Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 09:49
nerwa, wiesz moze dawno juz nie pilas i organizm tak zareagował..bedzie ok :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 09:52
hania33, jak przezyje dzisiejszy dzien, to juz nie tykam alkoholu :) po prostu to nie jest warte przezywania potem takich stanów :( taka prawda... Nie no, musze jak najszybciej pogadac z szefem o wczesniejszym powrocie... ale wczesniej nie mial czasu, teraz znowu go nie ma - wiec to tez nie takie proste :( Moze wtedy bede choc troche spokojniejsza.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 09:56
nerwa, jeżeli taki Twój wybór , wracaj...będziesz szczęśliwsza.. :D

-- 01 paź 2013, 09:58 --

nerwa, Ale wiesz , napisze szczerze taka prace , jak Ty masz ja bym chciała...tylko się nie gniewaj :D

-- 01 paź 2013, 10:00 --

Czytalam wczoraj o zatrudnieniu w Polsce ,,nie ma szans :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 10:02
hania33, ja wiem, kazdy mi to mowi :) tzn. prawie kazdy, bo sa ze 2 osoby ktore maja podobna sytuacje co ja (jedna jest w Holandii), i tak samo, nie jest w ogole szczesliwa, czuje sie zle itd. A z boku tez by wygladalo, ze fajna praca, pieniadze sa itd.
Ja w kazdym razie neidawno doszlam do wniosku, ze moze i super praca, ale jak widac - nie dla mnie :) I ze glupia bylam, ze jak ludzie tak mowili, to bralaam to do siebie i zostalam dluzej wbrew sobie. Bo tak naprawde nawet jakby kazdy na moim miejscu wolal tu siedziec ile sie uda, to jesli ja nie chce, to nei chce :))) I musze sluchac siebie bardziej...

A tak naprawde byl czas w PL kiedy praktycznie nic nei zarabialam, i wtedy czulam sie duzo lepiej i taka szczesliwsza bylam...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:05
nerwa, Ale , jak zyc bez pieniędzy , ja bym musiała na rodzine patrzeć..a nie mam pewności , ze w kraju będę lepiej sie czula o to mi chodzi :(

-- 01 paź 2013, 10:09 --

Ty masz może tam wielu znajomych ..moi wszyscy pouciekali za granice..nie mam nikogo, pracy tez bym nie miała a tutaj mam szanse.I ta nerwica czy przejdzie w kraju? czy będę spokojniejsza? hmm, dzis w to watpie... :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 10:11
hania33, nie no jasne, pieniadze są potrzebne. Ja mysle, ze cos tam w PL bede zarabiac. Oczywiscie nieporownywalnie mniej, ale juz wole to mniej i lepiej sie czuc, niz wiecej a i tak nie moc z tego korzystac...
To oczywiscie wszystko zalezy od sytuacji, czy sie ma rodzine na utrzymaniu itd. Ale ja akurat wiem, ze dla mnie tutaj jest totalna wegetacja i ja "trace" te lata - i nic mi juz ich nie zwroci. A w Polsce, bedzie ciezko, ale chce zlozyc niedlugo taki wniosek o stypendium, pewnie marna szansa, ale gdyybm dostała to są jakies pieniadze (w sumie calkiem niezle) co miesiac "za nic", chce tez zlozyc wniosek o grant na jeden projekt, wtedy tez jakies pieniadze dodatkowe. I w sumie na tym narazie sie skupiam, a jak nie dostane - to bede dalej kombinowac. Ja mam o tyle dobrze, ze wlasnie nie mam np. dzieci na utrzymaniu i nie musze sie o to martwic.
Wiec Ty hania33, jestes oczywiscie w zupelnie innej sytuacji, wiec ja nie mowie, ze kazdy powinien wracac. Tylko walsnie ja wiem, ze chce to zrobic i juz :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:12
Nie chce się oszukiwać...ze w Polsce czeka mnie spokoj, wszystkie wspomnienia wroca..a dobrych nie mialam niestety :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 10:13
a ja wlasnie mam tak, ze nawet gdybym miala sie czuc tak samo, miec takie same lęki itd. to i tak wolalabym byc w Polsce. I nawet zanim zaczely mi sie te wszystkie objawy to tez wszystkim mowilam, ze juz nie moge sie doczekac az mi sie kontrakt skonczy bo juz ledwo tu wytrzymuje.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:14
nerwa, To wracaj..tylko pisz do Nas... :D

