Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 21:03
i jak wam na wieczór? Ja nie najgorzej, coś mnie tam od czasu do czasu łapnie, ale staram się nie myśleć i daje jakoś radę !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 21:06
Ja wlasnie wrocilam ze spaceru, zmeczylam sie troche, az mi goraco bylo :)
Dzisiaj zamierzam wczesniej wylaczyc komputer, tak kolo 22 - ale nie wiem wlasnie co bede robic potem...
W kazdym razie, chce zobaczyc jak mi sie bedzie spalo, jak sie troche "wycisze" wczesniej :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 21:15
nerwa, i bardzo dobrze :) jak chodziłam ( krótko) na terapie, moja pani psycholog radziła, a nawet kazałą, żebym przynajmniej raz w tyg. szła spać nie później niż o 22. Ale... jeszcze mi sie nie udało :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 01 paź 2013, 21:16
dusznomi napisał(a):i jak wam na wieczór? Ja nie najgorzej, coś mnie tam od czasu do czasu łapnie, ale staram się nie myśleć i daje jakoś radę !


To super, bardzo się cieszę ;)
Ja z moim jutro znowu do kina, środy w orange i ogólnie możemy iść, chyba na horror, ostatnio miał być horro, ale jednak podobno miał być kiepski, więc komedia, teraz na pewno horror :) Nawet dobry mam humor, choć jeszcze trochę katar. No, ale co to katar, wtedy było gorzej, bo cała infekcja itp.

Dusznomi, wiesz co, czemu koleżanka się śmiała jak mówiłaś jej o nerwicy?
Wiesz, na szczęście nie każdy żyje w niewiedzy. Ja też znam wiele osób, które nie zrozumiałyby, ale np moja przyjaciółka- rozumie, nie ocenia. Mówiłam jej o mojej nerwicy, nawet powiedziałam jej o tej akcji z nożem, gdzie wszystko wyglądało tak, jakbym miała dźgnąć chłopaka, z pianą w buzi, jak przy wściekliźnie...

Teraz już tak nie postępuję, a co najlepsze nadal jesteśmy razem, wiem, że on wiele przeszedł przeze mnie.. Chociaż fakt, on też wiele złych rzeczy zrobił, wobec mnie też, ale nie chcę tu o tym pisać. Po prostu staramy się żyć jakby od nowa, nie myślac o tym co było.

No, ale w sumie bałam się, że jak jej to powiem, to że mimo tego, że przyjaciółka to wystraszy się ucieknie, bo skoro ja kiedyś z nożem, to logiczne, że mogłaby uznać, że jestem niebezpieczna, zrozumiałabym ją. A ona po prostu mnie zrozumiała, nie oceniała i nadal jest wobec mnie serdeczna, nie wystraszyła się mnie. No, ale fakt, zwykłej koleżance o tej akcji z nożem bym nie powiedziała, bo co innego koleżanka, co innego przyjaciółka.. to się czuje...
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 21:25
Hej mika211, a ja mam w nosie, czy oni się ze mnie śmieją, też się w duchu śmieję z nich! Bo...tak na prawdę, jestem o wiele bardziej szczęśliwa niż oni! A czemu? To proste, cieszą mnie małe rzeczy, małe kroki, coś czego oni nie zauważają!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 01 paź 2013, 21:28
dusznomi napisał(a):Hej mika211, a ja mam w nosie, czy oni się ze mnie śmieją, też się w duchu śmieję z nich! Bo...tak na prawdę, jestem o wiele bardziej szczęśliwa niż oni! A czemu? To proste, cieszą mnie małe rzeczy, małe kroki, coś czego oni nie zauważają!


No pewnie, a ona oprócz śmiania mówiła coś na ten temat czy tylko się śmiała?
Wiesz, ja długo znam tę przyjaciółkę, ale wcześniej za bardzo o mojej nerwicy jej nie mówiłam, o tej akcji z nożem też nie. Wiedziałam, żę mogę jej ufać, ale mimo wszystko wstydziłam się, dlatego dopiero niedawno jej powiedziałam.

Były też fakty z mojego życia, których też się wstydziłam i np powiedziałam jej powiedźmy po 4 czy 5 latach znajomości. No, ale ona zrozumiała.. .choć mogłaby nie zrozumieć.. bo wiem, że po tym mogła pomyśleć, że nie wie już co jest u mnie prawdą, a co nie.. ale ona pewnie wie, że ja milczałam tak długo nawet te 5 lat z czymś, bo po prostu wstydziłam się.. albo jak okłamałam ją z czymś to nie dlatego, że jestem kłamczuchą i że jej nie lubię, tylko dlatego, że to bardzo wstydliwe było dla mnie. Taka blokada, mimo że wiedziałam, że mogę jej ufać.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 21:31
mika211, nic nie mówiła, a powiem Ci, że ja się nią wcale nie przejęłam, gadałam dalej! A co mi tam! Jak ją dopadnie to przynajmniej będzie wiedziała do kogo przyjść po pomoc :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 01 paź 2013, 22:48
dusznomi napisał(a):mika211, nic nie mówiła, a powiem Ci, że ja się nią wcale nie przejęłam, gadałam dalej! A co mi tam! Jak ją dopadnie to przynajmniej będzie wiedziała do kogo przyjść po pomoc :D


Dokładnie, teraz to jest dziewczyna "mądra".
Mnie teraz zaczęły mocno boleć mięśnie, stawy na całym ciele, osłabienie mnie złapałó silne, prawie ruszyć się nie mogłam, ale sprawdziłam i nie mam gorączki, więc pewnie od kataru. No, ale uczucie okropne, dawno takiego bólu mięśni i stawów nie miałam, nie wiem skąd coś takiego.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 23:37
mika211, spokojnie, mnie boli tez wszystko i jeszcze serce dostaje szału
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 01 paź 2013, 23:50
nerwa napisał(a):Dzisiaj zamierzam wczesniej wylaczyc komputer, tak kolo 22 - ale nie wiem wlasnie co bede robic potem...
Do tej pory komputer jest włączony... :-|
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 23:53
Ramanujan, mój też!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 01 paź 2013, 23:55
dusznomi, ale ja miałem od 20.30 już nie siedzieć. Wytrzymałem z godzinę, dobre i to...
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 02 paź 2013, 00:16
Ramanujan, pewnie, że dobre! Ja codziennie sobie obiecuję i co? Sama siebie oszukuję!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 00:18
dusznomi, ja tez siedze ,,gg naprawiam i nic ... :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 18 gości

Przeskocz do