Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 13:12
sunshine161, Pisz tutaj , jedyne wyjście , bądź z Nami ile tylko możesz , myśli odrzucaj..czytaj. Moze jakoś przetrwasz do tej wizyty u psychiatry..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 02 paź 2013, 13:22
Wiecie może jak wygląda taka wizyta u psychiatry ? Czy ktoś z Was tam był? Czy jeżeli posiadam prawo jazdy, a pójdę do niego publicznie może to gdzieś zgłosić, że zagrażam bezpieczeństwu?? (zastanawiam się czy iść publicznie czy prywatnie) Kurde..nie wiem już co mam robić, nie chcę tak się czuć do końca życia.. :( ciągły strach, obawa, lęk.. przed czymś..że się coś stanie..chociaż nigdy się nic nie dzieje! Chcę jeździć autem, normalnie pracować, kiedyś mieć dziecko.. SAMA! sama robić te wszystkie rzeczy, a nie ciągle jakieś wymówki, uciekanie.. przecież tak się nie da!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 13:26
Natalia1913, No byłam, rozmowa u mnie była ponad godzinę, autem możesz jechać , co w tym złego?Byłam prywatnie , kiedyś na kase chorych , lecz wizyta trwała 10 minut.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez sunshine161 02 paź 2013, 13:30
ja mam wlasnie na kase chorych.;/ chcialam wczesniej -na str.internetowej pisze ze wizyta prywatna jest od zaraz -jasne. dzwonie codziennie i nie ma wolnych miejsc nawet prywatnie ;OO
juz mnie to wkurza;/
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 wrz 2013, 22:43

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 02 paź 2013, 13:33
No to nieźle ;/ ciekawe jak u mnie z tym będzie.. Przepisał wam na pierwszej wizycie jakies leki ?? przeciwlękowe?? jakie to były?? wkurza mnie, ze trzeba im tak wszystko to mówić ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 13:36
Mi przepisała od razu paroxetyne...lecz jej nie brałam , gdyz drugi zaproponował Mirtazepine , jednak po 3 miesiącach , kazal przejsc na ten pierwszy lek , biorę 2 miesiąc i jest lepiej.

-- 02 paź 2013, 13:37 --

sunshine161, Nie ma miejsc? Teraz dopiero widac ilu ludzi choruje, bo braku wolnych terminów..

-- 02 paź 2013, 13:37 --

Natalia1913, Tak , pytaja o wszystko, trzeba to przezyc.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 13:38
Z moich obserwacji wynika, ze psychiatrzy nie są AZ TAK zainteresowanie naszym życiem. Ale ja mam małe doświadczenie z nimi :) Bo u psychologia, bardziej jest skupienie, co sie stalo, jak wyglada zycie itd. a czesto psychiatra pyta, co dolega (np. lęki, smutek itd.) i przepisuje leki.
No ale jakąs tam historie musi zebrac na pewno. Ja ostatnio mialam dosc krotką wizyte. Powiedzialam, ze odczuwam lęk jak mam wyjsc z domu a pani psychiatra na to "aaa to wenlafleksyne przepiszemy" :D i tyle.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 13:40
nerwa, Ale mialas wizyte , moja mnie pytala o wszystko, moze zalezy na kogo trafimy.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 13:40
hania33, u mojej prywatnie tak samo trzeba sie zapisywac z duuuzym wyprzedzeniem, bo nie ma miejsc potem. A i tak przychodza ludzie i chca sie wcisnac :) Teraz dobrze byc chyba takim psychiatra... na brak pracy nie ma co liczyc ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 02 paź 2013, 13:42
powiesz mi jak to u ciebie wyglada??? pracujesz.. uczysz się?? boisz się wychodzić?? chciałabym coś więcej wiedzieć jeżeli to nie problem. Czy te leki które Ci przepisał działały tak, że gdy wychodziłaś z domu czułaś się jak człowiek, któremu nic nie dolega?? czy jeszcze jakieś obawy miałaś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 13:42
nerwa, Oj tak , dużo ludzi ma problemy , niestety i może być jeszcze gorzej..smutne to.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez sunshine161 02 paź 2013, 13:44
a robili wam jakies testy osobowsci itp? bo wyczytalam ze jednemu panu kazali laczyc kropki albo rysowac jakies drzewko i ze na tej podstawie mozna rzekomo rozpoznac schizofrenie,nerwice itp
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 wrz 2013, 22:43

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 02 paź 2013, 13:46
Nie wiem.. mam wrażenie, że jak pójdę tam to ludzie się dziwnie bedą na mnie patrzyć... ten lek Mirtazepine ma prze skutki uboczne :O :O
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 13:46
Mi nic takiego nie robili, wszystko stwierdziła po objawach, może to zależy właśnie od nich.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do