Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 04 paź 2013, 14:36
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 14:40
Gdyby witaminki tak pomagały na nerwicę to na tym forum nie było by tyle ludzi...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 15:30
Natalia1913, masz na ten temat caly watek na tym forum zalozozomy przez tomakina - jak wyleczyc nerwice w tydzien, czy jakos tak. Juz nie pamietam, ale jest dosc wysoko - mozesz poczytac dyskusje :)

Ja siedze w pracy, glowa mnie boli i uciska czolowo :-/ Jak wychodzila z domu mialam duzy lęk, po drodze w autobusie tez, ale juz w metrze mi przeszlo i teraz spoko. Ale nawet jak potem jest ok, to i tak co rano ta sama śpiewka nerwicowa.. ehh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 18:40
nerwa, Ja mam dzis kłopot z nogami , caly dzien mięśnie lataja , co bralas na to-? przeszlo?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 19:11
hania33, no sluchaj, ostatnio mi przeszlo - az zdziwilam sie (bo pogoda nie bardzo). Ja wczesniej stosowalam aspiryne na noc, ale juz mi sie skonczyla niedawno - a Ty zdaje się nie mozesz. A teraz to robie tak, ze smaruje po prostu mascią jakos przeciwbolowa (wczesnije Fastum teraz Naproxen mam), a potem nacieram jeszcze olejkiem mentolowym olbas-oil. Zakladalam tez takie skarpetki narciarskie (pod samo kolano) bo wyczytalam, ze jak cos uciska tak troche noge to tez pomaga czasem. No i jeszcze nieraz jak mi sie chce, to przed tym wszystkim robie sobie prysznic na nogi zimno-gorący (raz taką wode puszczam, raz taką).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez travol4 04 paź 2013, 20:31
michalb napisał(a):Gdyby witaminki tak pomagały na nerwicę to na tym forum nie było by tyle ludzi...


Tez mi sie tak wydaje.....

Wczoraj w pracy...próbowała mnie kilka razy złapac.....ale zawsze pomyslałem o czym innym poszłem szybko cos zrobic i na szczecie odpusciło.....chciałbym sie nauczyc panowac nad tym tak aby te ataki mnie nie chwytały a jesli juz to nie tak gwałtownie i zeby nie były takie doskwierajace.....myslicie ze mi sie uda.....
Umiecie nad nimi panowac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 21:38
travol4, jasne że się uda! Ja jestem tego przykładem. I robię dokładnie to co ty dziś... biore się za jakąs pracę! zapominam!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez travol4 04 paź 2013, 22:07
dusznomi,
miło usłyszec ze to dobry sposób na to by nie miec tych ataków wtedy gdy przychodza...oby nie było tak ze odchodza a potem wróca ze zdwojoną siłą....

Mam nadzieje ze psychiatra we wtorek zaradzi mi cos.....bo meczy mnie to krótko...co prawda pierwszy atak miałem 2 tyg temu...ale jest to wyczerpujace i zakłuca całe moje dotychczasowe zycie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 22:42
ja wam jeszcze tak napisze na koniec dnia...
Rano.. kiedy mialam isc do pracy, czulam silny lęk, jak pomysallam, ze musze jechac daleko od domu i spedzic tam caly dzien - robilo mi sie niedobrze. Czulam sie beznadziejnie i oczywiscie zastanawialam, czy się nie wykrecic jakos i nei zostac. Ale tez powtarzalam sobie, ze unikanie poglebi to wszystko. Mimo lęku - wyszlam. Czekalam na autobus, też z lękiem. I bylo to naprawde takie przerazające uczucie i jeszcze ta świadomosc "a moze to nie minie i bede sie tak meczyc caly dzien?". Ale z czasem podczas podrózy powoli przeszło. W pracy w ogole zero lęku, robilam to co bylo do zrobienia. I potem powrot juz na calkowitym luzie - i w autobusie, i w metrze - spokój jak za dawnych lat :) No i wieczorem juz też fajnie. Nawet jak mysle o jakichs rzeczach ktore mam do zalatwienia, teraz mnie to w ogle nie przeraza (podczas gdy, w czasie lęku, te rzeczy urastaja do niewyobrazalnych rozmiarów).
Tak napisalam tutaj, bo napisalam sobie to samo na kartce przed chwila, zeby pamietac - jak rano odczuwam lęk przed wyjsciem, ze to i tak minie, i potem moze byc calkiem fajny dzien, mimo wszystko :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 22:48
nerwa, Byśmy tak Wszyscy mieli :D Posmarowałam nogi Nurofenem...jeszcze latają...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 04 paź 2013, 23:06
Nerwa, to super :)
Widzisz sama, warto próbować pokonywać lęki, tzn wychodzić mimo nich, mimo że to nie jest łatwe.
Ja dzisiaj nawet dobrze, byłam z chłopakiem na spacerze i czułam się dosyć dobrze, ale dopadały mnie czasem te takie natrętne myśli, kompulsje, czasem mam, wiadomo, czasem takie coś mi też utrudniało spanie, bo wiadomo człowiek myśli denerwuje się- często tak miałam. Tylko teraz jakby nasilone, w sensie urojenie, żeby coś np zrobić coś określoną ilość razy. Czy Wy też tak miewacie? Jak tak to jak sobie radzicie? To bardzo uciążliwe i czasem mam wrażenie, jakby od tych myśli miała mi pęknąć głowa i chce mi się wtedy płakać, bo czuję się taka bezradna wtedy wobec tego.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 23:17
hania33, z tymi nogami to jest generalnie problem :( ja sie juz duzo o tym naczytalam. Podobno tez niektorym pomaga jak sie ogrzeje (np. termoforem - moja mama tak robi i zadowolona, ale mi nie pomagalo), a niektorym z kolei jak sie schlodzi - czyli np. w nocy jak sie wyjmie nogi spod kołdry :) Ale ogolnie cieżko z tym... :-/

-- 04 paź 2013, 22:19 --

mika211, ja nie mam takich mysli, ze cos musze zrobic ileś razy, ale za to czesto mam w glowie taki natlok ogolnie mysli, i taka czuje się przeładowana nimi. Jakbym nie miala spokoju w glowie, tylko ciagle jakby mi mozg pracowal na wysokich obrotach. I wtedy mam wrazenie, ze jeszcze chwila i po prostu zwariuje.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 23:19
nerwa, mnie dzis caly dzien nawet meczy,,,
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 23:22
hania33, mnie w dzien bardzo rzadko... przewaznie wieczorem sie zaczyna (a juz nad ranem tez raczej nie). W ogole dziwnie, bo kiedys mialam to naprawde sporadycznie, raz na miesiac moze. Potem po wzięciu wenli zaczelo sie coraz czesciej, az jakies 3 tygodnie temu mialam wrecz noc w noc. A najbardziej wtedy, kiedy w biometeo zapowiadali, ze bedzie zle dla reumatyzmu. A teraz juz z tydzien mam w miare spokoju... tzn. zdarzyla sie jakas noc czy dwie , ale tak to ok. Chociaz i tak zawsze smaruje sobie czyms przeciwbolowym wlasnie.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do