Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 00:09
właśnie zupełnie obcy mi człowiek, wyciągnął do mnie rękę z pomocą! Przy tym napisał do mnie wiele ciepłych słów, które dały mi powód do usmiechu :) Są na tym świecie wspaniali ludzie! Dla takich chwil warto zyć, a nawet mieć tą cholerną nerwicę :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 00:11
dusznomi, No to masz szczęście...do mnie nikt nie chce pisać :(

-- 01 paź 2013, 00:14 --

może dożyję do 60 ..kurde nerwy mnie zjedzą żywcem.A tyle jeszcze przede mną..chyba :?:

-- 01 paź 2013, 00:16 --

dusznomi, Pozdrów tego wspaniałego człowieka..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 01 paź 2013, 00:31
Dokładnie haniu, lepiej sprawdzić.
No i tak, wspaniały człowiek, oby takich więcej :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 00:39
mika211, ja to już pisałam, miałałam kiedys taki stan, że nie byłam w stanie wyjsc przed własny blok (nawet jak wychodzilam na pólpietro do zsypu, to juz bylam baardzo zdenerwowana) i to trwalo miesiacami... A dalo rade to pokonać i bez leków. Wiec ogolnie mi sie wydaje, że leki nie są tu kluczowe, ale moga oczywiscie ułatwić sprawe - no i też pomagaja jakos funkcjonowac, jak nie da się inaczej.
Ale tez trzeba uwazac, bo np. w terapii moga czasem przeszkodzic, bo po braniu leków czesc rzeczy nie jest juz dla nas problemami, juz nie zwracamy na to uwagi itd. emocje sa wytlumione, i czasem trudniej dojsc do sedna.

Ale i z lekami i bez - wszystko jest do zrobienia :)
A dzisiejszy dzien (tzn. wczorajszy juz) oglaszam po prostu ZŁYM dniem, bo widze, ze kazdy sie czuł kiepsko, wiec wina dnia kiepskiego ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3988
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 00:49
nerwa, masz rację..niby słonko, fajna jesień...a tak do bani! Wina dnia! PONIEDZIAŁEK W KOŃCU :D

-- 01 paź 2013, 00:50 --

hania33, Haniu kochana, jak nam nerwy przejdą będziemy tak wychilloutowane że i 2 setek dozyjemy :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 01 paź 2013, 01:26
No na pewno macie rację :)
Życzę miłej nocy :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 01 paź 2013, 08:55
hania33, My piszemy do Ciebie :)
Trzeba walczyć i próbować bez leków, z czegoś się ta nerwica wzięła w naszej głowie. Widać czegoś się boimy, przed czymś uciekamy... tak mi się wydaje.
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 09:11
Powiem Wam... ze dzisiaj mam niezla masakre! Wczoraj wieczorem wypilam troche alko :) bo z kolezanka na skype sobie rozmawialysmy. Potem nie moglam cala noc spac!!! czulam sie jakbym miala wysoki puls, ale jak zmierzylam to bylo z 72 wiec nie tak zle. Ale ogolnie wcale mi sie spac nie chcialo i do 6 rano bylam calkowicie rozbudzona. Po 6 zasnelam na jakies 2h. Obudzilam sie zlana potem i tak sie dziwnie czuje :( Oczywiscie lęk itd. Goroco mi, raz zimno, ale co najgorsze, caly czas czuje serce! Tak jakbym jakas artymie miala czy c os... i boje sie, ze moze faktycznie mam jakąs niewydolnosc czy co. Oczywiscie po 2h snu to wiedzialam, ze dzien bedzie ciezki, ale zeby tak od rana taki stan z tym sercem?
Staram sobie tlumaczyc, ze pewnie nerwy i dlatego.. ale w sumie - to pewnosci nie mam.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3988
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 09:19
michalb, Wiem mam Was i dziekuje , co do lekow probowalam, ponad 10 lat nie bralam niczego...terapia mi nie pomogla :(


nerwa, moze alko zle wplywa na nasze sprawy nerwicowe..? ja nie pije to nie wiem :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 09:22
hania33, no pewnie ma zły wplyw ;) ale kurde no... serio boje się o swoje serce :( a juz mysallam, ze w oogle nie wkrecam sie w "sprawy sercowe"...

-- 01 paź 2013, 08:26 --

niby puls 74, ale tak czuje dziwnie w okolicy serca cos.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3988
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 09:29
nerwa, moze sobie wkręcasz..my juz tak mamy mi wczoraj serducho chcialo wyskoczyć ..pogoda do bani, to mój powód :D A slyszalam , ze wino czerwone ..dobre na krążenie ..to niby czemu gorzej by Tobie mialo byc :?:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 09:31
moze dlatego, ze wódke piłam zamiast wina? :P heh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3988
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 09:33
nerwa, to tez alko... :mrgreen: powinno byc lepsze krazenie, moze dlatego serducho przyspiesza?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lucus 01 paź 2013, 09:42
ja jestem na dobre wkręcony w sprawy sercowe ,za dużo myślę o sercu -a czy przypadkiem znów nie bije za szybko itd...i tabletka-Propranolol :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
28 sie 2011, 23:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 15 gości

Przeskocz do