Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 23 wrz 2013, 11:26
U mnie noc średnia niby przespana ale wierciłem się cała jakaś taka nie spokojna. Poranek z mdłościami i słabością. Cóż zrobić wczoraj było dobrze to dziś jest średnio...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 23 wrz 2013, 11:39
U mnie jak na razie jako tako,oprócz zawrotów głowy i dziwnego widzenia.Niby nic mi się nie dzieje,ale wkurza mnie patrzenie i z tego wszystkiego rwała bym włosy z głowy.Czuję jak bym płynęła,albo była pijana i by mnie znosiło na jedną stronę.Najgorzej z tym jest rano,później jest w miarę.Nie wiem czy to rozchodzić muszę.A jak się czymś zajmę mijają i zawroty.Ach nerwica...
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 23 wrz 2013, 12:59
Ale masz astygmatyzm? bo to wlasnie z tym jest najwiekszy problem. Zazwyczaj jak zmieniasz okulary na takie dla astygmatykow to one zmieniają kąt widzenia i na poczatku potrzeba troche czasu, zeby sie przyzwyczaic (a potem z kolei jak sie przyzwyczaisz juz a zdejmiesz okulary to krzywo widzisz też - bo juz wzrok sie przystosował do innego widzenia).

Mam :) Jak zakładam oksy to perfekcyjna wizja nagle, aż ciężko mi się przyzwyczaić. Tak jak pisałam, na początku noszenia może dziwacznie trochę. Pamiętam, jak miałam problem, żeby trafić na odpowiedni schodek, bo wizja trochę się rozjeżdżała. Teraz jest ok przy zakładaniu, ale po zdjęciu widzę nieostro przez jakieś 15 minut, dopóki wzrok na nowo się nie przystosuje do gorszej wizji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 23 wrz 2013, 18:49
Mimo średniego poranku dzień nawet nawet pochłonięty praca jestem. Wiecie co jeszcze mnie wkurza i dziś mi doskwiera to drżenie nóg ale takie jakby wewnątrz nie wiem czy tez tak macie co to jest z tym drżeniem a i jeszcze takie chwilowe kilkusekundowe bóle głowy w rożnych miejscach. taki ból traw chwilkę ale co sobie w tym momencie myślę to już lęk nakręca.
Tak więc prócz drżenia i tych chwilowych bóli głowy to jest ok :)
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 23 wrz 2013, 18:51
michalb, Ja mam te drzenia miesni..to meczy...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 23 wrz 2013, 19:01
ja dzis niby ok. to znaczy spie calkiem dobrze ale rano budze sie juz z telepaniem w srodku, wstaje biore leki i jakos mija, .....pojechalam sama do miasta w autobusie , byly korki,. // ze ja przezylam, ...ufff, generalnie niby ok, ale tak jakbym emocji nie miala,. grrrr, troche nizszy pozioml lęków, ale checi do zycia,zero, ...no i te oczy , ..
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 23 wrz 2013, 19:20
Czy Wy też macie pieczenie w klatce piersiowej?Wzięłam się za duże sprzątanie i podczas piecze mnie w klatce piersiowej.Jest to ni pieczenie ni ból rozchodzący się na boki i chyba jest przy wdechu.Zaczynam się nakręcać.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 23 wrz 2013, 19:24
mnie dziś za krtań coś trzyma... :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 wrz 2013, 19:35
hej moi drodzy, ja dziś kurde źle się czuje, ale bez lekow i starchu i całego tego badziewia nerwicowego. Spałam aż do 11, poszłam do pracy, dałam rade do 15 wysiedziec! Pozniej znow spalam do 18, teraz wysmarowana maścią rozgrzewającą leżę grzecznie w łóżeczku. Tragicznie się czuje, wszytsko mnie boli. A duszności...masakryczne! Jedyny plus taki, że zero ataków i lęku, chyba dziś nie miałam takiej "nerwusowej" sytuacji, ale co się dziwić jak przespałam praktycznie cały dzień! Mam nadzieję, że się nie zacznie na noc! Danna83, już zapisałam Twoje GG, fajnie wszystko opisałaś, ja nadal mam lekkie obawy przed atakiem, czasem boje się też, że pomylę atak z czymś poważnym i sama sobie odmówię pomocy!
michalb, Ja podobnie jak Hania mam drżenie mięśni, nie codziennie na szczęście !!! Umęczyć to potrafi okropnie, człowiek taki rozdygotany. Najczęściej mam tak z nogami i rękoma!
pimpek82, a ja mam różnie, raz czuję pieczenie, raz taki chłód dziwny, a czasem takie rozpieranie, jakby mi mostek miał pęknąć na pół!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez byle kto 23 wrz 2013, 19:40
Biorę lek a i tak czuję stres i lęk. Wiecie może czy to już tak zawsze będzie?? pozdrawiam
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 sie 2013, 17:21

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 23 wrz 2013, 19:55
nerwa dzięki czyli to nerwica,bo już się bałam że zawał :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 23 wrz 2013, 22:33
dusznomi, A Ty wiesz, ze mi sie dzisiaj tez strasznie chce spac? W sumie codziennie mi sie chce od rana, ale dzis poszlam do pracy, przesiedzialam pare godzin (w sennym marazmie) i jak wieczorem wrocilam do domu, to jestem taka zmeczona, ze az mnie troche przeraza ten stan... bo na wieczor zazwyczaj mi sie poprawia i własnie sie rozbudzam. Dodatkowo, przeciez nie robilam w tej pracy niczego męczącego...
A ja juz o 21 to mialam mega zmeczenie, oczy mi sie zamykaly a co najgorsze - takie skolowanie straszne w glowie :-/ I niby powinnam sie po prostu polozyc, ale z drugiej strony jakos sie boje, bo ten stan jest taki nienaturalny jakis... ehh :)

-- 23 wrz 2013, 21:47 --

troche tez sie zastanawiam, dlaczego jak mam takie zmeczenie, to nie taki ejak normalny czlowiek - tylko takie jakbym byla naprawde wycienczona i to tak psychicznie glownie - jakby tak w srodku glowy, ze mozg nie zdarza z przetwarzaniem informacji. Dziwne to...
I tez nie wiem czy to od nerwicy czy od tych prochow.. :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 23 wrz 2013, 23:10
nerwa, a moze to jakis efekt tabletek, nie wiem, ja to jestem śpiąca teraz na bank przez choróbsko, załatwiłam się na tym weselu jak nie wiem! Ale lęków dziś zero! o dziwo! czyżby moja kochana nerwica też się zainfekowała :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 23 wrz 2013, 23:12
wlasnie ja też lękow zero :) tylko wieczorem mialam przez chwile lekki niepokoj. Ja to mam wrazenie, ze jak jestem taka otumaniona to i lękom sie ciezej przebic ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do