Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 03 paź 2013, 22:36
HEJ, jak u was? u mnie nie najgorzej, chyba nawet bez ataków... nie wiem, bo miałam taki zapiernicz, że mogłam jakiś pominąć :D ale ogólnie dzień zleciał szybko i może dobrze. Mam lekki kaszel, w sumie chyba wymuszony, gdzieś mój mozg zaczyna raka płuc widzieć... tłumacze mu "ciołku 3 miechy temu miałeś RTG i wyszło rewelka, spirometrie też wyszły genialnie, czego ci brakuje?" ech... ta nerwica durna baba!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 04 paź 2013, 01:07
klaudek napisał(a):mika211, A bierzesz jakieś leki ?


Tak pisałam, ale mogłaś wtedy nie czytać, biorę 110 mg Venlectine i 50 mg Hydroxyzyny od prawie 4 miesięcy ;)
Ooo, nerwa, nie wiedziałam, że już miałaś nerwicę. No, ale fakt.. długo się nie odzywała. Ja pewnie też będę miała długą terapię, nerwicę mam raczej silną, wiele do przepracowania, a na początku też wiele nie mówię i krępuję się, u psychiatry nawet się trzęsę jakoś denerwuję, mimo że wiem, że nie ma czego. Masakra, wiem ;)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez OnHorseback 04 paź 2013, 02:38
dusznomi napisał(a):HEJ, jak u was? u mnie nie najgorzej, chyba nawet bez ataków... nie wiem, bo miałam taki zapiernicz, że mogłam jakiś pominąć :D ale ogólnie dzień zleciał szybko i może dobrze. Mam lekki kaszel, w sumie chyba wymuszony, gdzieś mój mozg zaczyna raka płuc widzieć... tłumacze mu "ciołku 3 miechy temu miałeś RTG i wyszło rewelka, spirometrie też wyszły genialnie, czego ci brakuje?" ech... ta nerwica durna baba!

Hej nerwusku! Znam to, ja np. mam obawę o schizofrenię, teeż sobie wmawiać głupie rzeczy, ale wiesz co? Muszę powiedzieć że dobrze sobie radzisz! :D Poza tym, ja statystycznie miewam kaszel bardzo często, więc o co się martwić? :P Zupełnie zwyczajne! ^ ^
"I'd rather be with you and fly through space..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 paź 2013, 18:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 08:40
Czemu dzień mam dobry i potrafię jakoś poradzić sobie z atakami a noc jest do dupy i nie mogę spać? Lub jak zasnę wybudzam się w nocy i koniec słyszę serce myślę o oddechu i koniec po spaniu...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 08:46
Witam Was , u mnie pada , samopoczucie takie sobie , troche jestem zla , internet wczoraj mi szalal...a nic nie mogłam zrobic , gdyż bylo tu święto :(

-- 04 paź 2013, 09:09 --

dusznomi, masz racje durna baba :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 09:54
mika211 napisał(a):u psychiatry nawet się trzęsę jakoś denerwuję, mimo że wiem, że nie ma czego. Masakra, wiem ;)

ja tak samo! nawet jak ide na chwile tylko po recepte to od rana mam nerwy, w gabinecie ledwo mowie na poczatku itd. :) ehhh

Ja chyba olewam ta mikroskopijna dawke antydepresantów ktore biore... nie wiem, przemysallam wszystko i wydaje mi sie, ze w moim przypadku one wlasnie zaczynaja dzialac z duzym opoznieniem (wiec akurat na noc!), a przez caly dzien mam mega otumanienie. I ja nie moge wtedy nic zrobic tak naprawde. A musze po prostu pokonczyc co mam w pracy zaczete, zeby sie zawinąć z tego kraju...
Wiec moze jak nie bede brac to bede mnie meczyc tylko lęki, a w sumie dusznomi daje rade bez leków to i mi sie moze jakos uda to ogarniac...

Pamietam jak kiedys mialam tachykardie i dostalam jakis betabloker, wtedy chodzilam do liceum, i czulam sie jak zombie! Siedzialam na lekcjach i nie bylam w stanie NIC kompletnie ogarnac. I tez musialam przestac brac. Chyba leki po prostu nie dla mnie :(
Troche szkoda, bo mailam nadzieje, ze wyciszą ten lęk i jakos dam rade tu funkcjonowac...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:09
nerwa, Widze , ze juz nie ,mozesz doczekać sie powrotu do kraju? tylko nie zapomnij o nas :mrgreen:

-- 04 paź 2013, 10:10 --

nerwa, A leki to juz zalezy od Ciebie i od rodzaju nerwicy , ja nie moglam bez lekow :(

-- 04 paź 2013, 10:16 --

Zycze Tobie by Polska pomogła i byś się wyleczyła ;)
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:16
hania33, no nieee no, gdzie tam! w kraju czy za granicą na forum bede wchodzic przeciez! :P

