Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Mahadevi 07 cze 2007, 22:21
Moje ataki lęku to: drżenie całego siała, pocenie, się, czerwienienie się (lecz tylko w sytuacjch które mnie krępują, irytują), duszność, palpitacjeserca, nieskoncentrowanie i czasem zaburzenia ruchowe. W skrajnych sytuacjach wybucham płaczem i mam natrętne myśli o ucieczce :-/
Jak dorwą mnie wszystkie te ataki na raz to znaczy że mam atak już nie lęku ale paniki.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:23 pm ]
Acha no i nie dodałam jednego strasznie frapującego: zaburzenia mowy, albo mówię za szybko, alebo się jakam, albo mówie nie wyraźnie i przez to w ogóle już nie wiem o czym mówie :cry:
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez Samanta 07 cze 2007, 22:45
Mahadevi napisał(a):Moje ataki lęku to: drżenie całego siała, pocenie, się, czerwienienie się (lecz tylko w sytuacjch które mnie krępują, irytują), duszność, palpitacjeserca, nieskoncentrowanie i czasem zaburzenia ruchowe. W skrajnych sytuacjach wybucham płaczem i mam natrętne myśli o ucieczce :-/
Jak dorwą mnie wszystkie te ataki na raz to znaczy że mam atak już nie lęku ale paniki.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:23 pm ]
Acha no i nie dodałam jednego strasznie frapującego: zaburzenia mowy, albo mówię za szybko, alebo się jakam, albo mówie nie wyraźnie i przez to w ogóle już nie wiem o czym mówie :cry:


Eh.. Doskonale Cię rozumiem. Kiedy się denerwuję, mówię z szybkością światła ,tak , że nie sposób mnie zrozumieć.. dochodzi do tego jeszcze niewyrażne mówienie.:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez Mahadevi 07 cze 2007, 23:33
Samanta,
Kurde fajnie że nie jestem sama. Wiesz co ja nie moge tego opanować, walcze już z tym tyle lat... Różne leki sa myślę do opanaowania ale te zaburzenia mowy pojawiają sie sie ciagle z małymi przerwami...
Juz nawet ćwiczyłam różne ćwiczenia logopedyczne żeby usrpawnić swój narząd mowy... I na niewiele się to zdało...
A masz tak że jak się zdenerwujesz podczas opowiadania, to w końcu zapomnisz do czego zmierzałać, po prostu gubisz się w swoich myślach??
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Samanta 07 cze 2007, 23:37
Eh, tak i to bardzo często.. wiesz włańcza mi się taki kretyński mechanizm- Sama sobie wmawiam, że się pomylę w wyniku czego totalnie się zacinam, a wszyscy mają ze mnie niezly ubaw..
No i kiepsciutko jest z moją koncentracją...

Ja też się ciesze, ze nie jestem sama!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez Moniczka 08 cze 2007, 09:19
Sami,nie jestes sama-wspieramy Cie bardzo!Mam tez do Was pytanie,wiem ze od dziecka mam w dwoch miejscach skrzywiony kregoslup.Od ponad miesiaca mam straszne zawroty glowy,drzenie i dretwienie nog i rak,jak czytam ksiazke to mam mdlosci-zastanawiam sie czy to od kregoslupa szyjnego czy tez od nerwicy:(Nie wyobrazam sobie,zebym jeszcze teraz byla kaleka od kregoslupa,ale czuje ze to jednak TO:(
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Samanta 08 cze 2007, 10:22
Dziękuje Moniczko:) Ciesze się, ze trafiłam na to forum.

Co do twoich objawów, może warto zgłosić się do specjalisty? Jeżeli badania nic nie wykazują, to wtedy wiadomo, ze to z nerwicy.
Ja ostatnio miałam podobną sytuację(oprócz tego kregoslupa). Zawroty głowy, osłabienie,ból kończyn i wogole dziwnie się czułam. Poszłam porobić badania i okazalo się , ze były to najlepsze wyniki jakie podobno widziała moja lekarka. Wszystko było z nerwicy..objawy somatyczne dały się we znaki.
Pójdz jak najszybciej do lekarza, będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez MaRiAnEk 08 cze 2007, 10:25
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:03 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez Kriss 08 cze 2007, 10:35
Ehh tez mam te ataki lęku....i mam wrazenie ze mam tez nerwice zoladka choc moze to jest przez te lęki :p Czesto mi jezdzi po brzuchu, mam wzdecia i boli mnie brzuch...umiem sobie z tym radzic juz troche, ale czasem jak chwyci to potem mam wrazenie ze 3ma przez 3 dni a pozniej sie wyspokajam powolutku...ciagle mi serca bije jak glupie, konkretnie jak nie oddycham to widze jak mi sie brzuch rusza :o Wyniki dobre, wszystko okej...a jednak cos nie jest wporzadku... głupie te nasze lęki.... ja probuje sobie wmowic ze to jest smieszne i jak zaczynaja mnie lapac leki to zaczynam sie smiac zeby nie myslec o nich! Pomaga ;>
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:19

przez Moniczka 08 cze 2007, 10:42
Mojej mamie jak wypadal dysk to mdlala,miala wymioty i dretwienia konczyn.Na pogotowiu mysleli,ze pijana a ja zaraz wzieli pod rezonans i kazali nosic kolnierz.To straszne,ze to sie dzieje od kregoslupa-a gdzie ja teraz pojde do lekarza.Wielka dupa,strajk i wiadomo,ze na wizyte do ortopedy czeka sie minimum 3 miesiace.Dziwne,ze wzielam polowke alproxu i drzenie pzreszlo.Moze to powyzsze ma tez zwiazek z odstawianiem luxety,moze organizm tak reaguje choc ja czuje,ze to moj kosciec i boje sie operacji,unieruchomienia,wystarczy o tym poczytac na necie.
Moniczka
Offline

przez MaRiAnEk 08 cze 2007, 11:20
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 13:20 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez Moniczka 08 cze 2007, 11:36
U nas na razie na pogotowiu strajk i przyjmuja tylko z zagrozeniem zycia,a czlowiek jak sie slanika na nogach to jeszcze zagrozony nie jest,a czy myslicie ze to moze byc tez zespol odstawienny czy raczej nie?Wiem,ze dywagacje nie maja sensu ale zawsze jakos czlowieka uspokajaja.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Destrukcja 08 cze 2007, 14:48
u mnie jest tak ze wszystko cacy fajnie hula... i nagle nadchodzi goraco zimna fala niepokoju momentalnie trace kontrole nad tym co robie i ciagle mam mysl ze ZARAZ ZWARIUJE?


teraz zbieram sie na zajecia i mam dalej to dziwactwo nasila sie przed wyjsciem z domu ale czasem towarzyszy wszystkiemu myciu zebow sprzataniu czytaniu ....POMOCY CZY JA JUZ FIXUJE?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
30 sty 2007, 22:52

przez Mahadevi 08 cze 2007, 15:03
Destrukcjo,
Też tak tak czasami mam, takie myśli przychodza do mnie okresowo i potem znikają. W końcu uświadamiam sobie że nie fixuję albo wciągam jakieś leki i jest ok.
Nieznoszę uczucia niepokoju.
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

przez MaRiAnEk 08 cze 2007, 15:52
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:04 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do