-- 01 paź 2013, 10:17 --

nerwa, kiedy bys wracala do PL?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 10:19
chcialabym na koniec roku jakos :) chociaz pewnie bedzie to trudne, bo swieta itd. a ja musialabym oddac mieszkanie, pozalatwiac urzedowe sprawy itd. Wiec moze predzej jeszcze do konca stycznia bym zostala, i wtedy po swietach przyjechala juz na miesiac wszystko pokonczyc.
Troche sie tylko boje, ze szef powie mi, zebym jeszcze cos zrobila (jakis kolejny projekt) przez ten czas. Ale z drugiej strony zawsze mu moge powiedziec, ze sie zle czuje i wtedy i tak nie bedzie mial wyjscia...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:21
nerwa, To jeszcze troszkę czasu zostało, lecz zleci i znów będziesz szczęśliwa :D tego Tobie życzę....
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 10:23
czy szczesliwa to do konca nie wiadomo ;))) heh, ale chociaz bede wsrod rodziny i znajomych...
W ogole jedna znajoma mowila mi (a wyjechala chyba na 3 miesiace za granice) , ze za nic w swiecie nie wyjechalaby drugi raz sama. Jak z kims znajomym to ok, ale sama - za nic.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:24
nerwa, Tak samej ciezko..i tak dlugo wytrzymałaś...a ktos z rodziny przyjeżdża do Ciebie?

-- 01 paź 2013, 10:26 --

Moje kuzynki do mnie pisały i to dalekie ..sms , żebym im tutaj prace załatwiła.. :(

-- 01 paź 2013, 10:29 --

nerwa, Jezeli masz w PL chociaż paru dobrych znajomych , którzy Cie nie opuszcza i dodadzą sil ..wracaj, ja nie mam nikogo :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 10:30
Kobiety co to za żale od rana! Już brać mi się w garść.
nerwa, i co wyjedziesz teraz, okaże się że w Polsce źle się też czujesz (zakładam taką opcję) i dalej będziesz uciekac? dokąd? i jak długo? Pisze tak, bo zła jestem na to cholerstwo, nie może nam zabierać życia, cholera mamy je tylko jedno! Skupmy się jak to zniszczyć- dać się musi! Wczoraj w nocy porównałam moja nerwice ( nie wiedziec czemu do psiaka). Patrzcie taki psiaczek mały i wredowaty co nam obgryza buty. Zamiast go od uczyć, kładziemy butki na szafke, czy do niej i nie ma problemu. A jak się mu uda sięgnąć nie mamy w czym wyjść. Kuźwa ta cała durna "choroba" robi z nami co chce!!! A jakim prawem? Myślę, że jej na to pozwalamy. Jeszcze głupio dajemy jej żyć! A jak, a tak, że pozwalamy aby te strachy, lęki i panika gościły w naszym życiu. Rezygnujemy z czynności banalnych, a czasem i takich, które wcześniej nam sprawiały przyjemność...a ta sucz się cieszy i zaciera ręce... "uuuu ale jestem zajebista, znów zatrzymałam ją w domu, znów się mnie boi, hahahah poddała się". My toczymy wojne, bądźmy bezwzględni! WSZYSCY! I nie ma znaczenia, czy wam serce szybko bije (mi od wczoraj wariuje), czy jest wam duszno ( to mnie nie opuszcza od 8 miesięcy, ani na krok). Spójrzmy na to tak, gdyby to była prawdziwa wojna...strzelanki, czołgi, bomby, granaty i wszystkie inne .... to co byśmy robili? walczyli, czy strzelali sobie w łeb? Ja bym walczyła! A co jest najlepszą bronią jak nie atak? Mam 26 lat a od niedawna WIEM że mam nerwicę, pewnie postawiła namiot w mojej łowie dużo wcześniej, ale biwak zaczęła w lutym! Co nie zmienia faktu, że przez ponad 25 lat, zyłam normalnie, robiłam co chciałam i miałam w nosie instrukcje obsługi ciśnieniomierza, nazwy leków, objawy chorób itd. A dziś? Kim dziś jestem? Pudłem nerwów? Wystraszonym małym dzieckiem? Wariatką? Staruszką na łozu śmierci? Strzępkiem nerwów? NO KIM? Myślę, że i ja i wy, jesteśmy nadal sobą, z tym, ze coś się pokichało. DAMY RADE! Każdy ma dni lepsze i gorsze, ale pomyślmy logicznie, ludzie bez nerwicy też niecodziennie czują się zajebiście, z tym, że my na to bardziej zwracamy uwage! Nie ma... ja mam dość tego jak mnie upokarza ta franca, żebym się wstydziła patrzeć sobie w oczy? A za co? Nie zrobiłam nic złego! Bierzmy się tu wszyscy w garść i działać!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do