A co do leków, wiesz co - no ja tez bym wolala z tymi lekami, zeby jakos pomagaly. I w sumie gdybym byla w PL i mogla miec urlop to nawet bym poswiecila te kilka meisiecy, zeby one zaczely dzialac. Ale tu ja po prostu musze pokonczyc wszystko, a w takim otumanieniu nie moge :-/
Mnie jedynie pociesza to, ze ja keidys naprawde mialam juz baaardzo zly stan, i lęki ciagle i zero wychodzenia z domu, i w domu tez ataki, i depresja - i jakos to mi przeszlo bez żadnych leków, wiec nadzieja jest (chociaz trudniejsze to bedzie...)

Najgorsze jeszcze, ze za 2 tygodnie jade do Polski (dodatkowo kupilam przez pomylke - tzn. przez problemy z pamiecią) dwa bilety na ten sam lot i nie moge zwrocic :((( W kazdym razie, ostatnio mialam mega traume podczas lotu, bo przez bite 2h mialam jakby atak paniki w samolocie (pierwszy raz tak!) zreszta, na lotnisku już tez. i po wyjsciu z samolotu nie lepiej... Wiec teraz strasznie sie boje tego lotu :(
Wtedy to mi nawet benzo nic nie pomogly....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:18
nerwa, Na ile dni jedziesz? Wiesz obadasz sytuacje , gdy bedziesz w kraju :D

-- 04 paź 2013, 10:19 --

Zobaczysz czy samopoczucie w Polsce sie zmieni...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:24
hania33, nie no na pewno sie nie zmieni :) bo jade tylko na 3 dni. I to nie chodzi o to, ze w PL bedzie lepiej jak przyjade - chodzi o zmiane tego co robie. Dlatego jak pojechalam na wakacje na 2 tyg to tez sie czulam zle (bo wiedzialam, ze to tylko 2 tygodniei ze wracam zzaraz i znowu to samo).

Dlatego ja caly czas pisalam (bo wy chyba myslicie, ze ja mysle - ze pojade do PL i bedzie cudowne ozdrowienie, bo tam sie bede czula dobrze, a czuje sie zle tylko dlatego, że mieszkam daleko :D hehhee). No wiec - nie. Mi chodzi o to, ze poczuje sie lepiej, gdy zaczne robic to co chce i zrezygnuje z tego co mnie męczy. Tutaj nie mam wyboru, bo mam ta prace ktora mam, ale jak wroce to juz bardziej sobie ogarne co chce robic - albo dojde do wniosku, ze chce odpoczac przez miesiac i nic nie robic - no nie wiem. Chce tez odremontowac sobie mieszkanie, jakos tam poczuc sie wreszcie "u siebie", bo tutaj jestem wiecznie na walizkach od prawie 3 lat - w wynajmowanym miekszniu (gdzie nic nie kupuje za bardzo na wyposazenie, bo wiem, ze niedlugo i tak wroce, a nie bede tego targac wszystkeigo). Itd. I takie zmiany - licze, ze przyniosa mi lepsze samopoczucie. A nie sam fakt, ze 'bede w Polsce' ;) - tak dla jasnosci ;)))
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:28
Zmiany są potrzebne i dobrze, że wiesz co chcesz zmienić. Ja też muszę życie przeanalizować. Co do leków nie biorę i oby tak zostało. Latać też się boję nie mam ataków paniki ale lot jest traumą dla mnie (kilka głębszych i lecę jak to większość Polaków lecących na wakacje).
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 10:32
nerwa, hej kochana, czytam Twoje posty i całym sercem jestem z Tobą...ale ja jestem w Polce...i uwierz mi, tu nie da się robić "co chcę". Jest ciężko! Martwię się, że wrócisz i będzie ci gorzej, a wtedy co?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:35
dusznomi, ale ja wiem - bo to nie chodzi o to gdzie sie jest, tylko wlasnie o jakies zmiany w zyciu. Ja wiem, ze ja wole byc blizej np. rodziny i znajomych a nie siedziec tu sama. Wole z bratem ogarniac firme (ktora on rozkreca ale tez czeka na moj powrot), wole pracowac naukowo chociazby za darmo, ale w innych warunkach niz tutaj (bez takiej presji ciaglej i wyscigu szczurów). Itd. I to są rzeczy ktorych mi tutaj brakuje... wiec skoro moge wybrac co innego - to czemu mialabym nie sprobowac? :)
A gorzej to juz mam wrazenie, ze byc nie moze... ;) A nawet jesli to wole "umierac" w DOMu , niz na obczyznie :D hehe
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:37
nerwa, No nie umieraj kobitko..masz jeszcze czas :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do