Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 27 wrz 2013, 21:40
satinela, :smile:
No to już zamiast przy komputerach 15 min na ćwiczonko WSZYSCY!!!!!
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 27 wrz 2013, 21:48
:great: :great: lecimy oddychac :great:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 22:20
A ja sobie pije drinka :) Ostatnio nie pilam nic a nic, bo sie balam. Wczrsniej po malej ilosci alkoholu kilka razy mialam ataki paniki i juz pomyslalam, ze w takim razie nie ma sensu. Ale z drugiej strony, ciagle jakies imprezy są , albo w pracy jakies spotkania wiec postanowilam wyprobowac w domu - i poki co ok :D Moze nawet na spacer zaraz pojde :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 27 wrz 2013, 22:38
nerwa napisał(a):Ale z drugiej strony, ciagle jakies imprezy są , albo w pracy jakies spotkania wiec postanowilam wyprobowac w domu - i poki co ok :D
Tak trudno odmówić spożywania alkoholu na tychże imprezach czy spotkaniach? :shock:
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 27 wrz 2013, 22:39
nie pijam wiec nie mam zdania, :shock:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 22:39
Ramanujan, nie - ale trzeba miec z tego tez jakis fun, juz jak sie pojdzie, nie? :)
Poza tym, duzo latwiej mi sie rozmawia po angielsku wtedy :))))
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 27 wrz 2013, 22:43
nerwa, ja nie piję alkoholu od wielu lat prawie wcale i nie mam z tym trudności. Nawet jakbym nie brał leków, to i tak był nie sięgał po alkohol. Nie wiem, ze względu na chorobę na chodzę na coś takiego, ale hm myślę, iż można osiągnąć dobrostan w innym sposób, ale alkoholem łatwiej przecież...
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 22:47
Ramanujan, znaczy ja nie pije jakos czesto ani duzo. Ale po prostu czasem fajnie isc wypic piwo czy drinka, wtedy taki czlowiek jest wyluzowany. Oczywiscie można tak miec i bez alkoholu, ale czasem taki lekki rausz jest po prostu przyjemny ;)
Ja to zauwazylam, ze jak nie pije na imprezach to dosc szybko chce mi sie spac i jestem zmeczona zaraz, a jak pije to jednak caly czas chce mi sie rozmawiac, no nie wiem.. tańczyc itd. Bez tego już tak po polnocy mialam niezły zjazd zawsze...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 27 wrz 2013, 23:05
hej ludzie zaraz się udusze....mam taki ciulowy oddech dziś, ze az mi sie w glowie kreci !!! za co do cholery!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 23:09
dusznomi, u mnie od kilku dni jest duza wilgotnosc powietrza i jakos tak duszno, ze i mi sie dziwnie oddycha czasem :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 27 wrz 2013, 23:29
mnie dzis tez krecilo sie w glowie, moze cisnienie sie zmienia czy jak.... :hide:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 23:33
mnie w głowie kreci od kilku dni, i neistety caly czas tak samo - od rana do wieczora. Ale najgorzej jest na poczatku, jak to przyjdzie. Potem juz zaczynam sie przyzwyczajac troche do tego kołowania.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 27 wrz 2013, 23:37
macie tez tak....cos zaczyna się chrzanić, nagle uczucie ciepełka w całej klacie, robi się niedobrze, serducho zaczyna walić.... co to?
ATACZEK... mały łobuzik, który wlazł mi do pokoju chyba przez otwarte okno, i pomyślał, że najfajniej będzie mu w mojej główce!!!
ja już powoli przestaje na to zwracać uwagę... poziom strachu tak ok 40/100, oddech do bani, serce napierdyla, zaraz chyba zwymiotuję na klawiaturę... co zrobie? ZAPALE! Niech się dziad dusi!

-- 27 wrz 2013, 23:40 --

o i tak sobie będę ataki wyobrażać...mały chłopczyk...wziełam na razie magnez...to tak jakbym mu dała cukierka :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 23:41
dusznomi, hehe ;) dokladnie!
A ja to wam powiem, ze w domu juz sie super czuje, jak za dawnych lat! A wieczorem to juz w ogole extra jest.
Bo przez ten czas (1-2 miesiace), nawet w domu bylo beznadziejnie, lęk wolnopłynący o każdej porze, ataki paniki w nocy, lęk nad ranem itd. I wyglada na to, ze jakos to przeminelo i znow mieszkanie jest oazą spokoju...
I to w sumie wszystko od momentu kiedy powiedzialam sobie, ze nie bede wkrecac sie w bledne koło, i zaczelam na sile myslec o czym innym niż lęku. Wtedy do pracy dawalam rade isc, dzieki temu mam wiecej na glowie i mam co robic w ciagu dnia (wiec jeszcze mniej mysle) i to sie przeklada na to, ze w domu jest duzo lepiej. Na zewnatrz roznie, ale i tak lepiej niz bylo - chociaz w jakies dalsze rejony to się jeszcze nie wypuszczam :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 28 gości

Przeskocz do