I dwa dni temu dopadł mnie taki atak, że o mały włos nie przewróciłam się w hipermarkecie i byłoby niezłe widowisko. Nie mogłam przypomnieć sobie tego ćwiczenia na opanowanie oddechu! Z sekundy na sekundę wpadałam w coraz większą panikę. Nie bardzo wiem jak udało mi się dojść do auta, ale pamiętam spojrzenia ludzi w przejściu... Potem siedziałam pół godziny w aucie i usiłowałam się pozbierać. Najgorsze, że stało się to, gdy byłam sama i to mnie najbardziej paraliżowało. Nie mogłam oddychać, bo na gardle miałam pętlę, która z każdą próbą wdechu zacieśniała się. Do tego narastający ból w mostku i coraz szybszy rytm serca. Zawroty głowy, czernienie w oczach, szum w uszach, efekt niedotlenienia mózgu, aż w reszcie drgawki. A po tym wszystkim byłam tak wykończona, że nie mogłam powieki otwartej utrzymać. Rany, jak ja mam teraz funkcjonować? Po takim szoku! Do dziś się nie pozbierałam. A jutro do pracy!!!
Pstryk
Offline

przez aleks-23 11 cze 2007, 09:01
bethi czy to oznacza ze z tego nie da się wyjśc?? skoro mówisz ze przez pare lat miałas spokój a teraz znowu?? ja miałam podobnie. dwa lata z głowy a treraz od pół roku co jakis czas znowu mnie łapie.... ehhh... jeszcze jedno pytanie.. czy mozna sobie poradzić bez leków?? :?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez inez3 11 cze 2007, 09:25
aleks-23 mysle, ze mozna, ale mi jak na razie to nie wyszlo...

co do pytania czy da sie z tego wyjsc?? oczywiscie ze da, nadal w to wierze mimo nawrotu, bo zauwazylam, ze z tym nawrotem poradzilam sobie w miesiac i teraz jak mam chyba kolejny (choc nie chce wierzyc, ze to nawrot) to tez czuje sie inacvzej, jestem bardziej swiadoma tego wszystkiego, tego, ze wcale nie jest tak jak mi sie wydaje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez aleks-23 11 cze 2007, 11:53
inez3 kurcze bo ja się tak zastanawiam.... skoro wystepuje to u mnie sporadycznie z przerwami np. co pare tygodni i potrafie sobie sama wytłumaczyć ze to tylko głupie myśli.... to może nie jest tak źle?? troche tylko sie boje czy nie bedzie kiedyś gorzej jak sie bede tak "leczyc" na własną rękę?? :?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez inez3 11 cze 2007, 12:26
aleks-23 to sama musisz wiedziec, ja wiedzialam, ze sama sobie nie poradze i stad terapia i leki.

skoro ty dajesz sobie rade tzn., ze moze nie potrzebujesz leczenia... tylko ty mozesz o tym wiedziec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez minako89 11 cze 2007, 13:01
Samanta napisał(a):Rozmawiałaś o tym z lekarzem? bierzesz jakies tabletki?


w sobote bylam na 1szej wizycie u mojej pani doktor biore leki od niedzieli salipax rano i tranxene wieczorem.
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez inez3 11 cze 2007, 14:31
no, a ja moi drodzy bylam u psychiatry i uslyszalam, ze moje gorsze samopoczucie wynika najprawdopodobniej z tego, ze jakies 2 tyg. temu przez 4, 5 dni nie bralam lekow, bo zapomnialam ich brac, dodatkowo pilam wtedy (jedno piwko wieczorem). i jak wrocilam do domu to wzielam tabletke i prosze, w nocy mnie obudzily mdłosci i chyba wlasnie wtedy sie przestraszylam i znow te mysli...

jak widac nawet taka krotka przerwa powoduje pogorszenie... ale teraz wiem, ze bedzie lepiej.

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez aleks-23 11 cze 2007, 16:05
inez3 mi tam piwko pomaga....heheh ..... prawdę mówiąc bylo to szybkie lekarstwo jak zaczynała mnie łapać panika... dwa piwa i po klopocie...tyle,że ja nie biorę zadnych leków, no i oczywiście nie jest to rozwiązanie. ale psycholog nie zabroniła, o ile nie zwieksza sie ilości... :lol:
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 11 cze 2007, 17:37
Mnie ten atak zaskoczył jak grom z nieba prosto we mnie. Ale nie oddałabym tych czterech lat bez ataków za nic w świecie!
I będę walczyć, aby następne były jeszcze lepsze!
To moja pierwsza remisja. Poprzednio miałam co dziennie ataki, a teraz - trzy dni temu i się jak na razie nie powtórzył.
Warto walczyć. A bez lęków Kochana aleks to dopiero zaczyna się żyć! :D
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do