Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 30 wrz 2013, 20:40
mika211, ja mam to samo z bieganiem :) przebiegne z 50m i juz ledwo oddycham! serce mi wali, powietrza nie moge złapac :) Ostatnio robilam tak, ze przebieglam kawalek, i potem szlam troche az odpoczelam i potem znowu kawalek itd.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 30 wrz 2013, 21:46
ech ja dziś nie mam tyle szczęścia co wy... nie jest dobrze!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zannia 30 wrz 2013, 22:21
Dzisiaj była panika w szkole na lekcji. Na szczęście taka słaba, trochę mi serce powaliło, trochę się potrzęsłam i przeszło. Zawsze przed jest mi strasznie nie dobrze, wam też? ;/
zannia
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 30 wrz 2013, 22:34
zannia, mi tez jest zawsze niedobrze! zaczyna za chwile serce walic i zaczyna sie nerwicowa jazda, dzis tak mam caly dzien. Ubeczałam sie jak dziecko, az sie boje co bedzie jutro! Nie mam juz sily!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 30 wrz 2013, 22:39
nerwa napisał(a):mika211, ja mam to samo z bieganiem :) przebiegne z 50m i juz ledwo oddycham! serce mi wali, powietrza nie moge złapac :) Ostatnio robilam tak, ze przebieglam kawalek, i potem szlam troche az odpoczelam i potem znowu kawalek itd.


Jednym słowem przez nerwicę czujemy się jak staruszki :( Smuci mnie to, bo w wieku 22 lat powinnam "góry przenosić", bo jak teraz tak, to co potem. Wiem jedno, chcę by było jak kiedyś i postaram się do tego dążyć, chcę czuć się lepiej, chcę czuć się sprawna.

Rozumiem dusznomi, każda z nas ma takie dni, tylko jedna częściej, inna rzadziej. Może zajmij się czymś, może choć trochę pomoże, bo mówiłaś, że czasem Ci to pomaga.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 30 wrz 2013, 22:59
mika211, nie mam sily, to jest jeden z tych dni kiedy sie poddaje...
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 wrz 2013, 23:05
dusznomi, Nie zdenerwowałaś się czymś ostatnio??

-- 30 wrz 2013, 23:06 --

Ja dzis tez nie najlepiej..cholerstwo...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 30 wrz 2013, 23:08
No właśnie. W takich dniach ciężko uwierzyć, że ma się nerwicę, ja też mam takie dni, żę czasem radośnie wiem, że to nie nerwica, ale i takie, że czuję się tak fatalnie, że ciężko mi uwierzyć, że to "tylko" nerwica, nadal tak mam, ale fakt, rzadziej na tych lekach.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 30 wrz 2013, 23:10
hania33, bardzo mialam nerwowe dni! Od piatku i pewnie teraz to wszystko wychodzi! A.... taki dzień też potrzebny, reset! Chwila odpoczynku w walce :D mika211, tez tak mam, ale ja lekow nie biore wcale, staram sie walczyc bez!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 wrz 2013, 23:12
dusznomi, Mi zawsze wychodzi po paru dniach....ja Ciebie doceniam.ze bez lekow sie starasz...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 30 wrz 2013, 23:21
hania33, musze znajsc na nia sposob!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 wrz 2013, 23:23
dusznomi, Ja szukałam tyle lat i teraz muszę brac lek...ale moze Tobie sie uda... ;)
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 30 wrz 2013, 23:24
Ja też podziwiam dusznomi, że dajesz radę bez leków. Ja miałam takie ataki, że po prostu chciałam brać leki. A teraz niedługo psycholog, więc będę się uczyć wiadomo, też jak funkcjonować bez nich, choć to na pewno nie będzie łatwe. Na pewno Tobie bardzo ciężko, a masz silną psychikę, bo patrz radzisz sobie, starasz się, to jest bardzo duzo. Po prostu tak się źle czułam, że chciałam zacząć brać leki i byłam przekonana, że wolę je, choć arcy zdrowe nie są niż męczyć się. Takie po prostu miałam i mam podejście.

Ale oczywiście dusznomi na pewno wygrasz z nerwicą, każdy walczy na swój sposób, jeden woli z lekami, inny bez itp :) Ja od razu po pierwszym ataku, pogotowiu, poszłam do psychiatry i zaczęłam brać leki. Wiem, mogłam próbować bez, ale czułam, że nie wytrzymam, po prostu. Na pewno powinnam już wcześniej iść do psychologa i psychiatry, bo już wcześniej się to we mnie kumulowało, ale bagatelizowałam, dlatego potem tak "mocno" wybuchnęłó, że tak powiem.

Ja czytałam na innym forum, że objawy nerwicowe mogą też wytworzyć się, gdy rodzice zbyt chrnią dziecko. Chyba Wam pisałam, że byłam wyśmiewana, dręczona, nawet topiona na basenie przez osoby z mojej klasy podstawowej? No pisałam, wtedy co Ty dusznomi też o sobie pisałaś. Tak byłó, a ja się bałam, pewnie od tamtej pory zakiełkował jakiś lęk, ogólnie przed światem. Poza tym rodzice wyręczali mnie często w różnych sprawach, pewnie przez to boję się pracy, odpowiedzialności.

W środku czuję się po prostu jak mentalne zagubione dziecko, jakbym nie umiała nic zrobić, jak ktoś mną nie kieruje.. tak to chyba można określić. Teraz oczywiście chcą bym była samodzielna, ale łatwo nie jest... Po prostu ciężko zmienić rolę jaką dotychczas się miało.

A tam na forum też polecają książkę i poszukam jej: "Niezwykła terapia" Jan Haley.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 wrz 2013, 23:27
mika211, Na jakim forum?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 17 gości

Przeskocz do