Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 27 wrz 2013, 16:13
platek rozy, Tak to samo praktycznie,dzis jestem nie do zycia a moj syn ma imieniny :o
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 27 wrz 2013, 16:16
Haniu ale nerwica czy zoladek?

-- 27 wrz 2013, 16:17 --

Ja dzis becze caly czas.... :x
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15968
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 27 wrz 2013, 16:20
platek rozy, żołądek i nudności :(

-- 27 wrz 2013, 16:24 --

zaraz mysle,ze jestem zla matka a choroba mi nie pozwala by normalnie sie czuc..chociaz w ten jeden dzien :x
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 27 wrz 2013, 16:29
Haniu ale zadna zla matka no co Ty opowoadasz?!Kto chce byc chory? :* Niestety nie mozemy sie w pelni cieszyc zyciem i sama juz nie wiem jak z tego wyjsc wszytskiego.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15968
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Danna83 27 wrz 2013, 18:15
Hej jestem tu nowa mam to samo co wy,dzis sie czulam fatalnie robilo mi slabo,ryczec mi sie chcialo itd nerwice mam od 7 lat,jesli mial by ktos ochote zapraszam na NASZA KLASE ANNA DOMAGALSKA GRUDZIADZ bo tam jestem najczesciej,fajnie by bylo z kims popisac kto mnie zrozumnie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 sty 2010, 20:41
Lokalizacja
Grudziądz

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 27 wrz 2013, 18:19
platek rozy,
Czasem mysle czy nie lyknac juz jakiegos psychotropa ale cala paczke i nie zasnac na wieki. Miec swiety spokoj z takim zyciem, bo to nie zycie.



NIGDY ALE TO PRZENIGDY TAK NIE MÓW. WYJDZIESZ Z TEGO I MY TEŻ... BĘDZIEMY SIĘ ŚMIAĆ I BRAC ŻYCIE PEŁNYMI GARŚCIAMI, ODDYCHAĆ PEŁNYMI PIERSIAMI, BIEGAĆ, SZALEĆ, SKAKAĆ, BĘDZIEMY ODWAŻNI, A ŚWIAT BĘDZIE STAŁ PRZED NAMI Z ROZWARTMI RAMIONAMI!
Ja też dziś mam kiepski dzień, ataku nie było, tylko troszkę w sklepie jakoś się źle poczułam, ale minęło. Natomiast dusze się na każdym kroku. Nie wiem jak się tego pozbyć!

-- 27 wrz 2013, 18:22 --

hania33, właśnie, że jesteś wspaniałą matką, a kto mi ostatnio pisał jaki jest szczęśliwy na przyjazd syna. Ucałuj chłopaka od nas... Mam 26 lat i nikt mi nigdy nie powiedział nawet "najlepszego" z okazji imienin...to ja się wam w grudniu upomnę :P:P:P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 27 wrz 2013, 18:31
Ja też się dziś duszę klatka i brzuch ściśnięte nie mogę nabrać pełnego wdechu. Oddycham swobodnie nosem ale co chwilę muszę brać jak ryba buzią i nie mogę do końca :/ Dodatkowo kaszlę przez to na siłę i bekam też na sile bo mam wrażenie jakbym był zapowietrzony jakby coś mnie w mostku blokowało (macie może też tak) jakaś masakra od dwóch dni.
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 27 wrz 2013, 18:43
Dusznomi ja juz coraz mniej w towierze ... dzis zrezygnowalam z tego wyjscia i beczalam pozniej o to caly dzien. A tak chcialam isc ale sie boje... Jak jade na miasto wole byc sama, w sklepie to samo bo czuje sie bardziej komfortowo. Nerwa chyba o tym pisala a ja mam podobnie jak ona ...Umre sama jak palec jak tak dalej pojdzie. :bezradny:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15968
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 27 wrz 2013, 19:53
platek rozy, a g*wno w d*pie ( jak mówi Kiepski), przejdzie, dasz radę, ja w was wszystkich wierze bardziej niż w siebie :) Nie jesteś sama jak palec bo wszyscy tu mamy siebie i to jest bomba atomowa dla naszej nerwicy....co prawda, jakiś zapłon ma kiepski, ale w końcu jak pindolnie to zostaną tylko wspomnienia !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 wrz 2013, 20:14
platek rozy, dokladnie - z tym byciem samemu to samo mam. A kiedys mialam zupelnie inaczej, wlasnie z kims czulam sie bezpieczniej. A teraz jak np. do pracy jezdze sama to ok, a jak raz jechalam z mamą (bo chciala zobaczyć moją prace :) ) to już w takich nerwach byłam, lęk był i w ogole beznadziejnie - i to dodatkowo z mamą, a co by było z kims bardziej obcym?!

Ale ogolnie nie martw sie, zawsze sa gorsze dni, i wtedy wszystko sie wydaje przytlaczajace, nie widac zadnej nadzieji (hania33 moze potwierdzic, jak jej jakis czas temu pisalam ciagle - jak zły stan byl :) ). Wszystko mnie przerazalo! A teraz jakos nawet do pracy chodzic zaczelam, robic po kolei rzeczy i juz troche lepiej patrze w przyszlosc. Wiec to jest pewne, ze wszystko mija, a przede wszystkim, te złe stany.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3991
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 27 wrz 2013, 20:18
nerwa, MA KOBIETA 100 % RACJI. Przejrzyj forum, każdy z nas upada i się podnosi, Walka z nerwicą jest cholernie ciężka, męcząca i w jakimś sensie upokarzająca! Ale te chwile kiedy jest lepiej dają siłe i motywację!

Przy okazji, masz świetny tekst w podpisie!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 27 wrz 2013, 20:55
Dzieki Dziewczyny :uklon:

Ja po prostu chcialabym znow sie cieszyc zyciem jak dawniej...Wychodzic ze znajomymi czy do nich a teraz mnie to przeraza... I osttanio wystraszylam sie tlumu w autobusie, musialam wysiasc.

Podpis wydal mi sie bardzo na miejscu i dlatego go umiescilam:)

Tak bardzo chce zeby juz zaswiecilo slonko dla nas wszystkich a wstretna choroba poszla precz!
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15968
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 27 wrz 2013, 20:59
to ja sie wam pochwale, ...poszłam dzis sama na calkiem drugi koniec osiedla.///stałam w kolejce na poczcie, .....robiłam sama zakupy w supermarkecie, ........ale zanim wyszłam, to wszytsko mnie cisło, i oddech pplytki, szłam i po drodze juz robilo mi sie goraco, miałam w myslach z 5 zawałów, ....a zeby bylo heroiczniej, nie miałam telefonu wiec w razie ataku, nie zadzwonilabym do nikogo, ......i tak szłam, spieta jak jakis zombiak i sobie mysle, ....mam to w dupie co bedzie musze dojsc, i ...zeby bylo mi latwiej, to w glowie miałam obraz jak juz jestem z powrotem w domu,......spotkałam kolezanke, ma poczcie kobiecie pilnowałam roweru, .....wrociałam, nie padłam, .....co my sobie sami robimy to szok, ...teraz kreci mi sie w glowie troche a powinnam sie cieszyc ile dzis lęków pokonałam ... :hide:
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 27 wrz 2013, 21:04
Dziękuję Wam, kochane Jesteście :uklon:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 56 gości

Przeskocz do